Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Blogerzy więcej

I jeszcze jeden, i jeszcze raz…: sztandar wyprowadzić, czyli o szkołach i oświacie.

Reforma budzi emocje. I słusznie, skoro coś, co się budowało przez 17 lat, w kilka miesięcy wywraca się to do góry nogami. Czy reforma oświaty jest potrzebna? Tak! Co do tego nikt nie ma chyba wątpliwości. Tylko jak to zrobić? W Polsce okazuje się, że wszyscy się znają na piłce nożnej i… na oświacie.

I jeszcze jeden, i jeszcze raz…: sztandar wyprowadzić, czyli o szkołach i oświacie.
źródło: autora tekstu

Ja się nie znam, przynajmniej na tyle, żeby wybierać najlepszą formę edukacji naszych dzieci. Z niedowierzaniem też czytam, jak niemal każdy Polak wie najlepiej, jak trzeba profilować szkoły i co dla ucznia jest najlepsze.

Ale chciałbym uświadomić domorosłym specjalistom od oświaty kilka faktów. Każdy z nas chętnie odwołuje się do systemu oświaty, w jakim zostaliśmy wychowani 20-30 lat temu. Tylko chciałbym też pokazać i uświadomić ogromną różnicę pomiędzy tym co było, a tym co jest. Chciałbym przypomnieć też, że system oświatowo-edukacyjno-wychowawczy obejmuje Polaków w wieku już od 3 nawet do 25 lat (3 lata+4 przedszkole +8 szkoła podstawowa +5 technikum +5 studia) i dłużej!!! I trzeba kompleksowo zreformować cały system, a nie kierując się populizmem i demagogią demolować tylko jego fragment, nazywając to reformą.
Po kolei:

1) Przedszkola. Czy pamiętacie Państwo po co nasi rodzice oddawali nas do przedszkola? Odpowiedź: na przechowanie. Prawda? W przedszkolu główne punkty programu, to była zabawa w kółko graniaste, leżakowanie, spacer… Prawda? Naukę rozpoczynaliśmy w szkole od 7 lat. Dzisiaj podstawą programową objęte są dzieci w przedszkolu od 3 lat. Dzieci 5-6 letnie objęte są już programem nauczania niemal takim, jak kiedyś w szkole. Dydaktyka często wykracza poza podstawę programową np. metoda pedagogiki Montessori. Dzieci uczą się w przedszkolu np. pkt. 11 PP „Przygotowanie dzieci do posługiwania się językiem obcym nowożytnym poprzez rozbudzanie ich świadomości językowej i wrażliwości kulturowej oraz budowanie pozytywnej motywacji do nauki języków obcych na dalszych etapach edukacyjnych…). W nowej podstawie programowej dla przedszkoli jest nauka czytania, pisania i liczenia. Wiek przedszkolny obniżono do 3 lat. Zakres nauki (!!!) w przedszkolu podzielony jest na kilkanaście grup.

2) Szkoła podstawowa. To nie ta sama szkoła co kiedyś. Trudno powiedzieć czy lepsza czy gorsza? Inna. Wyposażona w komputery, tablice interaktywne, laboratoria języków obcych, sale i place zabaw dla młodszych dzieci i kompleksy sportowe….

3) Gimnazja. 17 lat temu z bólem wprowadzane w nasz system oświaty. Na początku było trudno, ale od 10-12 lat temat problemów z gimnazjami zniknął. Okrzepły. Nauczyciele i uczniowie weszli w ten system. Nauczyli się go. Opanowali. Efekty: nasi gimnazjaliści wśród najlepszych w Europie.

4) Szkoły średnie. Tu jest potrzebna największa reforma, szczególnie jeśli chodzi o szkolnictwo zawodowe. Tu przez ostatnie 25 lat stało się najwięcej złego. Ale tu reforma rozpoczęła się już w tym względzie 2-3 lata temu. Przynajmniej w Nowej Soli. Wszyscy zrozumieli, że bez dopasowania tego systemu do potrzeb rynku pracy, będzie tylko gorzej. Tu jest jak najbardziej potrzebny powrót do przeszłości.

5) I na koniec: uczelnie wyższe. Tu jest ogromna praca do wykonania. Tu warto przypomnieć sobie, jakiej trzeba było kiedyś mobilizacji i wytężonej pracy w szkole średniej, żeby zdać egzaminy i marzyć o dostaniu się na wyższą uczelnię. Takie marzenia mobilizowały do nauki. Dzisiaj do uczelnia wyższa marzy o studencie i o niego zabiega. Za wszelką cenę. Nawet kosztem obniżenia wymagań i poziomu nauczania. Dzisiaj wystarczy zdać na minimum maturę w najsłabszej zawodówce i uczelnie biją się o absolwenta. Profile ogólnokształcące, które niegdyś były tylko w renomowanych „ogólniakach” dzisiaj są w najmniejszych i najsłabszych zawodówkach. Nie chciałbym nikogo urazić, ale mam wrażenie, że kiedyś absolwent technikum, broniący na piątkę pracę dyplomową, miał wiedzę o wiele większą, przynajmniej tą techniczną, od dzisiejszego inżyniera. Czy wiecie, że: W Polsce w roku 1990 mieliśmy 390 tys. studentów, a wykształcenie wyższe miało tylko 7% dorosłych Polaków. W roku akademickim 2014/2015 w Polsce funkcjonowały 434 uczelnie wyższe, których mury opuściło przeszło 395 tysięcy absolwentów (w ciągu roku!). W tej liczbie aż 64,8% stanowiły kobiety. Obecnie mamy ok. 1,5 mln studentów. W latach 1990-2007 powstały aż 42 nowe uczelnie państwowe i 322 uczelnie niepubliczne. Nawet małe miasta powiatowe mają ambicje żeby mieć wyższą uczelnię. A poziom? Z tym bywa różnie.

I nie ma się czemu dziwić, że mamy armię bezrobotnych magistrów i inżynierów. Bo rynek pracy szybko weryfikuje wiedzę, niestety często niekorzystnie dla naszego systemu edukacji, szczególnie tego wyższego.
I dlatego bardziej od likwidacji gimnazjów interesuje mnie liczba godzin w szkołach matematyki, fizyki czy chemii? Jaki jest pomysł na naukę przedmiotów zawodowych (skąd nauczyciele zawodu, skoro najlepsi idą do przemysłu?). Jak będzie wyglądała matura i czy będzie na niej matematyka i na jakim poziomie? Czy na wyższe uczelnie będą egzaminy? Czy ktoś będzie weryfikował poziom nauczania na tych setkach powstających jak grzyby po deszczu uczelniach wyższych, produkujących bezrobotnych magistrów?
I ile byśmy się nie starali, nie napinali i nie „mędrkowali”, dobrze byłoby znaleźć odpowiedź na pytanie, co z Polakami wychowanymi, wyuczonymi i wykształconymi w naszym kraju (500+, stypendia, 22 lat nauki) za pieniądze polskich podatników, a po skończeniu nauki zasilającymi rynki pracy Irlandii, Niemiec czy Szwajcarii? Jeśli Polska we wszystkich innych dziedzinach, na czele z poziomem życia, nie zbliży się do Starej Europy, to i 10 kolejnych reform nie pomoże. Trzeba być przede wszystkim skutecznym w zarządzaniu krajem we wszystkich jego dziedzinach.

Data:
Kategoria: Polska
Tagi: #edukacja #reforma

Wadim Tyszkiewicz

Wadim Tyszkiewicz - https://www.mpolska24.pl/blog/wadim-tyszkiewicz

Prywatna strona Wadima Tyszkiewicza, prezydenta Nowej Soli i zwykłego obywatela.

Komentarze 4 skomentuj »

1. z tego co ja słyszałem ostatnia reforma PO (tuż przed przymusem wysyłania 6latków) wprowadziła zakaz nauki czytania i pisania w przedszkolu.
2. Moim zdaniem nie jest tak ważna struktura lecz to czego się w szkole uczy, reforma Handtkego polegała głownie na redukcji o połowę przedmiotów przyrodniczych. W pozostałych przedmiotach (matematyka, polski) ograniczono treści nauczania obniżając próg zdawalności (z 50-60% do 30%). Dodatkowo zredukowano pozycję nauczyciela w szkole i forsowanie zdawanie uczniów niezależnie od posiadanej przez nich wiedzy i umiejętności.

Ostatnia reforma PO pogłębiła te procesy wprowadzając specjalizację w LO (tylko w I klasie przedmioty ogólne, w reszcie maturalne + specjalizacja) zabierając przedmiotom przyrodniczym kolejne godziny i redukując informatykę do 90h w szkole średniej (1h w 1klasie). Obecna reforma trochę ten trend cofa dając szansę na to by w szkole był fizyk, chemik, biolog, informatyk na pełny etat, ale nadal daleko temu programowi do poziomu sprzed reformy Handtkego. Nie mam natomiast wiedzy o tym jaki zakłada się poziom wiedzy, próg zdawalności i czy będzie nacisk na maksymalną zdawalność

pomyłka, nie 90h informatyki lecz 60

Jeszcze jedno, komputery multimedia itd. to może być pomoc ale i utrudnienie w nauce. Zbyt często używane redukują zdolność wyobraźni a co za tym idzie myślenia abstrakcyjnego.

Pan Tyszkiewicz ciągle roi o jakiejś "Europie". A fakty są jednoznaczne: Niemcy, Francja czy Włochy co coraz bardziej państwa UPADŁE!! A Szwecja - niegdyś raj na Ziemi - już w niedługim czasie stanie się PIEKŁEM, skąd będą uciekali (do Polski między innymi) rodowici Szwedzi. Ale zaKODowany umysł pana Wadima nie przyjmuje tych prostych prawd. Dla niego Zachód to wciąż krynica wszelkich mądrości, których powinniśmy słuchać i kopiować, bo my przecież to zaściankowa i ciemna Polska, w której obecnie zapanował faszystowski reżim Kaczyńskiego z którego "cały świat się śmieje".....
Tylko współczuć panu Wadimowi......

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.