Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Groźny władca

W istocie ważniejsze w ustroju jest to jak obalić złego władcę niż jak powołać dobrego.

Groźny władca
Monarchia [1] to jedna z możliwych, dobrych, sprawdzonych, tradycyjnych form strzeżenia prawa publicznego, które będzie chronić przed powstaniem niemoralnej tyranii. Właśnie do tego służył monarcha w dawnej Rzeczpospolitej - on strzegł praw i swobód szlachty, czyli obywateli. Ale inne formy ustroju wolnych krajów nie są złe – mogą być dowolne, to tylko kwestia techniczna.
Najważniejsze jest to, że w kraju naszej cywilizacji (niekoniecznie państwie! – kraj [2] to nie państwo!) musi być prawo publiczne i musi być jakiś sposób jego ustanowienia, egzekwowania i strzeżenia by go nie popsuć. Musi być jakaś forma pilnowania tego, by właściciele ziemi nie łamali fundamentalnych zasad nakładanych przez moralność i cywilizację. Pięcioprzymiotnikowa demokracja temu nie służy bo łatwo przeradza się w tyranie, oligarchię i państwo totalne - co dziś obserwujemy.
Jakaś forma republiki z kolektywną władzą posesjonatów z prawem weta dla każdego z nich może służyć utrzymywaniu dobrego prawa publicznego.
Ale co by nie było to ludzie zawsze będą potrzebować jakiegoś reprezentanta i o ile sensowne jest to, że będzie przez nich wybierany w głosowaniu, to nie ma żadnego powodu, by był wybierany na jakąś z góry określoną kadencję i by każdy głosujący miał taką samą wagę głosu. Ustrój dawnej Rzeczpospolitej z elekcyjnym królem i rozproszonym aparatem przemocy był mieszaniną republiki i monarchii i był jedną z najlepszych form ustrojowych.
W istocie ważniejsze w ustroju jest to jak obalić złego władcę niż jak powołać dobrego. W Polsce to było i nazywało się: De Non Praestanda Oboedientia [3].
Ale władca, który stoi na czele legislatury to jedno, a tak naprawdę groźny władca, który może niszczyć swobody obywatelskie to tylko ktoś, kto jest szefem aparatu przemocy. Skutecznie kontrolować go może tylko szef innego aparatu przemocy. Porządek ustanowią porozumienia tych szefów i konkurencja między nimi. Gdy nie będzie prawa publicznego, to oni się mogą dowolnie porozumieć tworząc tyranie. Gdy będzie prawo publiczne, a oni będą władać terenami wymieszanymi, rozproszonymi [4] (albo będą obsługiwać te terany mając ich właścicieli jako klientów) to będzie to najlepsza gwarancja tego by nie zaistniała tyrania.
Tylko to, a nie żadna demokracja. Widać, że zasady wolnego rynku powinny działać nie tylko w gospodarce, ale też polityce. Niewidzialna ręka wolnej polityki [5] jest równie ważna co niewidzialna ręka wolnego rynku.
 
Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz Świderski

Pupilla Libertatis - https://www.mpolska24.pl/blog/gps111

Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, dociekam, analizuję, dyskutuję, politykuję, polemizuję, rozważam, prowokuję, filozofuję.

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.