Niedawno opublikowałem wpis na X: Link do wpisu. Koniecznie należy go przeczytać, zanim przejdzie się dalej. Moje tezy w nim postawione są na wyrost, to raczej moje pobożne życzenia niż fakty. Faktem jest tylko odwołanie Ewy i głoszenie reguły niełączenia stanowisk.
Wpis dotyczył zasady niełączenia funkcji partyjnych z funkcjami publicznymi oraz jej konsekwencji w konkretnych decyzjach personalnych. Wpis ten spotkał się z szeroką akceptacją i lajkami wśród działaczy i działaczek Nowej Nadziei, w tym samego Przemysława Wiplera, którego dotyczył, co jest istotne, bo oznacza przyjęcie pewnego założenia ustrojowego.
To założenie brzmi prosto: jeżeli zasada niełączenia funkcji ma być traktowana poważnie, to musi być stosowana konsekwentnie i symetrycznie, niezależnie od osób i bieżących układów. A więc też i samego Sławomira Mentzena, który teraz jest jednocześnie prezesem partii i posłem. Więc musiałby i siebie odwołać ze stanowiska prezesa partii, tak jak odwołał europosłankę Ewę Zajączkowską-Hernik ze stanowiska prezesa okręgu podwarszawskiego.
Jak można to wszystko uratować? Otóż należy odpuścić sobie odwołanie od decyzji Sądu Najwyższego wykreślającej Nową Nadzieję z rejestru partii i należy porządnie przemyśleć stworzenie nowej partii, a więc tego, jaki będzie miała statut. Tego nie może napisać prawnik, by zadbać tylko o zgodność z prawem, czyli z ustawą o partiach politycznych. To musi zrobić wytrawny polityk w porozumieniu z politologiem i jakimś ścisłowcem – matematykiem, fizykiem czy informatykiem. Niniejszym pomagam im w tym, tworząc zarys takiego statutu.
Jeśli nowa Nowa Nadzieja ma być partią merytoryczną, technokratyczną i wolnorynkową, to jej struktura musi odzwierciedlać te wartości, a nie kopiować struktury PZPR/PiS/KO. Oto moja propozycja:
I. Filozofia ustrojowa partii
Teza ustrojowa: Partia nie jest wspólnotą karier, lecz narzędziem selekcji elit i organizacji procesu wyborczego.
Mandaty publiczne nie są nagrodą partyjną, lecz czasowym zleceniem od wyborców. Ten sposób myślenia istniał w pierwotnym liberalizmie anglosaskim i wraca dziś w modelach postpartyjnych.
II. Rada Liderów — organ strategiczny
Konstrukcja: Najwyższym organem politycznym partii jest Rada Liderów.
Skład: Posłowie, europosłowie, senatorowie, ewentualnie byli ministrowie lub wysocy urzędnicy państwowi – osoby pełniące funkcje publiczne mogą zasiadać w Radzie. Mentzen mógłby zostać przewodniczącym tej rady.
Kompetencje: Ustalanie linii programowej, haseł kampanii, zatwierdzanie list wyborczych, decyzje strategiczne (koalicje, kierunki kampanii). Szeroko pojęte polityczne planowanie strategiczne i taktyczne. Określa cele, nie wdając się w szczegóły ich realizacji. To analogia do legislatury w państwie.
Zakaz: Członkowie Rady nie pełnią funkcji operacyjnych w partii. Rada Liderów nie posiada kompetencji do zarządzania strukturami terenowymi ani aparatem partyjnym, a tylko wydaje polecenia realizacji konkretnych zadań.
Precedensy:
- „Parliamentary caucus” w systemach anglosaskich (USA, UK)
- Model polityki opartej na caucusach
- Model klubów parlamentarnych w Kanadzie i Australii
- Case study: wczesne La République En Marche
III. Aparat partyjny — władza wykonawcza bez mandatów
Konstrukcja: Aparat partyjny jest czysto operacyjny. Zajmuje się realizacją zadań zleconych przez Radę Liderów.
Funkcje: Sekretarz generalny, zarząd organizacyjny, struktury regionalne i lokalne.
Osoby pełniące funkcje partyjne: Nie mogą być posłami, europosłami, radnymi, nie mogą zasiadać w spółkach Skarbu Państwa, nie mogą pełnić funkcji rządowych.
Zasada: Aparat partyjny odpowiada wyłącznie za realizację decyzji politycznych i logistykę wyborczą, nie za ich formułowanie. Ludzie ci muszą być opłacani rynkowo, aby nie traktowali pracy jako trampoliny do mandatu.
Precedensy:
- Niemieckie Stiftungen przy partiach (zaplecze merytoryczne bez mandatu)
- Oficjalny opis roli fundacji politycznych w Niemczech
- Skandynawskie partie liberalne (silny aparat, słaby kult wodza)
IV. Prezes partii — menedżer, nie lider polityczny
Konstrukcja: Prezes partii nie jest twarzą polityczną, nie kandyduje w wyborach, nie pełni żadnej funkcji publicznej. Jest menedżerem organizacji, gwarantem statutu i procedur, wykonawcą decyzji Rady Liderów. Prezes partii podlega okresowej ocenie przez Radę Liderów. Jest jej podwładnym, a nie partnerem.
Precedensy:
- Model przewodniczącego w holenderskiej VVD (rola organizacyjna vs lider polityczny)
- Zarządy fundacyjne typu PAC w USA
To rozbraja model prezesa‑szejka z folwarkiem działaczy, nie odbierając liderom realnego wpływu na kurs polityczny.
V. Kandydaci na listy — spoza aparatu
Zasada: Członkostwo w partii nie jest warunkiem kandydowania. Kandydaci mogą pochodzić z: think tanków, organizacji branżowych, nauki, biznesu, prawa, samorządów, stowarzyszeń. Partia udostępnia listy, nie produkuje polityków. Warunkiem udzielenia miejsca na liście jest akceptacja programu i deklaracji ideowej partii.
To jest odwrócenie logiki PZPR‑bis: najpierw zawód, kompetencja i reputacja, potem mandat – a nie odwrotnie.
Precedensy:
VI. Kadencyjność i rotacja
Zasada: Funkcje partyjne – maksymalnie dwie kadencje, brak zasiedzenia, automatyczna rotacja struktur.
Kadencyjność pełni funkcję analogiczną do mechanizmów bezpieczeństwa w systemach technicznych — zapobiega akumulacji władzy. Nie po to, by utrudniać, tylko by nie spłonął cały dom.
Precedensy:
VII. Forum Członkowskie — zbiorowy mózg partii
Problem: W tradycyjnych partiach szeregowy członek jest potrzebny tylko do płacenia składek, zbierania podpisów czy roznoszenia ulotek. To marnotrawstwo potencjału intelektualnego tysięcy ludzi.
Rozwiązanie: Wprowadzenie mechanizmu Demokracji Płynnej (Liquid Democracy) jako ciała doradczego dla Rady Liderów. Każdy członek partii ma dostęp do platformy cyfrowej, gdzie toczą się prace nad stanowiskami programowymi i tworzeniem raportów merytorycznych. Tworzony jest też wewnętrzny biuletyn informacyjny. Dodatkowo forum to definiuje w ramach swojej platformy cyfrowej oficjalne kanały komunikacji i zasady ich działania, tak by była jasna i zdefiniowana ścieżka do zadawania pytań i zgłaszania postulatów pomiędzy wszystkimi organami partii.
Mechanizm:
- Głosowanie bezpośrednie lub delegowane: Członek może głosować nad danym projektem (np. stanowiskiem ws. energetyki, czy procedurą dotyczącą składania sprawozdań) osobiście LUB przekazać swój głos innemu członkowi, którego uważa za eksperta w tej konkretnej dziedzinie. W głosowaniach liczy się waga głosów, które zebrał dany członek, ale w każdym temacie z osobna.
- Płynność: Delegację głosu można w każdej chwili cofnąć lub zmienić. To tworzy naturalną, merytoryczną hierarchię autorytetów, osoby najbardziej kompetentne w danej dziedzinie dostają więcej głosów od innych i w swoim gronie opracowują raporty i analizy, a jak nie mają czasu, to oddają swoją pulę głosów komuś innemu.
- Zasada „Comply or Explain”: Rada Liderów nie musi przyjąć każdego pomysłu Forum, ale statutowo musi się do niego odnieść. Jeśli Forum przegłosuje raport, Rada musi go wdrożyć do programu albo opublikować oficjalne uzasadnienie, dlaczego go odrzuca.
To zmienia członka z „klakiera” w realnego współtwórcę programu i strategii, szanując jednocześnie czas zapracowanych profesjonalistów.
Precedensy i narzędzia:
- LiquidFeedback (Niemcy) – oprogramowanie do debat masowych
- vTaiwan / g0v (Tajwan) – wpływ platform cyfrowych na legislację
- Decidim (Barcelona) – platforma partycypacyjna
VIII. Kontrwywiad i wywiad
W partii powinien istnieć organ, który opracowuje raporty dla Rady Liderów i innych ciał statutowych dotyczące analizowania zachowania się osób wewnątrz partii, oraz zjawisk i działań dookoła niej. Celem jest wykrywanie wrogich akcji przeciwko partii oraz wykrywanie prawdziwych intencji konkurencji. Organ ten jest jawnie określony, działa na zasadzie OSINT, czyli białego wywiadu, i tworzy tajne raporty do wglądu dla różnych władz, które oznacza stosowną klauzulą tajności.
Organ ten może zlecać wykonywanie zadań ogółowi członków, którzy to będą robić w ramach Forum Członkowskiego opartego na demokracji płynnej. Skład i obrady organu mogą być tajne, ale powinna być zdefiniowana jawna ścieżka korespondencji z nim dla ogółu członków.
Wszystkie mechanizmy bezpieczeństwa muszą być transparentne wobec członków i zgodne z zasadami praworządności oraz dobrego obyczaju politycznego. Nie mogą być narzędziem selekcji personalnej czy frakcyjnej.
IX. Transparentność, jawność i obieg informacji
Partia działa w oparciu o zasadę maksymalnej transparentności, ograniczonej wyłącznie względami bezpieczeństwa organizacyjnego, ochrony danych osobowych oraz skuteczności operacyjnej.
Domyślnym stanem informacji w partii jest jawność, a niejawność stanowi wyjątek wymagający uzasadnienia.
Statutowo wyróżnia się trzy poziomy dostępu do informacji:
- jawność publiczną,
- jawność wewnętrzną (dla członków),
- informacje chronione.
Zakres informacji chronionych ma charakter zamknięty i nie może być rozszerzany uznaniowo. Każda decyzja o nadaniu informacji statusu niejawnego wymaga uzasadnienia i podlega okresowej rewizji.
Szczegółowe zasady transparentności, klasyfikacji informacji oraz obiegu komunikacji pomiędzy organami partii opiszę w odrębnym dokumencie programowo-organizacyjnym.
X. Zakres opracowania
Powyższy projekt to szkielet ustrojowy, a nie gotowy statut. Świadomie pomijam w tym szkicu szczegółowe procedury, takie jak: precyzyjny sposób wyłaniania członków Rady Liderów, rekrutacja pracowników aparatu partyjnego czy formalne wymogi przyjmowania nowych członków.
Są to kwestie techniczne, które można i należy oprzeć na standardowych, sprawdzonych rozwiązaniach demokratycznych i korporacyjnych. Celem tego tekstu jest zdefiniowanie nowej architektury podziału władzy, a nie tworzenie biurokratycznej instrukcji obsługi.
XI. Sens całości
Taki statut robi trzy rzeczy jednocześnie:
- Ratuje zasadę niełączenia funkcji — bez wyjątków personalnych.
- Pozwala liderom publicznym realnie wpływać na politykę, bez łamania reguł.
- Zmienia partię z chaotycznego folwarku w profesjonalną, nowoczesną instytucję.
To jest partia XXI wieku, nie XIX.
XII. Podsumowanie
Taki statut eliminuje konflikty personalne, uniemożliwia karierowiczostwo, testuje, czy lider chce rządzić zasadami, czy ludźmi.
Jeżeli ktoś nie chce takiej konstrukcji, to znaczy, że zasada była tylko hasłem, a nie fundamentem. I to już jest informacja polityczna najwyższej wagi.
Każdy z linków umieszczonych powyżej pokazuje realnie istniejący element, który nie jest egzotyką, działa w praktyce, da się przełożyć na statut.
To nie są inspiracje ideowe. To jest gotowy katalog klocków instytucjonalnych, z których można złożyć partię bez wodza, bez karierowiczów i bez łamania własnych zasad. To może być game changer polskiej polityki, bo wszystkie rządzące partie w Polsce były i są wodzowskie, i wszystkie rządzą źle, utrwalają tylko socjalizm, realizują wszystkie punkty klasycznej socjaldemokracji, ideowo się mało od siebie różnią. Partia, która zrealizuje nowoczesny wolnorynkowy kapitalizm, musi być też inna technicznie, by nie przekształcić się tak jak wszystkie inne w bezideowe zarządzanie demokratycznym socjalizmem.