Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Antyukładowcy

Podobno w Polsce rosną w polityczną siłę antysystemowcy. Ja bym tego bardzo chciał, bo sam jestem antysystemowcem.

Antyukładowcy
źródło: Internet
Ale obawiam się, że ci, których reżimowa narracja nazywa antysystemowcami są w istocie antyukładowcami. Tego też bym chciał, sam jestem antyukładowcem, niemniej uważam, że antysystemowość jest dziś ważniejsza. Uważam, że należy obalić system, a nie układ.
No ale co za różnica czy chcemy obalić „System” czy „Układ”? Z pozoru wydaje się, że to to samo. Ale to nie jest to samo! „Układ” to nieformalny ośrodek władzy politycznej, a „System”, to ustrój polityczny, w ramach którego ten „Układ” działa. „Układ” żeruje na „Systemie”. Wymiana „Układu” nie zmieni „Systemu”.
„Układ” to mafie, służby i loże, to partie, kliki i koterie - czyli ludzie. Ludzie i powiązania między nimi. A „System” to konstytucja i ustawy, rozporządzenia i zasady. „Układ” to stosunki międzyludzkie, a „System” to rytuały i reguły.
W życiu społecznym, w polityce, w powiązaniach między ludźmi, zawsze będzie i układ, i system. Zawsze będą jakieś zasady, które lepiej lub gorzej będą wypełniać jakoś powiązani ze sobą ludzie.
Ale ludzie zawsze będą wymienialni. Bo ludzie są śmiertelni. Ludzie się zmieniają. Każdego człowieka da się obalić, bo nawet jeśli się nie da, to obali go życie, a raczej śmierć. I głupi człowiek, i mądry, w końcu umrze. A głupie zasady mogą trwać wiecznie! Mogą, ale nie muszą.
Dlatego obalenie głupiego systemu to zadanie ważniejsze niż obalenie szkodliwego układu. Nie ma żadnego sensu wymieniać ludzi u władzy, jeśli i ci dziś rządzący i ci, na których ich wymienimy, będą wykonywać to samo idiotyczne prawo, będą realizować bezsensowny system, który wymyślili już dawno zmarli głupcy.
Paweł Kukiz jest ikoną „antysystemowców” dzięki temu, że zdobył 21% poparcia w wyborach prezydenckich w 2015 roku. Ale w istocie jest on propagandową, socjotechniczną twarzą antyukładowców, a nie antysystemowców. Wszystkie hasła, które głosi, służą tylko temu by wymienić elity władzy, a nie temu by zmienić system. Ordynacja wyborcza to techniczny szczegół tego systemu. To tylko sposób by inaczej kształtować układ władzy. Ale nadal ta inaczej ukształtowana władza, czyli ci inni ludzie, będą wykonywać to samo prawo. Prawo, które służy temu by władza hodowała obywateli jak bydło.
Zło, w którym tkwimy, nie polega na tym, że hodują nas nieodpowiedni ludzie, że nasi hodowcy są durniami, albo, że kierują się bardziej swoim interesem niż hodowlą, którą prowadzą. To zło nie tkwi w tym, że hodowcy są źle zorganizowani, źle wybierani, że są skorumpowani, że służą hodowcom z innych krajów. Zło tkwi w samej hodowli! To, że nas hodują jest złe! Nie ma kompletnie żadnego znaczenia kto nas hoduje, jakie ma intencje, na ile jest uczciwy i czy dobrze o nas dba. Znaczenie ma to, że hodując nas odbiera nam wolność!
Ten system hodowli ludzi to państwo, w którym żyjemy. To organizacja tego państwa jest zła, a nie ludzie, którzy tę organizację wykonują. Układ to ludzie, a system to państwo. Ludzi powinno się szanować, ludzi nie wolno niszczyć i obalać, z ludźmi trzeba rozmawiać i się porozumiewać. Ludzi trzeba kochać. Ludzie będą zawsze w jakiś układach. I to jest dobre. Złe jest państwo, czyli system. Zła jest organizacja i zasady, złe jest prawo, zły jest konstytucyjny ustrój! Złe są cywilizacyjne fundamenty systemu, który nas ciemięży.
To ten system deprawuje i degeneruje ludzi, to system czyni z polityków bandytów. Ten system to socjaldemokracja. To system regulacji, koncesji i monopoli, to system obowiązkowych składek zdrowotnych i emerytalnych, to system obowiązku szkolnego, to system finansowania służby zdrowia i edukacji z budżetu, to system wydawania licencji, pozwoleń i dotacji. Ten system stoi na policyjnej pale. To system zorganizowanej przemocy grabiącej i zniewalającej obywateli. Każdy układ, który będzie wykonywał ten system będzie zły. Zmiana układu nic w istocie nie zmieni. Trzeba zmienić system!
Precz z komuną (tą drugą, socjaldemokratyczną)!
 
Grzegorz GPS Świderski

PS. Polecam w temacie te notki:

Data:
Kategoria: Polska

Grzegorz Świderski

Pupilla Libertatis - https://www.mpolska24.pl/blog/gps111

Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, dociekam, analizuję, dyskutuję, politykuję, polemizuję, rozważam, prowokuję, filozofuję.

Komentarze 1 skomentuj »

Dzień dobry.
System to procesualny i dynamiczny efekt wytwarzania różnic. To najlepsza definicja do tej pory. System społeczny powstawał przez miliony lat, można go usprawnić, nie można go obalić bo każdy, który powstanie w jego miejsce będzie gorszy.
Przez obalenie systemu w komputerze nie otrzyma Pan lepszego komputera, tylko pusty ekran.
Problemem polityki są zbyt prymitywne definicje. Niestety, nie mamy lepszych.
Pozdrawiam.

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.