Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Mierzeja Wiślana – ekonomia głupcze!

To 440 lat temu (w 1577) król Stefan Batory po raz pierwszy wpadł na pomysł przekopania Mierzei Wiślanej. Motywem dla tego pomysłu był bunt Gdańska wobec Rzeczypospolitej, zaniechał jednak tego kosztownego pomysłu i postawił na racjonalność.

Mierzeja Wiślana – ekonomia głupcze!
źródło: mpolska24.pl

Drugą polską propozycję budowy kanału zgłosił 73 lata temu (1945) Eugeniusz Kwiatkowski, ale ze zrozumiałych względów nie mogła być ona zrealizowana.

Kolejnym pomysłodawcą tego przekopu, był i jest dzisiaj Jarosław Kaczyński i spółka PiS, podając jako główny powód dla realizacji tej inwestycji… zapewnienie bezpieczeństwa publicznego w regionie. Czy to oznacza panie prezesie, że bezpieczeństwo Elbląga i okolic w tej chwili nie jest zapewnione? Czy dokonanie tej inwestycji owo bezpieczeństwo poprawi/zapewni? Oczywiście nie. Paradoksalnie, jeżeli intencją projektodawcy jest stworzenie możliwości odcięcia się od „widzimisię” Rosji (realizowanego z powodów politycznych przez blokadę żeglugi z Zatoki Wiślanej na pełne morze przez Cieśninę Pilawską) – port w Elblągu po przebudowie będzie skazany właśnie na współpracę z Rosjanami. Dla tego portu jedynie wymiana handlowa i turystyczna z Obwodem Kaliningradzkim może stanowić źródło dochodu. Czy nie jest tak, że za polskie publiczne pieniądze rewitalizujemy zaniedbany gospodarczo przez Rosję obwód, który stanowi rosyjską enklawę w samym sercu Unii Europejskiej?

Ekonomiczni wizjonerzy z PiSu wskazują, jako nadrzędny cel realizacji inwestycji, rozwój gospodarczy regionu. Jakie statki, o jakim zanurzeniu będą mogły wpływać do portu w Elblągu? Parametry podejścia (4 metry) nie dają możliwości zawinięcia do portu statkom pełnomorskim – to NIGDY nie będzie możliwe, w związku z czym budowa kanału jest ekonomicznym dyletanctwem i może być porównywana do zakupu litewskiej rafinerii w Możejkach, którego także dokonali politycy PiSu, przy całkowitej ignorancji dla ekonomicznej racjonalności tej inwestycji, co kosztowało Polskę ok 10 miliardów złotych, 10 miliardów zł. także wyrzuconych w błoto. Nikt inny tak jak Wy w PiSie, nie potrafi marnotrawić publicznych pieniędzy na inwestycje, które potrzebne są jedynie dla zaspokojenia Waszej quasi narodowej dumy, połączonej z brakiem ekonomicznej wiedzy i rozumienia zachodzących w gospodarce procesów. Stefanem Batorym raczej pan panie Pośle Kaczyńskie nie zostanie, ale warto korzystać z jego wyczucia i mądrości. Choć walkę o Inflanty zalecam szefowi MONu stanowczo odradzić!

Wracając do przekopu Mierzei, koszty inwestycji to jedno, a koszty utrzymania głębokości przyszłych torów wodnych to drugie - inwestycja ta, to jest nomen omen, wyrzucenie pieniędzy w błoto zalegające na dnie Zalewu Wiślanego. Do tego należy dodać trwałe naruszenie ekosystemu Zalewu, dla której ustawodawca ma nadzieję, że natura sobie jakoś poradzi – będzie to jednak niezwykle kosztowny proces. W prognozie oddziaływania na środowisko przewidziano aż 10-krotną kompensację utraconych siedlisk fauny i flory w obszarze Natura 2000. Zastanawiam się, czy w ramach Waszej partii nie odbywają się jakieś koszmarne zawody, których zwycięzcą zostanie ten minister, który zniszczy największą część polskiej przyrody. Rozumiem, że nadal jeszcze na prowadzeniu jest minister - na szczęście już były - Szyszko.

Cały projekt tej inwestycji, skupia jak w soczewce, złudny sposób myślenia PiSu o wielkości Rzeczypospolitej bez uwzględniania jej gospodarczych możliwości, priorytetów i kosztów prowadzenia inwestycji, które brzmią bardzo dumnie, ale które kosztują nas miliardy złotych, które moglibyśmy zainwestować znacznie bardziej racjonalnie np. w sektor nowych technologii lub energii odnawialnej. Choć muszę przyznać, że tylko te publiczne pieniądze wydaje pan prezesie Kaczyński tak „lekką ręką”, w sprawach prywatnej bądź partyjnej kasy, patrz Srebrna, pilnuje pan już każdej wydanej złotówki, ale proszę pamiętać, że Capone także kiedyś myślał, że jest nietykalny.

Data:
Kategoria: Gospodarka
Tagi: #
Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.