Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Blogerzy więcej

Bramka jest okrągła, a piłki są dwie?

Zdarzają się sytuację, w których zwykła wygrana jest zbyt prostym rozwiązaniem.

Bramka jest okrągła, a piłki są dwie?
źródło: wikipedia

W kwalifikacjach do Pucharu Karaibów w 1994 r. miał miejsce jeden z najdziwniejszych meczy w historii piłki nożnej. Organizatorzy turnieju wprowadzili zasadę: żaden mecz nie mógł zakończyć się remisem. O wyniku decydowano w dogrywce, w której występował bardzo nietypowy wariant zasady „złotej bramki”. Pierwszy gol kończył mecz i był liczony podwójnie. Dlaczego tak? Nie pytajcie.

W grupie 1 kwalifikacji spotkały się: Portoryko, Grenada i Barbados. W pierwszym meczu Portoryko pokonało Barbados 1:0, natomiast w meczu z Grenadą był bezbramkowy remis, więc o wyniku musiała zdecydować dogrywka. W tej lepsza okazała się Grenada, która strzeliła bramkę i zmieniła wynik na 2:0.

O tym, która drużyna awansuje do fazy grupowej Pucharu miał zdecydować mecz między Grenadą a Barbadosem. Barbados do zwycięstwa potrzebował zwycięstwa co najmniej dwiema bramkami. Grenadzie wystarczyłaby nawet jednobramkowa porażka.

Przebieg meczu

Początkowo sytuacja była pomyślna dla Barbadosu, zdobył dwa upragnione gole i prowadził 2:0. Sytuacja zmieniła się w 83 minucie, kiedy Grenada strzeliła gola. Wynik meczu 2:1 oznaczałby dla Barbadosu koniec walki o Puchar Karaibów. Barbados musiał strzelić trzeciego gola, więc rzucił się do ataku, lecz próby nie przyniosły pożądanego rezultatu. Mecz zbliżał się do końca, a piłkarze Barbadosu wpadli na przebiegły plan - skoro taki wynik oznacza dla nich koniec, ale remis spowoduje dogrywkę, w której będą mieli 30 minut na strzelenie złotej bramki dającej awans. W tym momencie piłkarzy z Barbadosu ratowało trafienie piłką do dowolnej bramki: jeśli do przeciwnika to wygrają 3:1, więc dwiema bramkami, jeśli do swojej, to remisują 2:2 i mają jeszcze szansę w dogrywce na strzelenie bramki i zakończenie meczu 4:2. Zawodnicy wybrali drugą opcję i w 87 minucie strzelili gola samobójczego.

W doliczonym czasie gry na boisku rozgrywał się jedyny w swoim rodzaju spektakl: Grenada atakowała bramkę swoją i przeciwnika, bo było jej wszystko jedno, komu strzeli gola, a Barbados równie zaciekle starał się do tego nie dopuścić, broniąc obydwu bramek. Kabaret trwał do ostatniego gwizdka sędziego i nie przyniósł zmiany wyniku, co oznaczało upragnioną przez Barbados dogrywkę.

Rezultat

Piłkarze Barbadosu, zdeterminowani do zdobycia awansu, bardzo szybko strzelili (tym razem) przeciwnikowi liczącą się podwójnie bramkę, czym zakończyli mecz. Grenada musiała pożegnać się z nadzieją na Puchar Karaibów, a Barbados znalazł się w jego fazie grupowej. Długo się w niej jednak nie utrzymał. Remis z Dominiką i Gwadelupą, a przede wszystkim porażka w meczu z Trynidadem i Tobago (który ostatecznie wygrał cały turniej) zmusiły Barbados do powrotu do domu. Niemniej jednak, drużyna z trójzębem na fladze zapisała się tym meczem w historii piłki nożnej.

źródło: www.aktywniepozdrowie.pl

Data:
Kategoria: Sport
Tagi: #
Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.