Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Cyrk brukselski i polska tresura

Trwa brukselskie szczytowanie Premiera Tuska, finału chyba nie będzie aczkolwiek to nie jest najważniejsze. Show must go on.

Cyrk brukselski i polska tresura
Mam nieodparte wrażenie, że przygotowania do tego szczytu ruszyły pełną parą już od kilku tygodni. Przygotowań dość szczególnych i rzekłbym drobiazgowych.

Nie będę się rozwodził, nad tym czy uda się szczyt czy nie uda, bo to i tak ma znikome znaczenie. W gruncie rzeczy jak się przyjrzymy tym środkom to większy kłopot niż pożytek(ale to temat na oddzielny wpis), pytanie skąd np. gminy przy obecnym stanie zadłużenia mają wziąć na wkład własny, o ile wzrośnie znowu administracja, i w końcu jak popatrzymy to 300 mld jest to kwota na ... 7 lat. Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko niecałe 43 mld złotych rocznie odejmując od tego rosnącą składkę (w 2013 wyniesie ona już prawie 18 mld złotych prosto z budżetu czyli to rząd musi znaleźć na to pieniądze czytaj wyrwać je polskiemu podatnikowi z gardła) to Polska jest na plusie 25 mld złotych rocznie, które to pieniądze nie trafią do obciążonego budżetu ale jak pokazują ostatnie afery między innymi w drogownictwie do znajomych królika. Tak naprawdę w sumie do niewielu znajomych królika, bo zakładając, że te odcinki dróg kosztują po 1,5 mld to raptem obsłużą 17 kolegów. W końcu wracając do poważniejszych zabaw z liczbami PKB Polski w 2011 wyniósł 1 522,7 mld zł to te 25 mld złotych stanowi ... 1,6 % PKB bardzo złudne, to nie rzuca na kolana, a już nawet nie zadaję pytania o to, ile uczestnictwo nas dodatkowo kosztuje i jakie to stanowi obciążenia dla przedsiębiorców by politycy mogli dysponować tą kwotą. Jaki efekt mnożnikowy mogliby osiągnąć przedsiębiorcy w normalnej grze rynkowej gdyby nie zabierać im tych pieniędzy. Na te pieniądze można też spojrzeć z innej strony dzieląc te 25 mld złotych na 38 mln Polaków daje to 658 złotych na twarz. Możemy jechać na tydzień ... do Ciechocinka. (swoją drogą fajne miasteczko) Robię te wyliczenia, żebyście sobie uświadomili, że w gruncie rzeczy większość z nas jest mamiona wielkimi kwotami, których wielkości sobie nie uzmysławiamy.

Notabene w ramach drobnej złośliwości to jeszcze jedna uwaga do tych środków premier jedzie wyrwać "przyjaciołom" z gardła 300 mld złotych. Pytanie przy jakim kursie, bo mowa o 72 mld EURO jak nawet dostanie o 10 mld EURO mniej to w sumie wystarczy machnąć kurs z 4,16 do 4,84 za Euro i też będzie 300 mld. Jest sukces, jest, więc tak czy inaczej premier sobie poradzi. wink Aż strach pomyśleć jaki będzie kurs jak Donek będzie chciał zaspokoić ambicję Kaczyńskiego z jego 470 mld złotych. Policzcie sobie sami. A paliwo po ile wtedy będzie i fotoradary wtedy niepotrzebne, bezpieczeństwo na drogach prawie 100%-towe. Pamiętajcie więc nic nie zmieni tego, że sukces będzie ... chyba, że zostanie uwalony cały szczyt ale wtedy będzie na kogo zrzucić winę. Więc looz.

Dlaczego o tym piszę. Dlatego, że to już kolejny raz, kiedy ekipa PR-owa Donalda Tuska ogrywa jak dzieci Polaków, polskich dziennikarzy, komentatorów i opozycję. Podsumuję to krótko.
Po raz kolejny przed szczytem na temat kasy Donald i jego ekipa robi wrzutkę z tematów zastępczych.
W listopadzie 2012 przed szczytem wybuchł trotyl, znowu nikt nie zajmował się szczytem i finansami ale wałkowano trotyl w Tupolewie.
W lutym przed obecnym szczytem mamy związki partnerskie i fanaberie jednej osoby z ruchu tego i owego.
Wszyscy włącznie z dziennikarzami rozgrzani do białości tymi tematami, łykają jak młode pelikany 300 mld w oczach "wielka" kasa, reagujemy jak byśmy byli wytresowani.
Znowu egzaltacja środkami, napięcie rośnie ... TUSK jak mąż opatrznościowy, poważny polityk, proszę oni tu o dupie ... a JA WALCZĘ O DOBROBYT POLAKÓW.

Kurtyna opada.
Koniec kolejnego aktu tej sztuki, tylko dlaczego ona taka już nudna i przewidywalna się stała.


==============================================================
Edit:
Kurde szaman jestem czy co?!

9.02.2013 Jan Vincent Rostowski ćwierka:
janrostowski-tusk-zbawca.jpg

Na temat "sukcesu" polecam wpis Tomasza Urbasia: http://www.mpolska24.pl/blogi/post/420/rzad-zakiwal-sie-mniej-srodkow-z-brukseli-dla-polski
Data:
Kategoria: Polska

Mariusz Gierej

Mariusz Gierej - https://www.mpolska24.pl/blog/mariuszgierej

Dziennikarz, publicysta ...
"Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły." Nicolás Gómez Dávila.

Komentarze 15 skomentuj »
Hania Archangielska 8 lat 3 miesiące temu
+2

Do Ciechocinka? Na tydzień? Chyba sprzątać po niemieckich emerytach.

myślę, że dobre i te 25 mld rocznie :)

Jak policzysz dodatkowe koszty i koszty alternatywne to jesteśmy dramatycznie w plecy. Polecam świetny tekst Olka Pińskiego o przemyśle w ostatnim "Uważam Rze". Pokazuje kapitalnie mechanizm jak zostaliśmy ograni.

Eliasz Gocał-Czerwiński 8 lat 3 miesiące temu
+1

Określenie MY jest dosyć pyszne. Raczej każdy obywatel każdego kraju w UE.

Lepiej byłoby nie być w Unii i nic nie dostawać... Wtedy bylibyśmy na bank "do przodu"... qrwa... rzygać się chce...

Michał Szydlarski 8 lat 3 miesiące temu
+1

Otwierajmy ludziom oczy na ten tetr-bravo.

Maciek Ostrowski 8 lat 3 miesiące temu
+1

Ja rozumiem z tego tekstu, że gdyby to Jarek & Co. rządzili, to by nam dali (UE) z otwartym sercem 100 mld. rocznie... A co tam... Jarek by się postawił i załatwił... Może szabelka w dłoń i na Moskwę?... I wtedy byłaby kasa na wsadzanie do więzień, na szpiegowanie, na knucie i takie inne... A gospodarka to psichuj... Bo jakoś nie przypominam sobie, żeby w dwa lata swego rządzenia (tzn. knucia i szukania haków i układu) zrobili cokolwiek dla Państwa i gospodarki...

Niech Pan uważnie przeczyta jeszcze raz ;)

Blaszynski Ireneusz 8 lat 3 miesiące temu

Jarek zrobił by dokładnie to samo nie po to sprzedał Polskę jak stare gacie w Traktacie Lizbońskim żeby teraz walczyć o pieniądze dla kraju.

Andrzej Kruszyński 8 lat 3 miesiące temu
+1

Ale Ci tefaeny i inne gówna, wodę z mózgu robią ... Piszesz takie pierdoły, że zaczynam wątpić, że potrafisz czytać ze zrozumieniem. Posługujesz się takimi frazesami, że skłonny jestem podejrzewać iż tę Twoją notkę dyktował Ci sam Stefan N.

Blaszynski Ireneusz 8 lat 3 miesiące temu

a do wydatków należało by dodać jeszcze kary które płacimy EU. A może znajdzie się kiedyś ktoś odważny i policzy ile Polka gospodarka traci na idiotycznych ograniczeniach handlowych dla naszego kraju.

Są rzeczy, których nie sprzedaje się ani za 300 ani za 400 mld.
Obawiam się, że po takim sukcesie,
Bruksela od pana premiera dostanie wszystko co będzie chciała...

Tomasz Włodarczyk 8 lat 3 miesiące temu
+2

Wrzućcie ta grafikę z artykułu na FB, będzie można ją puścić dalej, lemingosy nie przeczytają takiego długiego tekstu, a obrazek może obejrzą i się komuś czerwona lampka zapali :)

By rzetelnie ocenić bilans strat i korzyści z członkowstwa w UE trzeba przy okazji tych strat, czy pseudo zysków, wymienić też korzyści wynikające ze swobonego przepływu towarów i usług w UE, co dla wielu polskich firm nie jest bez znaczenia: Od wejścia Polski do UE nasz eksport urósł o 129% (2004-2011)., z 60 do 137 mld euro. Polskie firmy mogą świadczyć usługi za granicą etc.... Zatem generalnie nie zarzucałby projektu jakim jest UE. Gdyby integracja zatrzymała się na swobodzie w wymianie towarów, usług, ludzi i kapitału.... efekty mogłby być lepsze...

Blaszynski Ireneusz 8 lat 3 miesiące temu

swobodny przepływ towarów w EU o matko dawno się tak nie uśmiałem :D

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.