Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Ciekawe czasy

Ciekawe czasy
Autograf dr. Mirosława Dzielskiego, 1978 r.
źródło: Własne

Studiowałem chemię na UJ w latach 1976-1981. Byłem jednym z tych, którzy byli przedmiotem działania Staszka Pyjasa, a potem SKS. Jest niesamowite, że na podstawie meldunków kapusia, ujawnionego przez IPN mogłem sobie teraz ustalić jak jako jeden z wielu (z donosu wiem, że jeden z 400) podpisywałem mu w marcu 1977 petycję.

Pamiętam to, bo widocznie się wtedy bardzo bałem. Dwaj chłopcy, którzy nam ją w pokoju 221 DS. "Żaczek" dali do podpisu emanowali spokojem. Jednym z nich prawie na pewno był Staszek, następny raz widziałem Jego zdjęcie na rozwieszonych po piętrach klepsydrach. Kolega z pokoju, Romek Obidowicz poszedł na Czarny Marsz.

„Jak się nie będziemy bronić, to każdego z nas może to spotkać”, mówił.

Z Juwenalii 77 – tradycyjnej zabawy krakowskich studentów pamiętam historię opowiedzianą przez Wieśka Ł. (teraz belwederskiego profesora na UJ).

Wspomagani alkoholem, jadąc tramwajem śpiewali przy gitarze (Andrzej B.) znaną bojową pieśń:
- Jedna atomowa, druga atomowa i wrócimy znów do Lwowa!
Na to starsza współpasażerka wybuchnęła płaczem
-Wy tylko śpiewacie, a nic nie robicie!
Znalezione na jednym z forów internetowych:

Co do czasów bliższych, mam na myśli, że się w sobotę chlało na pohybel komunie, a w niedzielę szło do kościoła - jak dobrze poszło, to na mszę za Ojczyznę.

I przy ognisku w oparach alkoholu się śpiewało "wyrwij murom zęby krat", a dwie flaszki później "jedna bomba atomowa i wrócimy znów do Lwowa, druga atomówka silna i wrócimy znów do Wilna, hej, hej, hej, sokoły"

[Nie oddamy Wilna]

Nie oddamy Wilna, nie oddamy Wilna,

Nie oddamy miasta Wilna!

Jedna armia silna, druga armia silna

I jesteśmy u wrót Wilna!

Nie oddamy Lwowa, nie oddamy Lwowa,

Nie oddamy miasta Lwowa!

Jedna atomowa, druga atomowa,

I jesteśmy u wrót Lwowa!

W następnym roku akademickim mieszkałem z Mirkiem z teatrologii, który był
uczestnikiem krakowskich kursów TKN i stosownie pałką milicyjną obrywał. A po wszystkim dyskusje do rana.

Towarzystwo Kursów Naukowych (TKN) – niezależne stowarzyszenie edukacyjne istniejące w Polsce w latach 1978–1981, którego celem było przełamanie monopolu państwa w nauczaniu na poziomie uniwersyteckim.(Wikipedia)

Z obozu studenckiego na Roztoczu latem 1977 r. pamiętam niesamowite dyskusje polityczne: z jednej strony Jurek S., działacz SZSP z drugiej Krzysiek, historyk.

Na studium wojskowym kolega Potocki z informatyki pytał otwartym tekstem (w 1979 r. !) politruka o Katyń. Mina trepa-bezcenna.

Z okresu NZS przypominam sobie Janka Rokitę w kapeluszu wkraczającego do „Piasta” w którym wtedy mieszkałem, jeszcze nie dygnitarza. Każdy wiedział, kto zacz.

Karnawał „Solidarności” zastał nas z żoną na studiach w czasie pisania prac magisterskich, a rocznym Bartkiem opiekowała się babcia. Mieliśmy urwanie głowy i bez polityki. Jasia na pewno zapisała się do NZS, ja sobie tego nie przypominam.
Zajęcia z filozofii mieliśmy z dr Mirosławem Dzielskim. Niezwykły to był człowiek, już w końcu lat siedemdziesiątych mówił nam o zbliżającej się „wiośnie ludów”, że związek sowiecki się rozpadnie i idzie odnowa moralna. Z tego okresu mam jego autograf na artykule w „Znaku” – „Wiara Sokratesa” : „Towarzyszowi wspólnych kłopotów z wiarą”...

Kolega co to melinę z alkoholem w Żaczku prowadził, mówił o nim: stary korowiec...

Ciekawe czy się nie okaże, że donosił.
Jak widać wtedy za bardzo aktywny nie byłem, ale bez watpliwości, po której stronie.

Kiedy jednak w kwietniu 1981 poszedłem do pracy w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Kauczuków i Tworzyw Winylowych w Oświęcimiu, natychmiast trafiłem do "Solidarności".

Na tablicy ogłoszeń Związku wisiały masowo informacje, podpisywane przez nikogo innego, tylko dr. Dzielskiego, ówczesnego rzecznika regionu Małopolska NSZZ Solidarność.

Struktura terytorialna „S” w kombinacie, Zakładach Chemicznych „Oświęcim była następująca: komisje zakładowe, komisja kombinatu, bezpośrednio podlegająca Regionowi „Małopolska”, pomimo tego, że Oświęcim był wtedy w województwie bielsko-bialskim.

Oprócz podstawowej struktury terytorialnej, istniały też struktury branżowe. Nasza komisja zakładowa „S” należała do „Solidarności Nauki” (Ogólnopolskiej Komisji Porozumiewawczej Nauki, OKPN).

Przewodniczącym naszej komisji zakładowej „S” był Janek Z., hydraulik. Gdy przychodziły zaproszenia na posiedzenia regionalnych struktur OKPN, Janek zazwyczaj delegował mnie.

Jeździłem do Gliwic, Katowic i Krakowa. Na zebraniach, jak to wtedy było powszechne uchwalało się jednogłośnie postulaty wobec ówczesnej władzy.
Byłem działaczem piątego szeregu, ale wytarczyło, żeby mnie ciupasem do wojska w styczniu 1982, w stanie wojennym profilaktycznie wziąć i trochę przeczołgać.

Jak wychodziłem do cywila z jednostki wojskowej w Gorzowie Wielkopolskim, jeden z oficerów w stopniu kapitana powiedział mi otwartym tekstem:

- Zbyszek, polityczny (zastępca dowódcy pułku do spraw politycznych), nakazał nam „ujeżdżać Miarę!”. Tylko dlatego, że okazałeś się fajnym kolegą nie daliśmy ci popalić.

Coś w tym musiało być. Na poligonie doznałem uszkodzenia słuchu. Dodatkowo wyszła jednostronna głuchota, eliminująca całkowicie moją zdatność do służby wojskowej. Przez pięć z ośmiu miesięcy byłem zwolniony z wart i służb, mieszkałem w hotelu garnizonowym. A trzymali mnie do prawie końca służby.

Ciekawe to były czasy.

Data:
Kategoria: Polska

ZbigniewMiara

Między nauką a praktyką. Blog chemika i kapitalisty - https://www.mpolska24.pl/blog/miedzy-nauka-a-praktyka-blog-chemika-i-kapitalisty

Dr Zbigniew Miara w roku 1981 ukończył studia na Wydziale Matematyczno-Fizyczno-Chemicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W 1987 uzyskał stopień doktora nauk chemicznych na tym samym Wydziale. Blisko trzydzieści lat pracował w nie istniejącym już Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Kauczuków i Tworzyw Winylowych w Oświęcimiu, ostatnio na stanowisku adiunkta. Jest współwłaścicielem Famar Spóła Jawna w Dankowicach. Specjalność – technologia chemiczna.

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.