Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Kultura/Rozrywka więcej

Zmiana wcale nie taka dobra

Zmiana wcale nie taka dobra
źródło: wikipedia

Jan Pietrzak jest zawiedziony dobrą zmianą w TVP.

Jeszcze w ubiegłym roku Jan Pietrzak był bardem PiS, a TVP fetowała jego 80. urodziny. Osiemdziesiątych pierwszych już nie będzie. I nie dlatego, że nie jest to okrągła rocznica. – Nie chcą mnie pokazywać. Teraz trzeba się podlizywać, a ja tego nie lubię – mówi Wirtualnej Polsce kabareciarz.

Jan Pietrzak w ubiegłym roku na festiwalu w Opolu miał swój urodzinowy benefis, który transmitowała TVP. Z okazji 80-tych urodzin życzenia składali mu ówczesna premier Beata Szydło i prezydent Andrzej Duda. Kabareciarz zawarł też umowę z TVP na 10 odcinków programu "Pół wieku kabaretu pod Egidą", który oglądało średnio milion widzów. Coś się jednak zmieniło.

- Mam trudne relacje z TVP. Telewizja Polska nie za bardzo mnie popiera. Tam są teraz młode siły, mają rewolucyjne pomysły i staruszków odstawiają na bocznicę. Nic nie zapowiada tego, by w kwietniu był mój urodzinowy benefis - mówi Pietrzak i przyznaje, że impreza zorganizowana przez TVP z okazji jego 80-tych urodzin przysporzyła mu więcej problemów niż przyjemności. - Okrągłe urodziny miałem w tamtym roku i tylko mi aferę zrobili w Opolu. Tak zorganizowali, że ludzi nie było, jakaś afera straszna i chyba w tym roku chcą tego uniknąć. Miałem z powodu tego benefisu mnóstwo przykrości - przyznaje kabareciarz.

Twórca "Kabaretu pod Egidą" nie ma dobrego zdania o kabaretach, które są pokazywane na antenach TVP. - Jestem już stary, widziałem mnóstwo kabaretów i nie chcę nawet tego oglądać. Wystarczy. Ale generalnie to jest amatorszczyzna, zniechęciłem się. Nie będę oglądał amatorów szamoczących się na scenie w amoku. Niech sobie robią, co chcą - mówi satyryk.

Satyryk ma swoje wytłumaczenie na to, dlaczego nie występuje już w Telewizji Publicznej. - Nie chodzi o misyjność, tylko o to, żeby mnie nie pokazywać. Mówię rzeczy, które się w TVP nie podobają. Ludzie u władzy trochę się zmieniają. Przeżyłem nieźle swoje lata. Jestem zadowolony i nie potrzebuję takich występów. Teraz, żeby coś mieć, trzeba się podlizywać. Ja tego nie lubię - mówi Pietrzak i dodaje: - Jak nowa ekipa się osadza, to mają swoich kolesi, wsadzają ich, gdzie trzeba i ja im się już nie przydaję. Nie będę się przepychał do występów w telewizji, bo tego nie lubię. Poradzę sobie sam.

źródło: wp.pl

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.

mBlogi więcej

  • Avatar

    Księga Rodzaju 39,4-6

  • Avatar

    Dwa główne sukcesy polityki zagranicznej RP

  • Avatar

    Edukacja stoi na policyjnej pale!

    Różne partie polityczne mają w swoich programach różne rozwiązania dotyczące edukacji. Każda ma jakąś koncepcję, jakieś postulaty, jakiś sposób na powszechną edukację. Jedni chcą by do szkoły szły dzieci od 6 roku życia, inne

  • Avatar

    Księga Rodzaju 39,1-3

  • Avatar

    Księga Rodzaju 38,26-30

  • Avatar

    Wpływ imigracji mężczyzn na rynek matrymonialny

    Ostatnie lata w Europie, ale także w naszym kraju to przystosowywanie się do zmian kulturowych, które podyktowane są między innymi masową imigracją. Pytanie jak to wpływa na nas, Polaków, a szczególnie tych, którzy pragną znaleźć

  • Avatar

    Księga Rodzaju 38,23-25

  • Avatar

    Pożegnanie Busha

  • Avatar

    Księga Rodzaju 38,19-22

  • Avatar

    Kaczyński:Różnimy się od PO:mniej kradniemy, zamykamy swoich

    W jaki sposób Jarosław Kaczyński sprytnie manipuluje swoimi wyborcami, tzw. "twardym elektoratem" jednocześnie w ogóle tego nie robiąc? Analiza przemówienia Jarosława Kaczyńskiego w Jachrance.

  • Avatar

    Księga Rodzaju 38,16-18

  • Avatar

    Księga Rodzaju 38,13-15

  • Avatar

    Księga Rodzaju 38,10-12

Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.