Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Polska Lokalna więcej

Własny image rządu

Własny image rządu
źródło: flickr

W nocy z czwartku na piątek nad Polską przeszedł orkan Ksawery. Najcięższa sytuacja jest w województwie lubuskim. Zwykle kiedy wichura słabnie rozpoczyna się naprawianie zniszczeń, jak się okazuje, nie tylko tych wyrządzonych bezpośrednio przez wiatr. Rząd bierze szybką lekcję pokory po ostatnich nawałnicach na Pomorzu i premier Szydło w ekspresowym tempie zjawia się tam, gdzie żywioł dotyka najmocniej.

Silny wiatr powalał drzewa i zrywał linie wysokiego napięcia pozbawiając prądu ćwierć województwa. W całym regionie odnotowano ponad tysiąc interwencji, śmierć poniosły dwie osoby, a 39 zostało rannych. W usuwanie skutków nawałnicy zaangażowane są wszystkie jednostki straży. - Według wstępnych danych uszkodzonych zostało 73 budynki mieszkalne i 41 budynków gospodarczych – informuje Lubuski Urząd Wojewódzki.

Sierpniowa nawałnica, która zrównała z ziemią znaczną część Borów Tucholskich wyrządziła nie tylko duże straty materialne, ale również obnażyła smutną prawdę o nieradzeniu sobie państwa w sytuacji kryzysu. Wiatr szybko rozwiał pijarowe frazesy partii rządzącej o chęci bycia blisko ludzi osłabiając wizerunek rządu, który pochłonięty do reszty weekendem z pomocą nie pospieszył. Dopiero po kilku dniach ruszyły krucjaty w miejsce, które dotknęła niszcząca siła żywiołu. Tam, gdzie trąba zaatakowała z największą mocą, tam państwo wbrew oczekiwaniom obywateli, swą dłoń wyciągnęło najpóźniej – dopiero wtedy, kiedy nikt już nie wierzył w bezinteresowność działań. Nieudolna próba ratowania sytuacji niewiele mogła zmienić. Wtedy - bo dziś ta gorzka pigułka została szybko przełknięta. Nie musiała minąć doba, by w miejscu największych zniszczeń w Lubuskiem pojawiła się premier rządu pokornie zapewniając, że po sierpniowych nawałnicach zostały zmienione sposoby reakcji na sytuacje klęskowe. - Chciałabym, abyśmy dzisiaj mogli porozmawiać na temat tego, jak wygląda sytuacja, jakie są uszkodzenia, jaka jest przede wszystkim w tej chwili, jakie służby powinny być uruchomione, jakie powinniśmy wprowadzić formy pomocy – mówiła wczoraj w Zielonej Górze Beata Szydło i przekonywała, że wszystkie osoby, które zostały poszkodowane pomoc otrzymają.

Czy to kolejna cegiełka w odbudowie wizerunku, pielęgnowanie kontaktu z otoczeniem, czy może wreszcie realna pomoc?

KM

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.

mBlogi więcej

  • Avatar

    ... i tylko cisza im odpowiada.

  • Avatar

    Tusk nie przeciera żadnych nowych ścieżek

  • Avatar

    Wszyscy wszystko wiedzieli, czyli kanapowy casting

    Ludzka natura czasami wredna bywa i nic tak niektórym homo sapiens nie sprawia satysfakcji, jak upadek któregoś z możnych tego świata. Jedni obłudnie się użalają, cmokają z troską, pochylają się litościwie, a tak naprawdę karmią

  • Avatar

    Warto grać twardo

  • Avatar

    O 60 tysiącach procent w 5 lat.

  • Avatar

    Rosyjski mecenat kulturalny i polskie jelenie (daniele)

  • Avatar

    Polskie reparacje od Niemiec – pięć aspektów

  • Avatar

    O haśle i hipokryzji.

  • Avatar

    Frans każe pałować, a Hamburg w ogniu

  • Avatar

    Trójwarstwowy balon-dron

    Przedstawiam Państwu technologiczną część projektu, którego społeczny aspekt opisuję w swoich notatkach na prowadzonych przeze mnie blogach. projekt ten został zgłoszony w Urzędzie Patentowym Rzeczpospolitej Polskiej.

  • Avatar

    Rosyjscy agenci, zamach stanu i... „ Mazurek Dąbrowskiego”

  • Avatar

    Rasizm

    Zarówno rasiści, jak i antyrasiści nie rozumieją pewnej fundamentalnej sprawy, którą jest kwestia hierarchii, a właściwie jej realnego braku.

  • Avatar

    Syndrom targowicki dotknął władze lekarskie

Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.