Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Polska Lokalna więcej

Wybory w Witnicy

Wybory w Witnicy
źródło: arch. prywatne A. Chudziak

W podgorzowskiej Witnicy odbędą się wybory uzupełniające do Rady Miejskiej. - Praca dla naszego miasta jest dla mnie służbą. Jeśli mieszkańcy widzą we mnie potencjał, który jest użyteczny dla Witnicy, to zamierzam go spożytkować w 100 procentach – mówi Agnieszka Chudziak. To właśnie jej kandydatura coraz częściej pojawia się w kontekście witnickiego samorządu.

Czy wystartuje Pani w wyborach uzupełniających do Rady Miejskiej Witnicy?

Długoletnia, zasłużona dla naszej gminy radna, Krystyna Wojkowska zdecydowała się złożyć swój mandat. Pojawiła się tym samym możliwość wejścia do Rady Miejskiej, choć decyzja o tym nie należy do najłatwiejszych. Dużo rozmawiałam na ten temat z mieszkańcami. Moja dotychczasowa działalność społeczna i kulturalna dla wielu z nich jest bardzo istotna i nie ukrywam, że otrzymałam ogrom motywacji i wsparcia. Praca dla naszego miasta jest dla mnie służbą. Jeśli mieszkańcy widzą we mnie potencjał, który jest użyteczny dla Witnicy, to zamierzam go spożytkować w 100 procentach.

Co jest Pani atutem, jako kandydata na radnego?

Od dłuższego czasu przyglądam się pracy radnych w naszej gminie. Często analizowałam wiele sytuacji korzystając z mojego doświadczenia w samorządzie, zdobytej wiedzy i umiejętności. Teraz przyszła pora na konkretne działania. Do tego konieczna jest jednak umiejętność słuchania, a tę opanowałam do perfekcji. Najważniejszy jest dla mnie bowiem głos witniczan. Myślę, że każda inicjatywa, inwestycja, czy zadanie powinny być odzwierciedleniem ich potrzeb. Doświadczenie oraz praktyka sprawiają, że nie boję się nowych wyzwań i po prostu działam. W tym roku ukończyłam podyplomowe studia z zarządzania publicznego. To jeszcze bardziej przygotowało mnie do pracy dla miasta. Najważniejsze jest to, aby zainteresować mieszkańców sprawami gminy, bo razem możemy zdziałać znacznie więcej.

Dzisiaj oprócz kwalifikacji cenne jest także doświadczenie. Działalność na rzecz społeczności lokalnej to bliska Pani idea?

Skończyłam studia magisterskie z zakresu rachunkowości oraz studia podyplomowe na kierunku audyt i kontrola wewnętrzna. Jestem absolwentką Akademii Liderów Samorządu i Zarządzania Publicznego. Cały czas pogłębiam swoją wiedzę poprzez samokształcenie, jak również tematyczne szkolenia. Doświadczenie zawodowe zdobywam od ponad 21 lat. Pierwszą moją pracę otrzymałam w biurze rachunkowym „OFFICE” w Gorzowie Wlkp. Później przeszłam do firmy „EXPO-Metall” w Witnicy, gdzie zdobyłam doświadczenie w branży metalurgicznej. Współpracowałam z Ministerstwem Transportu, z Urzędem Skarbowym, ZUS-em oraz Urzędami Celnymi zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. W samorządzie pracuję od stycznia 2001 r. - już ponad 16 lat. Obecnie jestem skarbnikiem w Gminie Kłodawa.

Jeżeli uda się zdobyć mandat, jak wyobraża sobie Pani współpracę z mieszkańcami?

Mi, jako mieszkance przede wszystkim brakuje spotkań z radnymi. Chciałabym informować mieszkańców o pracy rady, bo ludzie z różnych przyczyn po prostu nie wiedzą lub się nie interesują tą działalnością. Chciałabym rozmawiać o nastrojach, potrzebach i oczekiwaniach. Mogę już dzisiaj zapewnić, że takie relacje przekazywane będą w lokalnej gazetce, poprzez portal społecznościowy, ale przede wszystkim w osobistym kontakcie z mieszkańcami.

Jakie są najważniejsze cele i potrzeby gminy Witnica, których realizację uznaje Pani za priorytet?

Przede wszystkim zależy mi na poprawie infrastruktury komunikacyjnej - na równych drogach i chodnikach. Tak, aby dzieci mogły bezpiecznie docierać do szkoły, a seniorzy, osoby niepełnosprawne i matki z dziećmi swobodnie korzystać z niezbędnych podjazdów. Nasi mieszkańcy zasługą na godne życie, a młodzi witniczanie na to, aby nie musieli wyjeżdżać za chlebem. Ważna jest edukacja, integracja, ale przede wszystkim działania, które są bezpośrednią odpowiedzią na potrzeby mieszkańców. Nie chodzi o to, aby obiecywać ludziom niemożliwe, ale po prostu realizować zadania, które rozwijają gminę i przede wszystkim ułatwiają codzienne życie mieszkańców. To wszystko oczywiście nie uda się bez przychylności radnych, bo istotne dla samorządu decyzje podejmuje Rada Miejska. Liczę się z tym, że nie we wszystkim znajdę poparcie, ale próbować zawsze trzeba i takie zaangażowanie deklaruję.

Rozmawiała: Karolina Machnicka

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.

mBlogi więcej

  • Avatar

    Polskie reparacje od Niemiec – pięć aspektów

  • Avatar

    O haśle i hipokryzji.

  • Avatar

    Frans każe pałować, a Hamburg w ogniu

  • Avatar

    Trójwarstwowy balon-dron

    Przedstawiam Państwu technologiczną część projektu, którego społeczny aspekt opisuję w swoich notatkach na prowadzonych przeze mnie blogach. projekt ten został zgłoszony w Urzędzie Patentowym Rzeczpospolitej Polskiej.

  • Avatar

    Rosyjscy agenci, zamach stanu i... „ Mazurek Dąbrowskiego”

  • Avatar

    Rasizm

    Zarówno rasiści, jak i antyrasiści nie rozumieją pewnej fundamentalnej sprawy, którą jest kwestia hierarchii, a właściwie jej realnego braku.

  • Avatar

    Syndrom targowicki dotknął władze lekarskie

  • Avatar

    O Ziemi Porannej Ciszy

    Gdy mówmy, czy myślimy o Korei Północnej, o komunizmie, który tam panuje, nieuchronnie przychodzą nam do głowy obrazy z naszej przeszłości, z czasów PRL.

  • Avatar

    Demograficzne samobójstwo Europy

    „Cywilizacje nie giną, cywilizacje popełniają samobójstwa” – Arnold Toynbee

  • Avatar

    Huragan cudownym lekarstwem na problemy gospodarcze?

    Kilka dni temu Huragan Harvey uderzył w Stany Zjednoczone niszcząc sporą część Texasu. Około 70 osób poniosło śmierć, tysiące pozostały bez dachu nad głową. Ogromne ilości toksycznych chemikaliów przedostało się do wód

  • Avatar

    Leśnicy chcą przywrócić tradycje bartnicze

    Leśnicy z nadleśnictwa Elbląg chcą przywrócić w tamtejszych lasach tradycje bartnicze. Pierwsza z kłód bartnych, czyli pni mających pełnić rolę nadrzewnych uli, została już przygotowana do zasiedlenia przez dzikie pszczoły.

  • Avatar

    5 ćwiczeń, które warto wypróbować, jeśli masz problemy ze snem

    Robiłeś prawie wszystko w poszukiwaniu lepszego snu – od picia cierpkiego soku wiśniowego do medytacji, ale nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów?

  • Avatar

    Czy takie uczucia jak gniew i nienawiść mogą sprawić, że poczujemy się szczęśliwi?

    Tytuł brzmi kontrowersyjnie, ale najnowsze badania sugerują, że jeśli jesteśmy w stanie poczuć emocje których pragniemy, nawet tak nieprzyjemne jak gniew lub nienawiść, możemy czuć się szczęśliwsi.

Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.