Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Kogo skanalizował Janusz Korwin-Mikke?

Podobno Janusz Korwin-Mikke utrudnia zwycięstwo idei prawicowej, czy konserwatywnej, czy liberalnej, czy narodowej, a może nawet libertariańskiej. Jest wiele osób, które się z nim zgadzają, czy kiedyś się z nim zgadzały, ale potem się zraziły jego rzekomo kontrowersyjnymi wypowiedziami i uznały, że jego celem jest utrudnić myślącym tak jak oni wybór polityczny lub polityczną karierę - że w istocie on jest agentem reżimu oddelegowanym do skanalizowania i utrzymania wolnościowców na marginesie i na złym kursie.

Kogo skanalizował Janusz Korwin-Mikke?
Korwin-Mikke
źródło: Internet
No ale gdyby Korwin przez te ostatnie 25 lat legalnej działalności rzeczywiście wszystkich ludzi o poglądach wolnościowych i patriotycznych skanalizował, nawet na marginesie, to by był dziś potęgą polityczną!
Dziś na Korwina głosuje jakieś pół miliona osób. I tylu mniej więcej ma wyborców od ćwierć wieku. No ale to nie są ciągle ci sami ludzie. Jakiś stary wyborca Korwina traci nadzieję i głosuje na kogoś innego, ale na jego miejsce przychodzi młody wyborca, który na Korwina głosuje, bo wnikliwie przeczytał to co Korwin głosi, a telewizji nie ogląda. No ale ten stary nie zmienia poglądów! Nadal jest wolnościowcem.
I to samo robi działacz partyjny - zniechęca się niepowodzeniami i przechodzi do innych partii, albo wyrzuca Korwina ze swojej partii i próbuje coś zrobić na rzecz wolności, ale się mu to jeszcze bardziej nie udaje niż przy boku Korwina. No to odchodzi z polityki, albo robi podrzędną karierę urzędniczą - i narzeka jak to mu Korwin karierę polityczną zrujnował. Głupie, nie?
Korwin wpoił wielu ludziom poglądy wolnościowe, a jego wrogom udało się nas rozproszyć i skłócić. Gdyby wszyscy wolnościowcy, którzy kiedykolwiek popierali Korwina i którzy wciąż mają poglądy wolnorynkowe, nadal głosowali na Korwina, to miałby on dziś być może nawet trzy miliony wyborców - tylu ilu ma Kukiz.
A więc to nie Korwina wina, że jest na marginesie, tylko tych wszystkich, którzy ulegają propagandzie, która nas celowo skłóca. To ludzie głosują na Korwina, a nie Korwin na ludzi. Korwin ludzi uczy, logicznie argumentuje, sensownie tłumaczy trudne problemy, a propaganda reżimowa przeinacza jego słowa, wyciąga z kontekstu i ośmiesza. A ludzie między tym wybierają - między prawdą, a nieprawdą. Pół miliona wciąż wybiera sens i mądrość, a reszta poddaje się medialnej indoktrynacji i wybiera manipulacje. I dlatego wolnościowcy tkwią na marginesie. 
Korwin tłumaczy, że niepełnosprawnym trzeba pomagać w tym, w czym mogą konkurować ze sprawnymi, a medialna propaganda przerabia to na tezę, że jakoby Korwin chce niepełnosprawne dzieci topić w rzece. Te kłamliwe tezy powtarza Kukiz no i połowa wolnościowców się zraża i zamiast na Korwina głosuje na Kukiza. No i gdzie tu wina Korwina? To ci wyborcy, którzy poddali się kłamliwej narracji reżimu są winni. To wszyscy ci, którzy przestali popierać Korwina zostali skanalizowani przez reżim.
Korwin zjednoczył wolnościowców na poziomie poglądów i logicznego rozumowania, ale przegrywa na poziomie propagandy politycznej. Co Korwin zjednoczy, to mu propaganda rozproszy. I tak się to toczy już ćwierć wieku. Gdyby wszyscy wolnościowcy wiernie trzymali się politycznie Korwina, to już dawno Polska byłaby wolna.
Czy zjednoczy nas Kukiz dzięki skutecznej socjotechnice, którą stosuje? Czy Kukiz nas umiejętnie skanalizuje? Pożyjemy, zobaczymy - już na jesieni tego roku. Trzeba bardzo uważnie obserwować ruch Kukiza i partię KORWiN. Partia KORWiN to ugrupowanie wolnorynkowców, ruch Kukiza to ideowa niewiadoma. Jedyna nadzieja jest taka, że Kukiz po wyborach rozwali system - rozwali, a nie zastąpi innym. I wtedy zbudujemy sobie wolnościową gminę, czy może nawet województwo - taki polski Hong Kong, albo Liechtenstein.
Co by nie było, trzeba będzie na listach Kukiza wyszukać i wybierać wolnościowców, a nie głosować na pierwszego kandydata na liście. Czytajcie mój blog - będą informował na kogo warto głosować, a na kogo nie, kto jest wolnościowcem, a kto nie.

 

Grzegorz GPS Świderski
Data:
Kategoria: Polska

Grzegorz Świderski

Pupilla Libertatis - https://www.mpolska24.pl/blog/gps111

Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, dociekam, analizuję, dyskutuję, politykuję, polemizuję, rozważam, prowokuję, filozofuję.

Komentarze 1 skomentuj »

"Co by nie było, trzeba będzie na listach Kukiza wyszukać i wybierać wolnościowców, a nie głosować na pierwszego kandydata na liście.?"

To jest logiczne,gorzej że ci którzy głosują na tzw :jedynki" to ludzie nieświadomi na kogo głosują,a nieświadomi dlatego że nie czytają itd itd więc apel taki sobie :P
Nie znając jednak wszystkich person w tym kraju będę się przyglądał jak zawsze :)

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.