Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Nie mamy Twojego Internetu i co nam zrobisz

Z PRL-u pamiętam taką scenę filmową gdzie szatniarz informuje klienta: „Nie mamy Pana płaszcza i co nam Pan zrobi. Cham się uprze i mu daj, skąd wezmę jak nie mam??”. Ten kultowy fragment nad Wisłą ma zastosowanie nawet w nowoczesnych technologiach, gdzie firmy są równie bezczelne jak ów szatniarz. NETIA przebija w tym chyba wszystkie firmy telekomunikacyjne czego boleśnie doświadczyłem na własnej skórze. Ale po kolei.

Nie mamy Twojego Internetu i co nam zrobisz
Reklama firmy NETIA
źródło: Flickr

Lata temu jak powstała nieodżałowana do tej pory firma Aster City byłem jej jednym z pierwszych klientów kiedy to przesiadłem się z Internetu dodzwanianego 0202122 (kiedyś siedmiocyfrowe zaklęcie z TPSA) na łącze stałe. To był fantastyczny czas. Lata świetnej współpracy. Po latach zgodnie z zasadą, że pieniądz gorszy wypiera lepszy, Aster City zostało przejęte przez UPC. Poziom usług poleciał w dół choć dramatu nie było, jednak cenowo zrobił się koszmar. UOKiK pozwalając na przejęcie doprowadził na niektórych obszarach do pozycji monopolistycznej UPC i ich skłonność do negocjacyjnej elastyczności cenowej znacznie się zmniejszyła. Doili nas bez litości.

Kiedy w grudniu przytuptała do mnie NETIA z informacją, że zjadę z opłatami ze 160 złotych do 50 zeta miesięcznie oferta wydawała się warta grzechu. Co prawda miałem jeszcze lojalkę z UPC jednak w wyniku jakiś przepisów, mogłem to podobno zrobić bez kar będąc byłym klientem Aster City. Tak twierdziła NETIA, UPC mi przesłało pogróżki (zobaczymy jak to się skończy), ale ponieważ nie należę do strachliwych podpisałem umowę z NETIĄ, choć uczciwie mówiąc negocjowałem z UPC. Jednak ich elastyczność była na poziomie elastyczności betonu.

Tak czy siak od grudnia zostałem dumnym posiadaczem łącza z NETII.

Działało średnio raz lepiej raz gorzej. Zgłaszałem, że chodzi raz lepiej, raz gorzej, zdarzały się zwiechy zarówno TV jak i Internetu. Do czasu kiedy w okolicy 10.03 net wieczorami zaczął zdychać kompletnie. Dokonałem zgłoszenia z pewnością, że za parę godzin będzie po sprawie. Infolinia przyjęła zgłoszenie informując, że wiedzą o awarii. Pracują. Po czym minęło ok. 4 dni net wieczorami dalej zdychał. 14.03 wqrzony zadzwoniłem po raz kolejny ale tym razem poinformowali mnie, że nie mają mojego zgłoszenia. Ale przyjmą je od nowa, co za ulga … łaskawcy. I słyszę magiczne słowa „awaria masowa”, która wymaga nowego serwera. Mówię, że jeżeli potrzebują kupić to im jutro dostarczę. Mija kolejne kilka dni dzwonię kilkukrotnie za każdym razem „awaria masowa”, która objawia się tym, że rano net śmiga bez problemów, wieczorem zdycha. Jedziemy na udostępnionym necie z komórki, ale ile można? Po kilku kolejnych dniach wqrzony dzwonię tym razem z pogróżkami, że albo naprawią albo rozwiążę umowę, bo na naprawę mają 48 godzin. Na co słyszę w odpowiedzi, że nie dotyczy sytuacji „awarii masowej” i nie mogę rozwiązać umowy z ich winy. Aaaa, to stąd ta magiczna formuła. Oczywiście to ich interpretacja tej umowy, ale zrobią mi "ulgę" w opłatach za okres kiedy nie działa dobrze. W międzyczasie jednak robią mi na konto wrzutę 10 złotych za ochronę antywirusową, której nie chciałem. Robię piekło na Twitterze, ostrzał konta @NetiaSA_SA daje tyle co nic. Informacja brzmi, że pracują nad „awarią masową”.

Pewnie się zastanawiacie co to jest ta „awaria masowa”.
Ja też się zastanawiałem. Z rozmów z infolinią w końcu powoli z fragmentów wyłania się obraz całości i rzeczywistej „awarii masowej”. Pośrednio w końcu infolinia przyznaje mi rację w opisie tej całej awarii, ale „to są Pana słowa, ja tego tak nazwać nie mogę”. A nazwałem to następującymi słowami, że w ich wykonaniu „awaria masowa”: to ordynarny wał robiony z premedytacją klientom, że przyjęli w danej lokalizacji ich tak dużo, że infrastruktura nie wytrzymała i teraz lecą sobie z nimi w ciula.

Już po miesiącu 10.04 otrzymałem radosną informację, że awaria została usunięta. 

6a5f523c4bcf889ec99b8bad86db7916.jpg

Żeby choć z przyzwoitości sami zmniejszyli opłaty za ten okres ale gdzie tam, trzeba wystąpić pisemnie. A nuż część nie wystąpi?! Pewnie bym nawet pisanie tekstu odpuścił, ale ze zdumieniem moja znajoma z Bemowa poinformowała właśnie na Facebooku o kolejnej „awarii masowej” tym razem u niej. Ciekawe ile będzie trwała. Tak podłego, traktowania klientów dawno nie widziałem. To są standardy rodem z PRL-u, gdzie NETIA mówi klientom: „Nie mamy Pana Internetu i co nam Pan zrobi?”

2cc9eeae2ba8156057542f597da82d52.jpg

Na koniec wrzucę jeszcze kamyczek do ogródka mojego poprzedniego dostawcy Internetu UPC. Wczoraj przysłali mi propozycję: „Przejdź do UPC i płać tylko 44,50 za Internet i telewizję!” Nie mogli tak w grudniu?! Kiedy próbowałem z nimi negocjować wysokość opłat informując o sytuacji? No po prostu skrajny debilizm! Stracili wieloletniego klienta, przez swoje betonowe podejście. Wg wszelkich reguł sztuki, podobno utrzymanie klienta jest o wiele tańsze i bardziej opłacalne niż … szukanie nowego. 

Data:
Kategoria: Gospodarka

Mariusz Gierej

Mariusz Gierej - https://www.mpolska24.pl/blog/mariuszgierej

Od 1995 roku prowadzę firmę informatyczną. Mąż i ojciec trójki dzieci. Posiadam gospodarstwo sadownicze.
Współorganizowałem protesty przeciwko porozumieniu ACTA i DG. Zakładałem Stowarzyszenie mPolska, i portal mPolska24. Angażuję się w działania społeczne.
Interesuje mnie zmiana pokoleniowa, demografia, systemy emerytalne, planowanie strategiczne, procesy społeczne, PR, historia. Cenię sobie wolność wokół nas i w nas.
Wiele osób rozglądając się wokół szuka przyczyn obecnych kłopotów, a prawda jest banalna:
"Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły." Nicolás Gómez Dávila.

Komentarze 13 skomentuj »

W jednym z towarzystw ubezpieczeniowych zaproponowali mi odszkodowanie za zalanie łazienki w wys ok 50PLN.Po latach i wielu rozprawach wygralem kilka tysięcy, a adwokat ich reprezentujacy powiedzial, że na np 100 osób 90 rezygnuje, czyli mają zysk :)

No na pewno, tylko sądy powinny w takich przypadkach jeszcze im sieknąć taki "domiar" społeczny, żeby im się odechciało :/

:) witam w klubie nabitych przez netie, od 18 do 22 internet po prostu nie dziala, również przerobilem temat rezygnacji z usługi, moją historie przeslalem do UOKIK, mam ubaw bo wydzwaniaja i chcą mi jeszcze wcisnac TV i telefon. Teraz 18/22 ratuje sie routerem GSM z LTE Pleya mi starcza i polecam.

Też masz "awarię masową"? :D
Normalnie należałoby im sieknąć pozew zbiorowy, postępowanie w UOKiK i UKE. Takie praktyki to skandal.

Zainstalowałem WinMTR pokazujący czasy na poszczególnych węzłach do zadanego adresu, przed 18:00 czasy 27 do 40 ms, po 18:00 grubo powyżej 1 000 ms jak na ostatnim węźle wychodzącym z sieci Neti zobaczyłem 2 700ms to zaplułem monitor i to wszystko na węzłach Neti :) wyniki w pliku txt wysłałem do techników, oddzwonili podziękowali za wykonaną pracę i powiedzieli że nikt nie wie czy się za to wezmą :) sorry taki kraj, liczą kaskę i śmieją się ze mnie ale "co zrobisz jak nic nie zrobisz" mnie zaślepiła cena 29,90PLN w UPC płaciłem 2xtyle i miałem nadzieje że Netia wyrosła z "kanibalizmu klientów", w 2016 wracam do UPC

Ja pewnie też :/ Ale to pokazuje jak słabą mamy konkurencyjność na tym rynku :(

a może urząd komunikacji elektronicznej ruszyłby zadek? Mają kontrole w statutowych obowiązkach.
Zatrudnić kontrolera. Dać mu laptop jakikolwiek. Zgłoszenie -> kontrola u konsumenta -> niezgodność z umową -> możliwość zerwania bez konsekwencji. Recydywa? Kara dla dostawcy.
I nie chodzi o permanentne kontrole i miliony zgłoszeń. Sama atmosfera strachu mogłaby ukrócić karygodne praktyki rodem z PRL.

Pewnie może i by mógł, jakby mu się chciało :/ Annie Streżyńskiej się chciało, ale to już melodia przeszłości :/

Proszę Pana. Normalna praktyka. Zmiana podejścia korporacyjnego. Dawniejsze podejście mówiło "utrzymać klienta za wszelką cene". Obecne bazuje na lenistwie statystycznym ludzi i powiada "Wydoić obecnych klientów za wszelką cenę" bo tylko niewielkiemu procentowi będzie się chciało przenosić.

Ogólnie zachodzi proces tzw dymania szaraków, co widać, słychać i czuć. Nowy wspaniały wolny itd..

Jak cię chyba kiedyś dodałem do znajomych po raz pierwszy to nawet zdążyłeś ponarzekać na support UPC ;p
EDIT: Tak, dobrze pamiętałem xD
https://www.facebook.com/GierejMariusz/posts/330695197032028

Ja prywatnie mam TPsę. Niby wszyscy narzekają. Niby płace niemało w stosunku do innych dostawców. Znajomi (szczególnie ci spod znaku UPC) zawsze jak zadają to pytanie "ile płacisz". To zawsze Uuuu dużo. A tak sobie myślę. Kurde. Problemów w zasadzie zero. Jedynie jakiś czas temu była awaria na praktycznie całą Polskę, to tyle co mnie bolało. Ale pod względem supportu?

Kiedy się przeprowadziłem musiałem sobie podłączyć neta. Netia była najbardziej odpowiednia "cenowo", ale podłączyć mnie nie chcieli. Podobno możliwości techniczne. Zadzwoniłem do TPsy. Jasne. Jakaś promocja bla, bla. Jak weźmie pan umowę na 2 lata. Zapłaci pan 10zł ;p Normalnie chyba coś koło 450zł było. Wiadomo umowa itd. Ale w zasadzie to szybko poszło z tego co pamiętam. Coś koło roku temu, może dwóch. Jakiś ciul mi kabel uwalił. Nie działał net, no to dzwonię. Sprawdzili przez telefon, nie działa. Może coś z instalacją nie tak. Tego samego dnia mnie przyjechali i zrobili ;p W międzyczasie trwania umowy światłowody pociągnęli, umowa akurat się kończyła i puff 40mbitów było. Teraz będzie 80 hihi.

Kumpel też gdzieś tam mieszka w centrum miasta. Stara infrastruktura, net z poprzedniej epoki. Klnie na tę netię.
Podobnie sprawa wygląda chyba z UPC i mniejszymi nieruchomościami, gdzie nie opłaca się kabli ciągnąć specjalnie. Blok z n mieszkaniami to inna sprawa jak kamienica z czterema, albo domek jednorodzinny.

Tak, czy siak pomimo, że wysłuchuję ile to płacę. To sram na to. Coś za coś. Tak długo jak mam support jaki mam to się będę cieszyć. Ruszać się nie zamierzam.

Ja kiedyś jak szukałem dostawcy internetu po przeprowadzce to rozważałem też netię, ale jak przeczytałem na internecie że potrzeba miesiąca i kilku wizyt montera żeby uruchomili łącze to poszukałem innych ofert. Teraz mam UPC i nie narzekam, działa stabilnie i cenowo jest OK.

Usiłuję sobie coś takiego wyobrazić iiiii ..... nie potrafię. Tu jest prosto. Gdy dzwonię i rozmawiam z żywą osobą zawsze robię notatkę: Nazwisko ( tu wystarczy imię) i stanowisko mego rozmówcy oraz datę i godzinę rozmowy oraz co mi obiecano.
Wygląda na to że w Polsce trzeba to jeszcze ( jak u Sowy) - nagrywać.

Aż się specjalnie zarejestrowałem by napisać komentarz.
Tutaj, jak tutaj. W Warszawie jest duże grono odbiorców. Ludzie narzekają na cztery godziny wieczorem... No cóż.
W mojej rodzinnej miejscowości moi rodzice mają internet z Orange (Neostrada) i to co się tam dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. O 15:00 filmu na youtube nie można obejrzeć. Ściągnąć jakieś większe dane tylko rano. I mimo wydzwaniania i protestów taka sytuacja utrzymuje się ponad ROK! Przez rok nie zrobiono nic. No bo kogo obchodzą jacyś odbiorcy na wsi. Po co im internet. Jak znajomy się uparł i wydzwaniał 10 razy to łaskawie mu pozwolili zrezygnować z umowy bez konsekwencji i kar. Teraz ma LTE i ma spokój.
Gdy umowa się kończyła to oczywiście zadzwonili i przegadali moją mamę tak szybko, że nie zdążyłem jej zabronić przedłużania... I dalej 2 lata, moi rodzice będą się męczyć w tym syfie. Bo nic nie ruszą. Drobna klientela ich nie interesuje. Cieszcie się że macie internet...
Infrastruktura która teraz jest używana w opisywanej miejscowości jest niemal identyczna jak ta gdy stałe łącza i neostrada pojawiała się na rynku. Tyle że jak 5 ludzi miało internet 128 kilo to wszystko działało. A teraz 2000 ludzi ma INTERNET DO 10 mega (LOL), to nic nie działa.

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.