Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

NOWE KOMPETENCJE LEWICOWYCH DEPUTOWANYCH UNII EUROPEJSKIEJ.

LEWICA UE

NOWE KOMPETENCJE LEWICOWYCH DEPUTOWANYCH UNII EUROPEJSKIEJ.
Aleksander Szumański
źródło: INTERNET

NOWE KOMPETENCJE LEWICOWYCH DEPUTOWANYCH UNII EUROPEJSKIEJ.

PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!

ZNIKA PŁEĆ, ZNIKAJĄ KOBIETY I MĘŻCZYŹNI - POWSTAJE  GENDER - "PŁEĆ SPOIŁECZNO KULTUROWA".

Grupa lewicowych eurodeputowanych przygotowała
kilkaset poprawek do traktatów poszerzających kompetencje Unii Europejskiej i osłabiających rolę państw członkowskich.

Przedstawione propozycje umożliwią Unii promocję ideologii gender, wpływanie na treść programów szkolnych, a także
dyktowanie państwom rozwiązań w zakresie ochrony środowiska,
aborcji czy walki z dyskryminacją.

Wprowadzenie postulowanych zmian doprowadziłoby
m.in. usunięcia w traktatach wzmianek o „kobietach i mężczyznach” i zastąpienie ich określeniem „płci społeczno kulturowej”.

Wdrożenie propozycji pociągnęłoby za sobą też
przyznanie Unii wyłącznej kompetencji w zakresie ochrony
środowiska. Poprawki zakładają także wprowadzenie instytucji
referendum UE, w drodze którego będzie można m.in. dokonywać
przyszłych zmian traktatów bez zgody wszystkich
państw członkowskich.

Natomiast w ramach kompetencji do regulacji ochrony zdrowia,
Unia mogłaby ograniczyć lub nawet zlikwidować ochronę
życia dzieci nienarodzonych, wymuszając na państwach legalizację
aborcji.

W preambule dokumentu przywołano manifest z Ventotene
z 1941 r. autorstwa włoskiego komunisty Altiero Spinellego,
założyciela "Europejskiego Ruchu Federalistycznego".

W środę 15 listopada 2023 r. "Komitet Spraw Konstytucyjnych
Parlamentu Europejskiego" ma głosować nad przyjęciem sprawozdania z projektem rezolucji w tej sprawie.

W razie przyjęcia tego sprawozdania przez Komitet, projektem
rezolucji będzie musiał się zająć Parlament Europejski na
sesji plenarnej, co będzie formalnym początkiem procedury
zmiany traktatów.

Poprawki w duchu radykalnej lewicy "Komitet Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego" (AFCO) opublikował
sprawozdanie z projektem rezolucji Parlamentu Europejskiego zawierającej propozycje zmian w Traktacie o Unii Europejskiej oraz Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Jego autorami jest pięciu eurodeputowanych z Belgii oraz Niemiec:
- Guy Verhofstadt (frakcja „Odnowić Europę”),

- prof. Sven Simon (frakcja Europejskiej Partii Ludowej),

- Gabriele Bischoff (wiceszefowa frakcji Socjalistów
i Demokratów),

- Daniel Freund (frakcja Zielonych),

- Helmut Scholz (frakcja Lewicy).

Autorzy proponują 267 poprawek do traktatów unijnych. Zakres
poprawek jest niezwykle szeroki – obejmuje m.in. poszerzenie
kompetencji UE w dziedzinie polityki klimatycznej, energetyki, bezpieczeństwa, gospodarki czy polityki społecznej, modyfikacje unijnych procedur legislacyjnych, wzmocnienie roli Trybunału Sprawiedliwości UE, korekty zasad prowadzenia unijnej polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i wiele innych.

Komitet AFCO ma głosować nad przyjęciem sprawozdania
już w środę 15 listopada 2023 r.

Szczególnie niepokojące są propozycje usunięcia w traktatach
wzmianek o „kobietach i mężczyznach” i zastąpienia ich
określeniem „płci społeczno kulturowej” (ang. gender).

Jest to wyraźna próba wprowadzenia ideologii gender do traktatów unijnych, wedle której płeć nie jest tylko faktem biologicznym, ale przede wszystkim osobistą i subiektywną tożsamością, którą każdy człowiek wybiera sobie według własnego uznania.

Ideologia ta, poprzez rozmywanie granic pomiędzy płciami,
podważa jeden z fundamentów społeczeństwa, wprowadzając
zamęt, promując praktyki dyskryminacyjne osób cierpiących na zaburzenia tożsamości płciowej. Zaproponowana poprawka potwierdza wcześniejsze stanowiska Instytutu Ordo Iuris,
w których wskazywał, że ideologia gender jest niezgodna z prawem
unijnym i międzynarodowym, które posługują się pojęciem płci w sensie biologicznym.

Kontrowersyjny jest także postulat przejęcia przez UE na wyłączność kompetencji w zakresie ochrony środowiska oraz
bioróżnorodności.

W aktualnym stanie prawnym, w pierwszej z dziedzin UE współdzieli uprawnienia z państwami członkowskimi,
a w drugiej nie ma w ogóle kompetencji.

Przyjęcie tej zmiany wzmocniłoby i tak już niezwykle silną pozycję Unii Europejskiej w dziedzinie polityki klimatycznej
Projektowane zmiany zakładają też poszerzenie katalogu
kompetencji współdzielonych przez UE z państwami członkowskimi
o edukację, przemysł, ochronę zdrowia i obronę cywilną.

Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że taka
zmiana pozostawiłaby państwom wciąż wiele swobody, to
w praktyce kompetencje dzielone umożliwiają Komisji, Radzie
i Parlamentowi Europejskiemu przyjmowanie rozporządzeń
i dyrektyw obowiązujących wszystkie państwa członkowskie,
nawet jeżeli nie wszystkie się na nie zgodziły.

Przykładowo, w ramach kompetencji do regulacji edukacji, UE
mogłaby pośrednio wpływać na treść programów szkolnych.

Z kolei w ramach kompetencji do regulacji ochrony zdrowia,
Unia mogłaby ograniczyć lub nawet zlikwidować ochronę
życia dzieci nienarodzonych, wymuszając na państwach legalizację
aborcji.

Pojęcie „zdrowia” ma bowiem specyficznie znaczenie w praktyce instytucji międzynarodowych i obejmuje również tzw. "zdrowie seksualne i reprodukcyjne", przez które rozumie się także możliwość uśmiercenia przez kobietę jej dziecka.

Pewne obawy budzi też poszerzenie zastosowania tzw. zwykłej
procedury ustawodawczej, w ramach której Rada i Parlament
Europejski mogą przyjmować kwalifikowaną większością
głosów powszechnie obowiązujące akty prawa pochodnego.

Jedna z propozycji przewiduje zniesienie wymogu jednomyślności
głosowania w Radzie, np. w przypadku przejmowania przepisów dotyczących dyskryminacji, co powoduje, że stanowiące większość w UE państwa członkowskie, wyrażające poparcie dla ideologii gender, będą mogły ją narzucać krajom pozostającym w mniejszości (takim jak Polska czy Węgry).

Poszerzenie kompetencji unijnych organów'

Niepokoić może rówież postulat uproszczenia przewidzianej
w art. 7 TUE procedury zawieszania uprawnień członkowskich
tym państwom, które naruszają wartości unijne, takie jak „wolność”, „demokracja”, „równość, „prawa człowieka" czy „rządy prawa”.

Ogólnikowość tych pojęć powoduje, że instytucje unijne
mogą je swobodnie interpretować, co rodzi ryzyko represjonowania państw z przyczyn politycznych, pod pozorem ochrony wartości unijnych.

Obecnie jednak procedura ta jest martwa - Rada Unii może
bowiem zawiesić niektóre uprawnienia państwa członkowskiego
dopiero po uzyskaniu uprzedniej zgody Rady Europejskiej,
która musi być jednomyślna, co w praktyce jest
niezwykle trudne do osiągnięcia.

Gdy wszczynano taką procedurę przeciwko Polsce, mogła ona
liczyć na weto Węgier, a gdy wszczynano ją przeciwko Węgrom
- mogły one liczyć na weto Polski.

Proponowana poprawka umożliwi zawieszanie uprawnień
przez Radę Unii kwalifikowaną większością głosów, pod warunkiem potwierdzenia przez TSUE naruszenia wartości unijnych przez dane państwo.

Negatywne skutki miałoby też wzmocnienie władzy Komisji
Europejskiej, której symbolem ma być przemianowanie jej na
„Europejską Egzekutywę”. Stanowi to kolejny krok w ewolucji
ustrojowej Komisji, która w coraz większym stopniu będzie
przypominać europejski rząd, a nie instytucję organizacji
międzynarodowej zrzeszającej suwerenne państwa.

Wątpliwości wywołuje również postulat wprowadzenia koncepcji
referendum UE, w drodze którego będzie można m.in.
dokonywać przyszłych zmian traktatów bez zgody wszystkich
państw członkowskich.

Instytucje demokracji bezpośredniej mają sens w warunkach krajowych, natomiast są nieadekwatne do podejmowania decyzji
na arenie międzynarodowej – choćby z tego względu, że
bardziej liczne narody mogą tym sposobem przegłosować mniejsze
narody.

Proponowane zmiany budzątym większy niepokój w kontekście
przywołanego w preambule projektowanej rezolucji manifestu
z Ventonete z 1941 r.

Jego autorem był Altiero Spinelli, przed II Wojną Światową działacz
Komunistycznej Partii Włoch, a po wojnie założyciel Europejskiego Ruchu Federalistycznego, eurodeputowany i komisarz ds. przemysłu w Komisji Europejskiej. Spinelli upatrywał źródeł totalitaryzmu,
militaryzmu i wojen w samym fakcie istnienia państw narodowych.
Jego zdaniem, federalizacja kontynentu powinna rozwiązać
te problemy - niezależnie od woli Europejczyków wyrażonej
w plebiscytach.

Dokument wprost mówi o „dyktaturze partii rewolucyjnej” jako narzędziu do wprowadzenia „nowej, prawdziwej demokracji”.

W istocie rzeczy manifest stanowi ideową deklarację przywiązania do komunizmu (choć nie stalinizmu, od którego Spinelli się odcinał,
traktując go jako „wypaczenie” idei, którą wciąż uznawał za
słuszną).

W 2019 r. Instytut Ordo Iuris opublikował analizę na
temat manifestu z Ventonete.

Komunista wzorem dla eurokratów?

Pozytywne wydaje się natomiast wydłużenie do 12 miesięcy
terminu, w którym państwo członkowskie musi się odnieść
do tzw. uzasadnionej opinii Komisji przedkładanej w związku
z podejrzeniem uchybienia zobowiązaniom traktatowym.

Jest to pierwszy etap istniejącej już w traktacie tzw. procedury
naruszeniowej, który pozwala Komisji we współpracy z Trybunałem
Sprawiedliwości karać państwa łamiące prawo UE (np.spóźniające się z wdrożeniem dyrektywy).

Aktualnie to Komisja wyznacza państwu termin.

Manifest z Ventotene, uderzenie w suwerenność państw
na odpowiedź na jej opinię, który w praktyce bywa zbyt
krótki. Krokiem we właściwą stronę byłoby także przyznanie
mniejszościowym frakcjom w Parlamencie Europejskim
uprawnienia do prewencyjnego zaskarżania aktów prawa UE do
TSUE.

Własne poprawki zgłosili też inni eurodeputowani, w tym
m.in. Jacek Saryusz-Wolski (Prawo i Sprawiedliwość, Europejscy
Konserwatyści i Reformatorzy), który zaproponował
np. utworzenie w TSUE „Izby Pomocniczości” złożonej z
prezesów sądów konstytucyjnych państw członkowskich,
mającej pilnować, aby Trybunał nie przekraczał granic swoich
kompetencji przyznanych mu w traktatach.

Ponieważ jednak Jacek Saryusz-Wolski należy do
mniejszościowej frakcji w Parlamencie Europejskim (EKR ma
zaledwie 62 z 751 miejsc), jego poprawki nie mają najmniejszych
szans na akceptację większości.

Zdecydowanie silniejszą pozycję mają autorzy omawianego
sprawozdania, którzy reprezentują frakcje dysponujące
razem 518 głosami.

Wkrótce głosowanie.

Sprawozdanie pięciorga deputowanych stanowi jedynie preludium
wieloetapowej procedury zmiany traktatów. Jeżeli Komitet AFCO przyjmie w środę 15 listopada sprawozdanie, to wówczas
propozycjami poprawek będzie musiał się zająć Parlament Europejski na sesji plenarnej. Choć autorzy sprawozdania reprezentują frakcje mające wyraźną większość, przyjęcie proponowanych poprawek nie jest jeszcze pewne, z uwagi na konflikty interesów politycznych wewnątrz frakcji, które składają się z eurodeputowanych reprezentujących różne państwa członkowskie.
Dopiero decyzja Parlamentu Europejskiego formalnie zainicjuje
procedurę zmiany traktatów przewidzianą w art. 48 Traktatu o UE.
W uproszczeniu można powiedzieć, że każda zmiana traktatu wymaga zgody wszystkich państw członkowskich – ratyfikacji za zgodą parlamentów narodowych (w przypadku procedury zwykłej) lub jednomyślnej decyzji Rady Europejskiej (w przypadku tzw.
procedury kładki).

Jeżeli  Parlament Europejski zaakceptuje propozycje przedstawione
w sprawozdaniu Komisji AFCO, trafią one do Rady Unii, a następnie do Rady Europejskiej,która będzie mogła zdecydować
o zwołaniu w tej sprawie konwentu z udziałem przedstawicieli parlamentów narodowych, głów państw, szefów rządów, Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej.

Opracował Aleksander Szumański "Głos" Toronto - Ordo Iuris

Data:
Kategoria: Gospodarka
Tagi: #lewica

Aleksander Szumański

Aleszum.blog - https://www.mpolska24.pl/blog/aleszumblog111111

Lwowianin, korespondent światowej prasy polonijnej w USA, Kanadzie,RPA, akredytowany w Polsce. Niezależny dziennikarz i publicysta,literat, poeta, krytyk literacki.
Publikuje również w polskiej prasie lwowskiej "Lwowskie Spotkania".

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.