Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Gospodarka więcej

Nadzieja na polski atom

Nadzieja na polski atom
źródło: flickr

Podczas Ogólnopolskiego Szczytu Energetycznego w Gdańsku minister energii Krzysztof Tchórzewski wyraził nadzieję, że elektrownia atomowa powstanie za polski kapitał.

Minister nie ma wątpliwości, że budowa elektrowni jest konieczna ze względów strategicznych i „to będzie olbrzymie koło zamachowe dla całej gospodarki”.

W wystąpieniu inaugurującym w poniedziałek Ogólnopolski Szczyt Energetyczny w Gdańsku Krzysztof Tchórzewski przyznał przyznał, że „wdrożenie energetyki jądrowej jest czynnikiem wspierającym polską strategię energetyczną”.

Szef resortu energii wyraził nadzieję, że „oprzemy się na polskim kapitale, żeby wybudować elektrownie jądrową”. - Nie mam wątpliwości, że to będzie olbrzymie koło zamachowe dla całej gospodarki i inwestycji” - podkreślił. Na początku kwietnia minister powiedział dziennikarzom, że „rozstrzygnięcie ws. budowy polskiej elektrowni jądrowej musi nastąpić w tym roku - mówił minister.

Zaznaczając, że chociaż „zdania na temat energetyki jądrowej są podzielone”, to jednak ta energetyka jest „czynnikiem wspierającym polską strategię energetyczną”. Tchórzewski podkreślił, że „ta misterna konstrukcja w porozumieniu z KE jest tak zbudowana, że jeżeli obalimy kierunek na energetykę jądrową, to nie mamy nic”. Zwrócił uwagę, że „jeśli chcemy, aby po roku 2040 udział energetyki węglowej spadł w Polsce z obecnych 80 proc. do 50 proc. (…) to jest ważne, żeby energetyka jądrowa była”.

Minister zaznaczył, że włączenie energetyki jądrowej jest ważne też ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju. - Jeden blok energetyczny 1000 MW potrzebuje od 170 do 200 wagonów węgla na dobę, czyli 9,5 a 11 tysięcy ton na dobę i ten węgiel trzeba dowieść - tłumaczył. Dla porównania podał, że elektrownia jądrowa potrzebuje cztery ciężarówki paliwa na rok. - Pierwsze odpady wywozi się jednym wagonem po 20 latach eksploatacji elektrowni - mówił minister energii.

W czasie debaty, która rozpoczęła Szczyt, Tchórzewski przypomniał też, że w Polsce pierwszym krokiem związanym z energetyką było „uporządkowanie górnictwa węgla kamiennego”. - To niezwykle trudna środowiskowo sprawa - zaznaczył Tchórzewski i dodał, że pracownicy kopalń i „w ogóle mieszkańcy Śląska uważali, że są na obrzeżu życia społeczno-gospodarczego, że z ich interesami nikt się za bardzo nie liczy”. - To była trudna sprawa. Trzeba się było rozmówić na początek jak z ludźmi - powiedział.

- Porozumieliśmy się - zaznaczył, dodając, że już sami górnicy „zaczynają mówić synom, że muszą szukać innego zawodu”. - Górnicy, jako pierwsi zrozumieli, i chwała im za to, że Polska potrzebuje elektrowni jądrowej, żeby mogła przetrwać energetyka węglowa przez określony czas, żebyśmy mogli ewolucyjnie od tego odchodzić. Jeśli byli całkowicie przeciw, to po rozmowach, po tłumaczeniu im, (…) zrozumieli (…). Są za tym, żeby w Polsce budować elektrownię jądrową - zaznaczył, dodając, że całe środowisko śląskie „potrafi się uczyć i stąd przed Śląskiem jest dobra perspektywa gospodarcza”.

Tchórzewski podkreślił, że Polska nie „jest opóźniona, jeśli chodzi o energetykę odnawialną”. - Nastąpiło pewne tąpnięcie, ponieważ jednorodny kierunek był obrany i trzeba było doprowadzić do tego, aby się te kierunki odnawialne w jakiś sposób zrównoważyły i zaczęły równolegle działać - podkreślił, dodając, że w kwestii redukcji emisji zanieczyszczeń, która jest niezbędna, konieczne jest jeszcze przekonanie mniejszych samorządów, by centralizowały ogrzewanie.

W marcu minister mówił, że polski projekt jądrowy szacowany jest na kwotę 70-75 mld zł. Dodał, że Polska jest w stanie podołać tej inwestycji, ale finansowanie jest trudne ze względu na wysokość kwoty. - Polska jest gotowa sfinansować budowę elektrowni jądrowej z własnych środków, jeśli zapadnie decyzja o realizacji projektu - poinformował minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. - Decyzję o rozpoczęciu budowy elektrowni jądrowej musimy podjąć bardzo rozważnie, w oparciu o jak najlepiej przeprowadzone badania analityczne. Takie badania są już finalizowane w Ministerstwie Energii. Ze względu na bardzo długi proces inwestycyjny, charakteryzujący się wysokimi nakładami i długim cyklem życia projektu, wymagane będzie przeprowadzenie finansowania kapitałowego i dłużnego - mówił Kwieciński.

Mamy silne państwo i silne instytucje finansowe. Dlatego, jeśli taka decyzja zapadnie, to jesteśmy gotowi, żeby sfinansować ją ze środków własnych. Jesteśmy też otwarci na współpracę i już teraz widzimy duże zainteresowanie ze świata - dodał minister. - Energetyka ma bardzo silne miejsce w polityce gospodarczej rządu - powiedział minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński w Gdańsku.

Energetyka to nie jest tylko kwestia gospodarcza, ale dla naszego kraju jest to bardzo silna kwestia bezpieczeństwa - podkreślił minister, dodając, że „ten element nie zawsze właściwie jest rozumiany na poziomie europejskim. - Na pewno ta konsumpcja będzie rosła - zauważył, przypominając, że moc polskich elektrowni jest czterokrotnie mniejsza niż moc elektrowni niemieckich. - Jeśli będziemy chcieli konkurować na świecie, to będziemy musieli zwiększać efektywność energetyczną - powiedział.

- Na pewno udział energetyki rozproszonej, energii zielonej, będzie rósł - zaznaczył. Pociągnie to za sobą potężne inwestycje. - W tej perspektywie finansowej mamy grubo ponad 30 mld zł na finansowanie tych inwestycji - powiedział i przypomniał, że niemal 3 mld euro na ten cel znajdują się w programie krajowym, a prawie 20 mld zł w programach regionalnych. - Są to potężne środki - powiedział Kwieciński, podkreślając, że będą one miały bardzo duży wpływ na gospodarkę, w tym na innowacyjne rozwiązania. - Potraktujmy to jako szansę na rozwój innowacyjnego przemysłu - zaznaczył.

Uczestniczący w spotkaniu minister środowiska Henryk Kowalczyk przypomniał, że „trwają dość intensywne negocjacje na temat wdrożenia porozumień paryskich w polityce klimatycznej". - Oczywiście Unia Europejska stawia sobie ambitne cele, czasami zbyt ambitne - powiedział Kowalczyk dodając, że „polskie ministerstwo środowiska stara się wszystkie ambitne cele sprowadzać do planów realnych”.

Przypomniał, że Polska „nie może odejść natychmiast od polityki opartej na węglu”. - To musi być czynność ewolucyjna. Oczywiście wszyscy by chcieli, aby energia była tylko ze źródeł odnawialnych - zaznaczył minister, dodając, że w przypadku Polski, która ma specyficzne warunki energetyczne, takie ambitne cele trzeba realizować powoli „wspierając energetykę odnawialną, przeznaczając duże środki finansowe na czystość powietrza”. Przypomniał, że na realizację ogłoszonego niedawno programu „Czyste powietrze” rząd chce przeznaczyć w najbliższych latach 25-30 mld zł.

- Musimy zdawać sobie sprawę, że rozwój gospodarczy będzie zawsze powodował wzrost emisji. Naszym celem, celem ministerstwa środowiska jest zrównoważenie emisji z pochłanianiem, (…) bo dopiero wtedy będziemy mówić o pełnej ochronie klimatu - podkreślił Kowalczyk i dodał, że po tym, jak Polska pokazała Komisji Europejskiej pakiet wiarygodnych działań związanych z poprawą czystości powietrza, to „KE – mimo wyroku stwierdzającego naruszenie norm czystości powietrza za lata 2007-15, nie będzie występować o nałożenie kar finansowych”.

źródło: IAR

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.

mBlogi więcej

  • Avatar

    Dlaczego prawicowi publicyści wspierają lewą nogę?

    „Zaniepokojenie budzi fakt, że dofinansowania nie otrzymało kilka czasopism o dużych tradycjach, ważnych dla polskiej kultury i kształtowania opinii publicznej - w tym «Więź» i «Znak», a także «Kultura Liberalna», «Przegląd

  • Avatar

    O dżentelmenie Kaczyńskim, leniwym Tusku, kandydacie Komorowskim i uśmiechu papieża – cz. 2.

  • Avatar

    Księga Rodzaju 13,6-13

  • Avatar

    Księga Rodzaju 13,1-5

  • Avatar

    O dżentelmenie Kaczyńskim, leniwym Tusku, kandydacie Komorowskim i uśmiechu papieża - cz.1

  • Avatar

    Plan Broniatowskiego v.3

    Opozycji za trzecim podejściem udało się wcielić w życie plan Broniatowskiego - majdan w Warszawie. Co prawda w wersji okrojonej ale tylko tyle potrafi. Być może obie strony: rząd RP i Salnon traktują go jednak jako poligon przed kolejną

  • Avatar

    Księga Rodzaju 12,17-20

  • Avatar

    Kogo zobaczymy na listach PO wśród kandydatów PE?

  • Avatar

    Księga Rodzaju 12,14-16

  • Avatar

    Najważniejsze wydarzenia minionych tygodni - Maj 2018

    Połowa maja już za nami. W artykule analizujemy najważniejsze wydarzenia ze świata, które miały miejsce na przestrzeni ostatnich tygodni.

  • Avatar

    Kukiza żałobny rapsod

    Dwa dni temu pojawił się sondaż, w którym to PiS dostał 36 procent, PO 22 proc. na trzecim miejscu SLD (6 proc.) i Kukiz'15 (5 proc.). Poza Sejmem znalazłyby się Nowoczesna (4 proc.), PSL (4 proc.), Partia Wolność (2 proc.) i Partia Razem

  • Avatar

    Księga Rodzaju 12,10-13

  • Avatar

    Kazachstan - kto po Nazarbajewie?

Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.