Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Nauka/Technologie więcej

Łagodna zima nie ma dużego wpływu na komary, kleszcze i drobnoustroje

Łagodna zima nie ma dużego wpływu na komary, kleszcze i drobnoustroje
źródło: pixabay

Łagodna zima może spowodować nieco późniejszy rozród niektórych gatunków komarów czy kleszczy, ale na inne nie będzie miała żadnego wpływu; cieplejsze zimy nie mają także przesadnie dużego wpływu na drobnoustroje – przekonują biolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego.

Sprawę wpływu łagodniejszej zimy na ewentualne pojawienie się wiosną i latem wzmożonej liczby komarów czy kleszczy tak tłumaczy dr Radomir Jaskuła z Katedry Zoologii Bezkręgowców i Hydrobiologii UŁ.

„Ludzie kojarzą, że jeżeli jest łagodniejsza zima, to więcej owadów będzie na wiosnę i latem, głównie to dotyczy tych owadów, których nie za bardzo lubimy, czyli np. komarów, czy takich pajęczaków jak kleszcze. Prawda jest taka, że dla niektórych gatunków łagodna zima może faktycznie skutkować jakimś większym pojawem. Natomiast najczęściej wcale to nie jest skorelowane, ponieważ w naszym klimacie bardzo często to właśnie mroźna zima jest takim czynnikiem, który sprawia, że owady są w stanie normalnie na wiosnę funkcjonować” - powiedział PAP dr Jaskuła.

Zwrócił uwagę, że są takie gatunki, które potrzebują przemrożenia w okresie zimy, żeby móc się rozmnażać. Jeżeli takich mrozów nie ma, to ich zdolności reprodukcyjne mogą spadać.

Wiele komarów zimuje w postaci larw w wodzie, a niska temperatura na lądzie nie ma dla nich dużego znaczenia, inne zimują w chłodnych miejscach, takich jak np. piwnice, jaskinie czy dziuple w drzewach. „Biorąc pod uwagę zdolności reprodukcyjne pojedynczej samicy komara i niewielką ilość wody, której potrzebuje do tego, żeby pojawiło się nowe pokolenie, to nawet kilkanaście osobników może w bardzo szybkim czasie spowodować plagę komarów” - wyjaśnił biolog.

W przypadku kleszczy, jak wskazał, sytuacja wygląda trochę inaczej. Bardzo często pierwsze stadia rozwojowe kleszczy, w tym gatunków, które mogą też pasożytować na ludziach, pasożytują na drobnych kręgowcach leśnych takich jak ryjówki czy gryzonie. „W związku z tym dostępność tych pierwszych żywicieli często warunkuje, czy potem kleszczy jest więcej czy mniej, niekoniecznie zawsze związane jest to z niskimi temperaturami” - zaznaczył.

Ekspert przypomniał, że w Polsce występuje ok. 20 gatunków kleszczy i kilkadziesiąt gatunków komarów. „Możemy przyjąć, że dla niektórych z nich łagodna zima nie będzie skutkowała w żaden sposób, a dla innych może trochę wspomóc ich rozród. Natomiast nie jest to coś, co można generalizować” - podkreślił dr Jaskuła.

Jego zdaniem realnym i dużym zagrożeniem, jeżeli chodzi o możliwość pojawienia się ewentualnych plag kleszczy, może być obecna tendencja do masowego odstrzału dzików. Tymczasem zimą dziki odgrywają bardzo istotną rolę w redukcji gryzoni, niszcząc ich gniazda i zimowe schronienia. A to właśnie gryzonie są pierwszymi żywicielami, jeżeli chodzi o nimfy kleszczy.

„Zatem silna redukcja liczby dzików może przełożyć się na zwiększoną liczebność gryzoni, a to z kolei sprawi, że będzie większa liczba kleszczy, które będą miały szansę łatwiej wejść w drogę człowiekowi” - wyjaśnił ekspert.

Zdaniem dr Dominiki Drzewieckej z Instytutu Mikrobiologii, Biotechnologii i Immunologii Uniwersytetu Łódzkiego cieplejsza zima może mieć pewien wpływ na drobnoustroje, także te chorobotwórcze, ale na zdolność ich przeżycia w powietrzu wpływa wiele czynników, a nie tylko temperatura.

Jak wyjaśniła, drobnoustroje, które dostają się do powietrza, są wrażliwe na pewne czynniki, które w tym powietrzu je spotykają: na promieniowanie UV, temperaturę (im wyższa temperatura, tym jest im lepiej, im niższa - tym gorzej). Są także wrażliwe na wysychanie, co oznacza, że jeżeli jest mało wilgotne powietrze, to krócej w nim przeżywają.

„Czyli pewnie łagodniejsza zima ma wpływ na drobnoustroje, łatwiej im troszeczkę w tym powietrzu przeżyć, ale myślę, że przesadnego znaczenia do tej ciepłej zimy nie należy przywiązywać” - podkreśliła mikrobiolog z UŁ.

Przypomniała, że niektóre drobnoustroje są w stanie przeżyć jedynie kilka czy kilkanaście minut, czasem godzin, a inne żyją dosyć długo, utrzymując się w powietrzu dzięki np. warstwie śluzu, która je otacza.

Inkubatorem, czyli wylęgarnią drobnoustrojów chorobotwórczych są ludzie i zwierzęta. Zarazić się możemy nimi przede wszystkim w pomieszczeniach, w których spotykamy się z innymi ludźmi, dlatego też - jak wyjaśniła badaczka - temperatura na zewnątrz nie ma większego znaczenia.

A dlaczego, choć drobnoustrojów w powietrzu zimą jest generalnie znacznie mniej niż latem, zachorowań jest znacznie więcej zimą?

„Musimy sobie uświadomić to, że zachorowalność na różnego typu choroby zależy nie tylko od przeżycia drobnoustrojów w naszym otoczeniu, czyli w powietrzu w tym przypadku, bo to o drogę kropelkową tu głównie chodzi, ale także od stanu naszej odporności bądź jej braku” - wyjaśniła ekspertka.

Jak podkreśliła, zimą nasza odporność jest po prostu mniejsza - brakuje nam słońca, witaminy D, która jest wytwarzana pod wpływem promieni słonecznych, jesteśmy narażeni na niskie temperatury, więc się łatwiej przeziębiamy, czyli nasza odporność jeszcze spada. „To wszystko wpływa na to, że jesteśmy bardziej podatni na choroby” – podsumowała dr Drzewiecka. 

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.

mBlogi więcej

  • Avatar

    Gen. Waldemar Skrzypczak: Relacje z Putinem ważniejsze niż bazy w Polsce

    Były dowódca Wojsk Lądowych komentuje efekty wizyty Andrzeja Dudy w Waszyngtonie.

  • Avatar

    Księga Rodzaju 28,5-8

  • Avatar

    Chair gate czyli - szkoła dobrego wychowania.

    Podpisanie porozumienia z Polską było aktem wyjątkowym. Faktem jest że do tego aktu powinno dojść we właściwych warunkach

  • Avatar

    Księga Rodzaju 28,1-4

  • Avatar

    Wstęp do socjologii złodziejstwa

    Szanowni Państwo Prawie cztery lata temu zacząłem pisać na publicznych otwartych domenach o złodziejstwie jako jednym z czynników zakłócających prawidłowy rozwój cywilizacji i blokujących szczere międzyludzkie relacje oparte o

  • Avatar

    POLAKOŻERSTWO Z MILLEREM W TLE

    POSTKOMUNA W TVP

  • Avatar

    Analfabeta wojskowy Mariusz Błaszczak niszczy resztki wojska

    Obecny szef MON jest niepewny swojego stanowiska. Odwołuje przez to generałów i prowadzi „nerwową politykę kadrową”. Dorównuje pod tym względem swojemu poprzednikowi, który tropił spiskowców w resorcie.

  • Avatar

    Piwoty i inne amerykańskie obroty.

    Kto odniósł korzyści z Pivotu na Pacyfik? Czy USA nieświadomie pomogło Chinom?

  • Avatar

    Afera FOZZ. Gimby nie znajo.

    Może kiedyś ludzie zrozumieją, że od 25 lat mamy w Polsce zjawisko wyjątkowe - samoorganizujący się układ mafijno-biznesowo-politycznych wpływów, które powodują że kraj o tak wysokim potencjale rozwojowym leży na łopatkach... W

  • Avatar

    Księga Rodzaju 27,43-46

  • Avatar

    Trump i Polska czyli skazani na sojusz

  • Avatar

    Alienacja rodzicielska. Problem, który powinny poruszyć partie polityczne

    W naszym społeczeństwie matki uznajemy za świętość. Nie uznajemy, że matki mogą krzywdzić dzieci, że matki mogą źle życzyć dzieciom. Mało się mówi o alienacji rodzicielskiej, która z wielu powodów tyczy najczęściej ojców, a

  • Avatar

    Idealny psycholog - fikcja? O kompetencjach słów kilka.

    Mówi się, iż nie ma ideału. Czy tak jest? Jako praktykujący psycholog, mogę śmiało powiedzieć: Nie ma. Nie wyklucza to jednak możliwości stworzenia pewnych ram, swoistych wytycznych, względem których psycholog powinien, a raczej musi

Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.