Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Nauka/Technologie więcej

Sztuka w trójwymiarze - w Łodzi powstaje system do prezentacji obrazów olejnych w VR

Sztuka w trójwymiarze - w Łodzi powstaje system do prezentacji obrazów olejnych w VR
źródło: pexels.com

Technologia wirtualnej rzeczywistości (VR) może posłużyć np. do prezentacji dzieł sztuki. Jedna z firm łódzkiego BioNanoParku jako pierwsza w Polsce opracowuje system wykorzystujący fotogrametrię do digitalizacji obrazów olejnych i ich prezentacji w trójwymiarze.

Technologia VR bardzo wiernie oddaje dzieło; dzięki niej możemy zobaczyć każde pociągnięcie pędzla czy miejsca, gdzie artysta grubiej położył farbę. Tworzy to nam iluzję, że patrzymy na prawdziwe dzieło sztuki – podkreśla w rozmowie z PAP Dana Tomczyk-Dołgij z Fundacji Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”.

Fotogrametria jest metodą uzyskania trzeciego wymiaru dzięki posłużeniu się danymi z dwuwymiarowych, płaskich zdjęć, wykonywanych pod rozmaitymi kątami i nakładającymi się wzajemnie na siebie - tłumaczy PAP Wiktor Wesołowski, prezes Vescom - firmy, która pracuje nad systemem wykorzystującym fotogrametrię do digitalizacji i prezentacji obrazów w 3D.

"Najprościej ujmując jest to technologia, która pozwala ze zdjęć płaskich, zwykłej fotografii, wydobyć trzeci wymiar. Wymaga to bardzo dużej ilości zdjęć, wykonywanych pod rozmaitymi kątami, potem sporo czasu, żeby to wszystko przeliczyć, bo algorytmy matematyczne są dość złożone i wymagają rzeczywiście sporo czasu na obliczenia. Dzięki temu jesteśmy w stanie uzyskać w pełni trójwymiarowy obraz, używając nawet do tego celu zwykłego aparatu z telefonu komórkowego” - wyjaśnił Wesołowski.

Łódzcy specjaliści od VR podjęli próbę wydobycia trzeciego wymiaru z czegoś, gdzie jest on bardzo delikatny – z malarstwa olejnego. Do tego celu zastosowali fotografię makro.

W przypadku niewielkiego obrazu wykonują oni z bliskiej odległości od 500 do 1000 zdjęć, które w dużym stopniu nakładają się na siebie. Powtarzają to pod kątami w przedziale od 0 do 30 stopni. Opracowali także algorytmy, które umożliwiają przeliczenie danych uzyskanych z tych płaskich zdjęć i uzyskanie tekstury o ogromnej jakości na poziomie 8 mld pikseli, jak również trzeciego wymiaru obrazu.

"To pozwala rzeczywiście na wydobycie głębi obrazu do precyzji obrazującej wręcz ślady po każdym użyciu pędzla, czy zgrubienia na farbie, to jak pracuje na niej światło, co odgrywa ważną rolę podczas obcowania ze sztuką" - dodał.

Docelowo eksperci starają się osiągnąć efekt, który pozwoli na zautomatyzowaną digitalizację, co wyraźnie przyspieszy proces. Chcą też zastosować rozwiązania chmurowe, dzięki którym muzea będą mogły zdalnie przesyłać dane do serwerowni, co przyspieszy ich przeliczenie. Gotowy produkt trafiałby z powrotem w formule chmurowej do placówki, która podjęła się digitalizacji.

"Wierzymy, że znajdzie to zastosowanie w dygitalizacji dzieł sztuki, zarówno w celach naukowych, a może odtworzeniowych... natomiast przede wszystkim, żeby z tą sztuką dotrzeć pod strzechy, może do młodzieży, która już bardziej jest przyzwyczajona do technologii VR, aniżeli do chodzenia po muzeach” - ocenił.

Wesołowski przyznał, że firma jest już po rozmowach z polskimi placówkami muzealnymi, zainteresowanymi stworzeniem u siebie stanowisk VR. W ten sposób mogłyby np. prezentować dzieła największych światowych artystów, których w rzeczywistości nie są w stanie do siebie sprowadzić, a które tematycznie mogłyby pasować do danej wystawy.

"Myślę, że prezentacja malarstwa w ten sposób może znaleźć spore grono odbiorców. Poszerzy to też jakość muzeów i różnorodność ekspozycji" - ocenił Wiktor Wesołowski.

Podobnego zdania jest Dana Tomczyk-Dołgij z Fundacji Promocji Sztuki "Niezła Sztuka". Jak zauważa, technologia VR jest już dziś wykorzystywana na świecie do prezentowania dzieł sztuki. Spektakularnym tego przykładem jest wirtualna ekspozycja, na której w wirtualnej przestrzeni zaprezentowano pięć wersji "Słoneczników" Vincenta van Gogha.

"Te dzieła tak naprawdę nie spotkają się nigdy w rzeczywistości, natomiast w przestrzeni online można było je podziwiać i w ciągu sześciu ostatnich miesięcy obejrzało je ponad 7 mln osób. To pokazuje, jak bardzo fascynująca jest to technika” - podkreśliła.

Jej zdaniem jest to rewelacyjna promocja dla zbiorów muzealnych, ponieważ VR - dzięki zastosowaniu trzeciego wymiaru - pokazuje detale dzieła: można zobaczyć ślady po pociągnięciu pędzla, miejsca w których artysta grubiej położył farbę czy spękania na płótnie.

"Jest to promocja, która oddaje bardzo wiernie dzieło, tworzy nam iluzję, że patrzymy na prawdziwe dzieło sztuki. Myślę, że można by było w ten sposób prezentować dzieła online. Z jednej strony pokazałoby to zbiory muzealne szerokiej publiczności, w bardzo dobrej jakości, a z drugiej strony - zachęciło do odwiedzenia tych muzeów" - przekonuje Dana Tomczyk-Dołgij. 

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.

mBlogi więcej

  • Avatar

    Chair gate czyli - szkoła dobrego wychowania.

    Podpisanie porozumienia z Polską było aktem wyjątkowym. Faktem jest że do tego aktu powinno dojść we właściwych warunkach

  • Avatar

    Księga Rodzaju 28,1-4

  • Avatar

    Wstęp do socjologii złodziejstwa

    Szanowni Państwo Prawie cztery lata temu zacząłem pisać na publicznych otwartych domenach o złodziejstwie jako jednym z czynników zakłócających prawidłowy rozwój cywilizacji i blokujących szczere międzyludzkie relacje oparte o

  • Avatar

    POLAKOŻERSTWO Z MILLEREM W TLE

    POSTKOMUNA W TVP

  • Avatar

    Analfabeta wojskowy Mariusz Błaszczak niszczy resztki wojska

    Obecny szef MON jest niepewny swojego stanowiska. Odwołuje przez to generałów i prowadzi „nerwową politykę kadrową”. Dorównuje pod tym względem swojemu poprzednikowi, który tropił spiskowców w resorcie.

  • Avatar

    Piwoty i inne amerykańskie obroty.

    Kto odniósł korzyści z Pivotu na Pacyfik? Czy USA nieświadomie pomogło Chinom?

  • Avatar

    Afera FOZZ. Gimby nie znajo.

    Może kiedyś ludzie zrozumieją, że od 25 lat mamy w Polsce zjawisko wyjątkowe - samoorganizujący się układ mafijno-biznesowo-politycznych wpływów, które powodują że kraj o tak wysokim potencjale rozwojowym leży na łopatkach... W

  • Avatar

    Księga Rodzaju 27,43-46

  • Avatar

    Trump i Polska czyli skazani na sojusz

  • Avatar

    Alienacja rodzicielska. Problem, który powinny poruszyć partie polityczne

    W naszym społeczeństwie matki uznajemy za świętość. Nie uznajemy, że matki mogą krzywdzić dzieci, że matki mogą źle życzyć dzieciom. Mało się mówi o alienacji rodzicielskiej, która z wielu powodów tyczy najczęściej ojców, a

  • Avatar

    Idealny psycholog - fikcja? O kompetencjach słów kilka.

    Mówi się, iż nie ma ideału. Czy tak jest? Jako praktykujący psycholog, mogę śmiało powiedzieć: Nie ma. Nie wyklucza to jednak możliwości stworzenia pewnych ram, swoistych wytycznych, względem których psycholog powinien, a raczej musi

  • Avatar

    Księga Rodzaju 27,39-42

  • Avatar

    Broniąc Węgier - bronimy siebie. Spór między prawicą a lewicą w Polsce o rezolucję PE

Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.