Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Sport więcej

Humory Janowicza

Humory Janowicza
źródło: wikipedia

Jerzy Janowicz wyszedł z konferencji prasowej po wygranym meczu pierwszej rundy Wimbledonu zanim padło pierwsze pytanie. Tenisista odmówił udziału w spotkaniu z dziennikarzami z powodu obecności jednego z nich.

W poniedziałek Janowicz wygrał z Kanadyjczykiem Denisem Shapovalovem 6:4, 3:6, 6:3, 7:6 (7-2) i po raz pierwszy od 2015 roku awansował do drugiej rundy w Wielkim Szlemie.

Na konferecji prasowej po meczu, kiedy dziennikarze zaczęli zajmować miejsca, tenisista poprosił jednego z nich, by wyszedł, bo nie ma ochoty z nim rozmawiać. Przedstawiciel prasy zaznaczył, że wykonuje swoją pracę i zaproponował, że nie będzie zadawał pytań. Janowicz odpowiedział, że nie ma ochoty patrzeć na wskazanego, po czym zwrócił się też do reszty reprezentantów mediów, by oni poprosili owego dziennikarza o opuszczenie sali. Ponieważ nie podjęli oni tematu, Janowicz wyszedł, tłumacząc, że nie będzie rozmawiał w obecności wspomnianej osoby.

- Bo wiem, jaką jest mendą i tyle - zakończył. Janowicz zabrał ze sobą jedynego zagranicznego dziennikarza i poinformował, że porozmawiają na zewnątrz. Chwilę wcześniej łodzianin udzielił wywiadu reprezentantowi Polskiego Radia. Odnosząc się do tematu wielomiesięcznych kłopotów zdrowotnych, z którymi zmagał się w ostatnich latach, zaznaczył, że nie grałby w tenisa, gdyby nie radził sobie z trudnymi sytuacjami.

- Jeden z kolegów zasugerował, że mógłbym skierować sprawę do sądu. Nie skieruję, bo nie czuję się obrażony. Jerzy Janowicz nie może mnie obrazić - napisał Artur Rolak na łamach serwisu tenisklub.pl, odnosząc się do zajścia.

źródło: PAP

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.

mBlogi więcej

  • Avatar

    Co ewidentnie zawiodło w Rytlu

    Jeżeli nawet różnią się opisy przyczyn występowania gwałtownych zjawisk pogodowych i ocieplenia klimatu- zwiększenie częstotliwości występowanie samych zjawisk nie podlega dyskusji. Huragany, tornada i powodzie coraz częściej dotyczą

  • Avatar

    3 zdjęcia z Camino - dzień 2

  • Avatar

    Skończyć z bezradnością

  • Avatar

    Antyeuropejska stara Unia Europejska

    Które państwo UE w ostatnich czterech latach odnotowało najgłębsze pogorszenie salda handlu usług? To samo, które od kilku lat najgłośniej krzyczy o rzekomym dumpingu socjalnym: Francja.

  • Avatar

    Karty na stół

    Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem artykuł w Gazecie Wyborczej, informujący o interwencji Amnesty International w sprawie zastraszania Tomasza Piątka. Kilka godzin później natknąłem się również na wpis na portalu natemat.pl,

  • Avatar

    POGROM UBECKI A NIE KIELECKI

    WIERSZ O ZABICIU DR SEWERYNA KAHANE "...dzielni chłopcy z orzełkami na czapkach dobijają dziewczynki żydowskie, rurkami, na odlew".

  • Avatar

    Ho Chi Minh. Wietnamski Gomułka i jego nacjonalkomunizm

    Na pierwszym miejscu stawiał niepodległość, na drugim - rewolucję społeczną i gospodarczą. Wygrał dwie wojny, a jego następcy wygrali trzecią.

  • Avatar

    Pewność przekonań

    Jest taki aforyzm: „Przeciwieństwem prawdy nie jest kłamstwo, tylko pewność.” - Emmanuel Carrère.

  • Avatar

    O Giedroyciu, lewackich lemingach, chaosie i hodowli dżdżownic.

  • Avatar

    3 zdjęcia z Camino - dzień 1

    Lublin-Nałęczów 30km.

  • Avatar

    Jesteśmy w stanie wojny – nie ukrywajmy tego

  • Avatar

    Służył w BCh, trafił do MO, wspierał Żołnierzy Wyklętych

    Jan Sońta "Ośka" był wybitnym partyzantem Batalionów Chłopskich. Po wojnie wstąpił do MO i wykorzystywał swoje stanowisko do wspierania Żołnierzy Wyklętych.

  • Avatar

    Trzeba było się ubezpieczyć...

    Te słowa, które zawarłam w tytule, zawsze będą się kojarzyć z premierem Cimoszewiczem i powodzią tysiąclecia w 1997 roku. I choćby nie wiem ile razy sam Cimoszewicz i ludzie wówczas obecni w jego otoczeniu tłumaczyli, że była to

Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.