Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Dzidzie zostają w piaskownicy

Jak doskonale Państwo wiedzą nie byłem zwolennikiem - delikatnie rzecz ujmując - powstałej na gruzach KNP "otoczki" zwanej KORWiNą, no bo co sensownego i wartościowego może powstać na bazie charyzmatycznego lidera otoczonego rozwydrzoną, a impertynencką młodzieżą, która podjudzana przez Przemysława Wiplera et consortes postanowiła upuścić krew znienawidzonemu "betonowi", aby zająć jak najlepsze miejsca na listach wyborczych. Czy do takiego niewybrednego „zestawu” mógł ktoś poważny dołączyć? No chyba jedynie pp. Stonoga, Kowalski, czy "Ator".

Dzidzie zostają w piaskownicy
źródło: internet

Chyba tylko najwięksi naiwniacy kupowali tę groteskową ideę „otoczki”, którą należało rzekomo utworzyć, bo w KNP było za duszno, a otwarcie na nowe środowiska miało przynieść znaczne poszerzenie elektoratu i dwucyfrowe zwycięstwo tej jesieni. Zapomniano "tylko" o tym, że nie wystarczy się otworzyć, ale przede wszystkim trzeba być poważnym. A już kampania samorządowa z pseudomartyrologicznym wątkiem w tle dobitnie udowodniła, że o żadnej powadze być nie może, a jak zwykle będzie hucpa i wytrząsanie się nad wszystkimi.

W międzyczasie na scenie politycznej pojawił się Pan Petru. O wolnym rynku mówił językiem, którego w eurokampanii z dużym powodzeniem używali kk. Dziambor, Wilk, czy niżej podpisany i dostał ponad 7%. To mogło być nasze, a jest „ich”. No cóż. Za durnotę trza płacić. Nawet nie swoją.
Data:
Tagi: #
Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.