Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Korwin. The Downfall

Wszystko wskazuje na to, że film "o najbardziej niepoprawnym polskim polityku ostatniego ćwierćwiecza ujrzy światło dzienne już wkrótce”, a ściśle pisząc 4 października A.D. 2015, w królewskim mieście Krakowie, gdzie odbędzie się premiera: Korwin. The Movie - a to oznacza, że zanosi się jednocześnie na prawdziwe kuriozum ćwierćwiecza, a mianowicie, że premiera filmu nastąpi zaledwie na trzy tygodnie przed politycznym upadkiem jej głównego bohatera. No cóż: Janusz Korwin-Mikke zawsze pragnął być ewenementem, to i Opatrzność się Doń kolejny raz uśmiechnęła.

Korwin. The Downfall
źródło: internet

Większość materiałów do filmu została zrealizowana podczas zwycięskiej eurokampanii,  czyli w okresie, w którym zarówno popularność jak i siła tytułowego polityka rosły jak grzyby po deszczu, a to może niewątpliwie wpędzić widzów w niezłe zakłopotanie, ponieważ to jaki zrobił był On użytek z tego zwycięstwa, co nastąpiło potem (dwie, sromotnie przegrane kampanie wyborcze), a przede wszystkim brak jakichkolwiek perspektyw na ponowny sukces wyborczy, może dać dużo do myślenia.

Oczywiście o myślenie i zimne spojrzenie bynajmniej nie podejrzewam tej części przyszłych widzów, którzy namiętnie w zwycięstwo wierzą (a nawet zmarnują swoje następne pieniądze w nadchodzącym wybuchu Money Bomb dla KORWiNy), bo do nich nie trafiają żadne racjonalne argumenty, a szczególnie te które zaprzeczają ich ubzduraniom i pożądaniom, czego doświadczyłem zwłaszcza przed wyborami samorządowymi, kiedy to wieszcząc fatalne skutki „desperackiej koalicji Nowej Prawicy z monitoringowym ugrupowaniem Pobici.pl” otrzymywałem od  zwolenników JKM bardziej lub mniej wyszukane riposty, o „trzykrotnie zaniżonych sondażach” w kampanii prezydenckiej nie wspominając.

Wracając jednak do postawy bardziej charakterystycznej dla homo sapiens, czyli do myślenia, to chyba nie trzeba być nadzwyczaj przenikliwym, aby jednoznacznie zrozumieć i przewidzieć, że los polityka, który zaraz po - po raz pierwszy od dwudziestu paru lat - wygranych wyborach, bezpardonowo i nieprzyzwoicie odtrąca swoich politycznych kolegów i przyjaciół, aby umożliwić realizację tyleż naiwnych, co niewyszukanych koncepcyjek, homme fatale polskiej polityki, czyli Przemysławowi Wiplerowi, jest już przesądzony.

Nowa Prawica pod przywódctwem JKM mogła rosnąć w siłę i stać się poważnym graczem na rynku politycznym (na co zresztą jednoznacznie wskazywały poeurowyborcze, kilkunastoprocentowe notowania), ale pod warunkiem uwiarygodnienia i wzmocnienia zaangażowaniem i aktywnym działaniem jej czołowych polityków, a nie poprzez ich brutalne „wyoutowanie” i zastąpienie groteskową koncepcją „otoczki”, sprowadzającej się do samego JKM i kręcących się wokół Niego tzw. „polityków młodego pokolenia”, którzy może i potrafią „masakrować” i robić hucpę, ku radości tzw. kuców zresztą, ale przecież nie przekonać szersze rzesze wyborców. I to właśnie dlatego zniesmaczeni Platformą wyborcy dziś sympatyzują głównie z Kukizem i Nowoczesną Ryszarda Petru, a nie z KORWiNą. No cóż: za błędy trzeba płacić.

 

PS A może należałoby się zastanowić nad zmianą - na bardziej adekwatny do okoliczności - tytułu filmu: Korwin. The very first and last victory?

Data:
Tagi: #
Komentarze 3 skomentuj »

żałosne, niewarte merytorycznego komentarza... zwykły ból dupy. Panie Szpanelewski, to się leczy maścią.

Co za marny atak w strone bylys kolegow. Pan powinnien sie leczyc z tego jadu. Zamiast zachowywac sie jak przystalo na prawicowca, zachowuje sie Pan jak zwykly rozgoryczony dziciak.

P.S. Nikt nie sympatyzuje z Petru i Kukizem, oni sa promowani przez media.

Krzysztof Szpanelewski został z hukiem wyrzucony ze stanowiska szefa kampanii Jacka Wilka przy wyborach prezydenckich. To o czymś świadczy. Człowiek ten przypisuje sobie wynik eurowyborów a tak naprawdę kampania była prowadzona w sposób amatorski.

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.