Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Dudagracz

Trwa nacisk komentatorów na to by Andrzej Duda powiedział gdzie pojedzie w pierwszej kolejności z wizytą zagraniczną… ale kogo to obchodzi?

Dudagracz
Andrzej Duda
źródło: mPolska24.pl

Duda nie śpieszy się z tym i zbywa to wszystko wszystkim dobrze znanymi ogólnikami. Wzmocnienie NATO, Unia Europejska i tak dalej. Zupełnie nie reaguje na dziwaczne pomysły … np. Moskwa. Z resztą co by nie powiedział nie będzie dobrze, więc w to nie gra.

Duda po prostu gra w zupełnie inną grę.

Ja nie czuję tego motywu atakowania Dudy za przyjętą procedurę. Wielu się gotuje, że zamiast w tri miga za granicę na dywaniki i do poczekalni wielkich tego świata, to on jeździ do wyborców. To, że jest to kampania PiS-u wiedzą wszyscy, ale zarazem żaden z dotychczasowych prezydentów, żaden polityk do tej pory tak nie działał. A Duda dostrzegł coś czego między innymi Komorowski nie widział i między innymi dlatego przegrał.

Ludzie po 25 latach odrobinę się wyindywidualizowali, nabrali takiej "roszczeniowej' postawy, wielkopańskiej.

„To ja jestem Panem, a politycy mają mi służyć. Płacimy mu?! To niech - chodzi, tańczy i śpiewa.”

Takie jest oczekiwanie ludzi i to się dzieje. Andrzej Duda odpowiedział na to zapotrzebowanie. Więc, jak do tego dorobić znowu takie zadęcie: "Ale NATO, ale UE"? Kiedy ludzie mówią:

„Jakie k... NATO, słyszymy to 25 lat, jesteśmy już k... w NATO i płacimy NA TO. My chcemy, żeby tutaj był chodnik, przedszkole, by był tutaj Duda, 500 złotych na dziecko. I niech on stoi, a ja mu będę mówił co ma być!”

I on to robi.

A dywagacje w rodzaju: „ale tam w Europie, w NATO, wielki świat wymaga od nas” są jak kulą w płot. Ludzie patrzą na takich co tak mówią jak na wariatów. Mówią, to już było, żeśmy słyszeli spadać z tym.

Ludzie mają to w d... po 25 latach zadęcia, zapowietrzania się, egzaltowania tą polityką zagraniczną. Nie chcą o niej słyszeć. I proszę się nie dziwić, bo przecież wszyscy politycy przez ostatnie 25 lat grzali się ile mogli w jej ciepełku. Fotka z papieżem, mimo że jego nauczanie mam gdzieś. Focia z tym czy tamtym. A ludzie się pytają no i co mi z tego przyszło, ile mi w kieszeni przybyło? Co nam z tego, że "d..." w Iraku i Afganistanie nasi żołnierze nadstawiali. Tak wymiernie, konkretnie w szeleszczących banknotach, bo widzą, że do tego służy innym państwom polityka zagraniczna! A nam, do czego ona służy?
Żebyście mnie Państwo dobrze zrozumieli. To nie jest dobrze, bo właśnie teraz została zachwiana równowaga. I teraz jak nigdy wcześniej trzeba takiej debaty, żeby gdzieś pojechać, coś zrobić, ustalić. Ale wylaliśmy dziecko z kąpielą. Przez poprzednie 25 lat ekipy polityczne się nadymały i biły w ten bęben bez umiaru i żadnych granic. I ludziom zohydzili ten ważny element polityki. 

Teraz kiedy znowu jest ona potrzebna, bo mówi się już o nowej zimnej wojnie, zagrożeniu z Rosji, terroryzmie, państwie islamskim i kiedy powinniśmy kłaść nacisk na bezpieczeństwo, to my nie możemy na to kłaść nacisku, bo ludzie rzygają na jakikolwiek mówienie „a zagranica".

Ja wiem, że to co piszę to jest oskarżenie klasy politycznej zaprzeszłej, która zużyła bezrozumnie wszystkie zasoby społeczne w tym zakresie, ale ta sytuacja zarazem jest ostrzeżeniem dla obecnej, by nie zużyła wszystkich zasobów, które wynikają z tego, żeby być blisko ludzi, bo znowu przegrzeje kolejny element polityki. Niech politycy nie przesadzają, bo ludziom i to zbrzydnie, i pójdą już całkiem w cholerę. To dotyczy wszystkich opcji politycznych, żeby nie było wątpliwości. Bowiem istnieje niebezpieczeństwo, że stworzą prawdziwe wynaturzenie, kiedy nic już nikogo nie będzie interesowało. Ani przez TV, ani w Internetach, ani na wiecach. Ludzie nie będą już zainteresowani w żadnej interakcji z politykami.
Warto by w tej grze, nasi polityczni gracze nie za kiwali się na śmierć.
Data:
Kategoria: Polska

Mariusz Gierej

Mariusz Gierej - https://www.mpolska24.pl/blog/mariuszgierej

Od 1995 roku prowadzę firmę informatyczną. Mąż i ojciec trójki dzieci. Posiadam gospodarstwo sadownicze.
Współorganizowałem protesty przeciwko porozumieniu ACTA i DG. Zakładałem Stowarzyszenie mPolska, i portal mPolska24. Angażuję się w działania społeczne.
Interesuje mnie zmiana pokoleniowa, demografia, systemy emerytalne, planowanie strategiczne, procesy społeczne, PR, historia. Cenię sobie wolność wokół nas i w nas.
Wiele osób rozglądając się wokół szuka przyczyn obecnych kłopotów, a prawda jest banalna:
"Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły." Nicolás Gómez Dávila.

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.