Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Losować, wybierać czy zlikwidować?

Czy władza polityczna decydująca o totalnym systemie zdrowotnym, emerytalnym, edukacyjnym etc... jest konieczna? Czy taką władzę należy wybierać czy losować? A może zlikwidować?

Losować, wybierać czy zlikwidować?
Losowanie
źródło: http://www.szklarskaporeba.pl/images/articles/original/2040_1346150136.JPG
Mój dobry kolega i bloger, Adam Pietrasiewicz, napisał notkę, w której proponuje, by władze w państwie nie wybierać, ale losować: A może wylosujmy?
Przy okazji uznał on, że sposób wyboru władz to kwestia drugorzędna, a najważniejsze jest to by wypracować metody kontroli władzy, tak by rządzili ludzie uczciwi, bezinteresowni i niepodatni na korupcję. Tezy, które stawia można streścić tak:
  1. Władza polityczna jest konieczna.
  2. Najważniejsze są mechanizmy kontroli władzy.
  3. Najlepszy sposób wyznaczania naszych przedstawicieli to losowanie.
Moim zdaniem bardzo się on myli. Otóż najważniejsze nie jest ani to by władzę kontrolować, ani też to jak ją wybierać. Najważniejsze jest to, że większość kompetencji jakie posiada obecna władza polityczna nie jest konieczna. Nie tylko nie jest koniczna, ale jest zbędna i szkodliwa. Nie ma znaczenia jakim sposobem powołujemy jakiegoś polityka na jego stanowisko. Główny problem to ten, że to stanowisko jest całkowicie zbędne.
Nie jest wcale konieczne to by jakiś polityczny reprezentant całego narodu decydował za ludzi kiedy przechodzą ma emeryturę, ile na to płacą, w jakim systemie edukacyjnym się uczą ich dzieci, w jakim systemie opieki zdrowotnej się leczą, w jakim systemie finansowym rozliczają swoje transakcje handlowe etc... Dziś 99% kompetencji władzy to właśnie takie sprawy. A do tego żadnej władzy nie potrzebujemy, nie musimy mieć żadnych wspólnych, centralnych, monopolistycznych reprezentantów, by te sprawy realizować.
Nie potrzebuję żadnego reprezentanta, który mi zorganizuje służbę zdrowia, edukację czy system emerytalny. Potrzebuję tylko wolnego rynku w tych sprawach, a zatem wielu konkurencyjnych firm, które będą mi te usługi oferować. I prawdziwy wolny wybór będę mieć gdy będę mógł w dowolnym momencie wybrać dowolną z tych firm i w dowolnym momencie z niej zrezygnować. Państwu nic do tego.
Najistotniejszym problemem politycznym nie jest to jak wybierać reprezentantów, jak ich kontrolować i co zrobić, by władza nie służyła im do bogacenia się. Najistotniejsze jest to by ich stanowiska całkowicie zlikwidować, bo są zbędne. Adam zaczął od fałszywej tezy i dlatego dalsze wnioski z niej są nic nie warte. Ta fałszywa teza to ta, że władza polityczna jest konieczna. Władza jest oczywiście potrzebna, firmą ubezpieczeniową, bankiem, sieciami szpitali, szkołami etc… ktoś musi kierować. Ale nie jest konieczne to, co daje władza polityczna a zatem by ten kierownik miał terytorialny monopol w swojej dziedzinie i by zbierał finanse na swoją działalność przy użyciu przemocy.
W istocie jest tak, że im lepszą metodę wyznaczania reprezentantów politycznych opracujemy, im oni będą uczciwsi, im będzie mniej zależało im na wzbogaceniu się na władzy, im będą lepiej kontrolowani, tym gorzej dla nas, obywateli. Taki idealny przedstawiciel jak najbardziej słusznie ustali centralnie, że na emeryturę wszyscy będą przechodzić w wieku 70 lat. Uczciwie zrobi to dla dobra ogółu. Przejdzie wszelkie kontrole i nie weźmie żadnej łapówki. No i co z tego, jeśli przemocą zmusi nas do przejścia na emeryturę wtedy, gdy on zechce, a nie gdy my zechcemy? Na emeryturę każdy powinien przechodzić kiedy chce, a nie żeby mu to władza zarządzała.
Jedyne sensowne rozwiązanie to zlikwidowanie tego reprezentanta, jego stanowiska i jego kompetencji, a nie szukanie coraz lepszych sposobów powołania go.
 
Grzegorz GPS Świderski
Data:

Grzegorz Świderski

Pupilla Libertatis - https://www.mpolska24.pl/blog/gps111

Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, Sarmatą, żeglarzem, paleolibertarianinem, katolikiem, informatykiem, trajkarzem i monarchistą. Myślę, dociekam, analizuję, dyskutuję, politykuję, polemizuję, rozważam, prowokuję, filozofuję.

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.