Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Umrzeć z rana u Neumanna

Podczas kiedy wiceminister zdrowia Sławomir Neumann chce wydoić z budżetu 35 tys PLN jako zwrot kosztów za benzynę na swoje prywatne podróże, w jego poselskim okręgu umarł 46-o letni przedsiębiorca, którego lokalne szpitale nie mogły przyjąć bo „nie miały miejsc”.

Umrzeć z rana u Neumanna

8 lipca 2011 odbyła się uroczysta ceremonia otwarcia stacji benzynowej Orlenu w Starogardzie Gdańskim. Jak poinformowały dumnie władze powiatu „ceremonię zaszczycił swoją obecnością poseł Sławomir Neumann”. Na zdjęciu powyżej widać jak poseł Neumann (z prawej) otrzymuje czerwoną torebkę z upominkami z rąk prezesa PKS Starogard Gdański. Może bony paliwowe? Widać, że kwestie zaopatrzenia w paliwo interesują posła Neumanna nie od wczoraj.

W sierpniu 2012 roku poseł Neumann został nagrodzony za wykonanie wyznaczonych zadań na swoim odcinku posadą wiceministra zdrowia. Dlaczego akurat odcinek zadaniowy "Zdrowie"? Może dlatego, że spółka Polpharma oligarchy-wizjonera Jerzego Staraka ma swoją siedzibę w Starogardzie Gdańskim?

Neumann tak się przejął swoją nową funkcją na państwowym, że wydał 35 tys PLN na benzynę na prywatne podróże, pomimo tego że ma do dyspozycji resortową limuzynę. Może Neumann trzyma Porsche w szopie w Starogardzie Gdańskim i pali gumy w weekendy tak jak bohaterowie „Fast & Furious”?

Oczywiście, wiceminister Neumann jako były bankier podlicza skrupulatnie swoje wydatki i wystawił rachunek nam podatnikom za spaloną benzynę. Niestety, upierdliwi dziennikarze nie są fanami „Fast & Furious” skoro podnieśli larum:

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/ministrowie-tuska-doja-panstwo-na-paliwie-zadaja-zwrotu-za-benzyne-do-prywatnych-aut_369612.html?photo=259770

Podczas kiedy Ministerstwo Zdrowia spala benzynę, ludzie umierają ponieważ szpitale nie mają miejsc lub sprzętu. W nocy 3 grudnia w szpitalu w mieście wiceministra Neumanna umarł znany lokalny przedsiębiorca Daniel Czapiewski, twórca Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku, w którym znajduje się słynny Dom do Góry Nogami, autentyczny Dom Sybiraka, pociąg którym wywożono Polaków na Sybir oraz tzw „najdłuższa deska świata”.

Daniel Czapiewski zasłabł późnym wieczorem 3 grudnia i stracił przytomność. Był reanimowany przez 40 minut i następnie próbowano przewieźć go do szpitala. Niestety okazało się, że w naszym państwie skoku cywilizacyjnego pobliskie szpitale nie miały miejsc lub sprzętu. Nieprzytomnego Czapiewskiego wieziono więc 70 kilometrów do szpitala w Starogardzie Gdańskim. Pierwszą pomoc w szpitalu otrzymał dopiero po dwóch godzinach, niestety było już za późno:

http://www.naszdziennik.pl/mysl/61540,daniel-czapiewski-nie-zyje.html

Ten dramat ilustruje dobitnie stan naszego państwa. Klan PO żeruje bezczelnie na państwowym i wydaje miliardy na słomiane inwestycje, według prawa Misia Barei („najlepsze pieniądze zarabia się na słomianych inwestycjach”) podczas kiedy obywatele płacą zdrowiem i życiem za wszechobecny bajzel i brak środków na inwestycje ważne dla obywateli. By żyło się lepiej i by umierało się szybciej ...

 

Więcej: http://monsieurb.neon24.pl/post/68285,tatiana-posla-neumanna

 

Daniel Czapiewski umarł w szpitalu w Starogardzie Gdańskim po dwugodzinnym transporcie, ponieważ w bliższych szpitalach "nie było miejsc"

thumb_72167_b9c498e1e582233ce467ae36faae


Data:
Kategoria: Polska
Tagi: #neumann #PO

StanislasBalcerac

Goodbye ITI - https://www.mpolska24.pl/blog/goodbye-iti

Z Panamy przez PRL do III RP, czyli o wpływie Wizjonerskiej Strategii Inwestowania (WSI) na Polskę -- czytaj cała prawdę całodobowo -- takze na Facebook / Goodbye ITI -- i myśl samodzielnie, bez TVN24

Komentarze 1 skomentuj »
Robert Kamiński 6 lat 7 miesięcy temu
+1

Eh...

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.