Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Dlaczego popieram pomysł Wiplera

Pomysł powstania Polskiego Związku eSportu nie jest młody. Różne inicjatywy o innej nazwie już powstawały w przeszłości. Jednak jeśli mnie pamięć nie myli nigdy eSport nie wszedł "na salony" i nie wypowiadał się o nim tak pochlebnie polski polityk.

Dlaczego popieram pomysł Wiplera
Problemem jest jednak w tym, jak wielka jest rozbieżność w rozumieniu się między społecznością graczy, a politykami. Niestety, nie ma chyba bardziej dziewiczego pod względem aktywności politycznej pola działania, niż eSport. Politycy, zresztą wyjątkowo zgodnie z opinią publiczną, tylko zadają kolejne ciosy społeczności związanej z grami. Regularnie co sezon słyszę przecież kolejne szokująco jednostronne reportaże i doniesienia o dziecku, które nie odróżna rzekomo rzeczywistości od wirtualnego świata. Albo o zabójcy, który trenował grając w Call of Duty
http://www.theguardian.com/world/2012/apr/19/anders-breivik-call-of-duty

z6521879O.jpg
Źródło: polygamia.pl

Naprawdę, nie dajmy się zwariować. Twórcy gier są bardzo ostrożni w produkcji swoich tytułów, istnieje od bardzo dawna system oznaczeń PEGI, który bardzo rygorystycznie wymusza informowanie nabywców o zawartości gry, jeśli chodzi o obecność w niej przemocy, wulgarnego języka, strachu (może przestraszyć młodsze dzieci), seksu, używek, dyskryminacji, czy hazardu. Drogi rodzicu, jeśli Twoje dziecko wyrośnie na rozbójnika, nie obwiniaj GTA! Nożem można ukroić kromkę chleba, a można też nim zabić.

Pomysł stworzenia Polskiego Związku eSportu to szansa na zmianę wizerunku całej branży. Koniecznej zmiany wizerunku. A branża sama w sobie już dawno temu przestała być niszową na świecie. Call of Duty: Black Ops 2 w ciągu zaledwie 15 dni od wydania, przyniósł wydawcy miliard dolarów dochodu. A cała seria tylko w tym roku zarobiła więcej pieniędzy niż 10 najpopularniejszych filmów 2012 roku razem wziętych.

eSport to nie żart. Polacy w eSporcie to nie żart. Jeśli nie zaczniemy rozmawiać nad wsparciem dla niego - gracze podobnie jak inni - zwyczajnie wyjadą. Zresztą już się tak dzieje. eSport wcale nie oznacza też braku aktywności fizycznej. Profesjonalni gracze posiadają swoich trenerów, czytają książki, ćwiczą regularnie, mają układane specjalne diety. Jest wiele terminów z żargonu gamingowego, które dla przeciętnego Polaka wydają się kosmosem, jak chociażby APM, którego wytłumaczenie (oraz niebywały refleks, szybkość procesów myślowych i reakcji mięśni) w możliwie prostej formie, zobaczyć można tu:

 

Temat jest strasznie trudny, bo środowisko którego dotyczy nie ma zielonego pojęcia o tym, jak polityk może pomóc, oraz że jest to pierwsza szansa w Polsce na taką pomoc. Z drugiej strony politycy dotychczas nigdy nie dali żadnego powodu by uważać, że mają jakiekolwiek pojęcie o eSporcie. Jedynie w Przemysławie Wiplerze widzę szansę na postęp. Każde inne, niż wolnorynkowe, zdrowe podejście skończy się stworzeniem kolejnego PZPNu. 

Pomysł popieram, dyskusja na temat kształtu i zadań PZeS powinna się dopiero odbyć w szerszym gronie.
Link do szerszej wypowiedzi Posła tu:http://www.wipler.pl/2013/09/dlaczego-uwazam-ze-potrzebny-jest-polski-zwiazek-e-sportu/

Jak w każdym tekście tak i tu gorąco zachęcam do polubienia mojego profilu facebookowego:
belkanadolartykulu_zps73da86bd.png


Data:

Norbert Łysik

Blog Polityczny - https://www.mpolska24.pl/blog/40

CZYTASZ?
POLUB!
BLOG NA FACEBOOKU:
https://www.facebook.com/nlysik
BLOG NA TWITTERZE:
https://twitter.com/nlysik

Przedstawiciel młodego pokolenia '89. Wróg skrajności, centrysta z lekkim przechyłem na prawo. Lubi pisać, hamburgery i dobrą muzykę.

Komentarze 1 skomentuj »

A ja nie. Polityk nie może pomóc. Im rząd się dalej trzyma od gier, tym lepiej.

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.