Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Dzień, w którym przegrała demokracja

Ze względu na skrajną butę i arogancje wobec obywateli miasta, odwołanie HGW wydawało się być pewne. Niestety Warszawiacy swoją ignorancją udowodnili, że w polskiej demokracji to ludzie są dla władzy, a nie władza dla ludzi.

Dzień, w którym przegrała demokracja
W pochmurne, niedzielne popołudnie udałem się do okręgowej komisji wyborczej, by spełnić swój obywatelski obowiązek i zagłosować w referendum. Tak byłem uczony, żeby należy brać udział w głosowaniu, bez względu na to, na kogo zagłosuje. Wrzuciłem kartę do urny głosując zgodnie ze swoim sumieniem. Później udałem się do domu i czekałem na godzinę 21. Niestety frekwencja była za niska, żeby referendum było wiążące. 25,66 % uprawnionych do głosowania. 

To wielka przegrana polskiej demokracji. Tej samej mającej 600-letnią (a nawet 800 letnią, biorąc pod uwagę średniowieczne wiece z czasów Bolesława Krzywoustego) tradycję. Najgorsze jest to, że do bojkotu referendum wzywali ci sami, którzy mienią się wielkimi zwolennikami tej formy sprawowania rządów. Abstrahując od tego, że wzywanie do bojkotu jest niezgodne z konstytucją, jest to po prostu smutne, że rządzący splunęli na demokratyczne wartości tylko po to, by obronić stołek swojej koleżanki.

Wbrew głosom PO referendum nie było polityczne. Organizowała je Warszawska Wspólnota Samorządowa, czyli organ samorządowy, a nie polityczny. Chęć odwołania HGW została upolityczniona dopiero, gdy PiS włączył się w kampanie. I obawiam się, że to ostatecznie zaważyło na niskość frekwencji. Gdyby od początku kampanie prowadziłby głównie WWS, jedynie współpracując z innymi środowiskami politycznymi, nie oddając PiS głównej roli w kampanii referendalnej, to wynik mógłby być zupełnie inny.

Ale na pewno najbardziej winni są Warszawiacy. I jest to najbardziej przykre, że zamiast wystrychnąć władze na dudka i zagłosować w referendum, zostali w domu. I nie mam tu pretensji do wyborców PO (którzy zrobią zawsze na złość prezesowi, nie myśląc nawet na tym, co mówi), ale do niezdecydowanych. A wystarczyło, żeby wychodząc z kościoła, albo z supermarketu, weszli na chwilę do komisji i oddali nawet puste głos. Niestety to przewyższyło możliwości mieszkańców stolicy, więc ominęli szerokim łukiem ominęli urnę wyborczą. 

Mam nadzieje, że Polacy wyniosą z tej sytuacji jakąś lekcję i nie pozwolą władzy na dalszy brak szacunku do obywateli, a przede wszystkim przestaną być skrajnymi ignorantami, których władza wykorzystuje do swoich politycznych celów. 

Konrad Hryszkiewicz
Data:
Kategoria: Polska

Liberalni

Liberalni - https://www.mpolska24.pl/blog/liberalni

Liberalni to organizacja młodzieżowa o profilu konserwatywno-liberalnym. Naszym celem jest zastąpienie współczesnego biurokratycznego molocha silnym państwem minimum, które chroni wolność obywateli.

Spotykamy się co tydzień by planować nowe akcje i podsumowywać to co dzieje się w polityce. Naszych członków możecie spotkać na licznych akcjach skierowanych przeciwko biurokracji i ograniczaniu wolności, obchodach świąt narodowych. Organizujemy też własne akcje informacyjne. Dołącz do nas! Walczymy o lepszą, wolną Polskę!
https://www.facebook.com/liberalni

Komentarze 4 skomentuj »
Tomasz Świerczek 8 lat 9 miesięcy temu
+3

Po takim "referendum", Waltz teraz może wszystko i nikt potem nie będzie mógł jej skrytykować, mieszkańcy są na smyczy.

Kolejny dowód na to, jak głupim ustrojem jest demokracja. Kretynów zawsze będzie więcej niż mądrych.

Nie zgodzę się. Takie sytuacje wpisane są w działanie demokracji i wynika z kalkulacji politycznych. Bardziej się opłacało ludzi nie posyłać na referendum, to ich nie posyłano. Tyle.
Kampania jak kampania. Żadna różnica czy się ludzi zachęca do uczestniczenia w wyborach, czy do ich olewania.
Prawdziwą różnicą jest "stworzenie" kandydata, a nie wybieranie pośród złych i gorszych.

Łukasz Kosiński 8 lat 9 miesięcy temu
+2

jak lud taka demokracja.

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.