Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Cień Jana Pawła II nad Watykanem

Tytuł jest prowokacyjny, ale w świetle tych rozważań, które tutaj czynię, sprawa wygląda na zaplanowaną jeszcze za życia naszego Papieża Jana Pawła II - reformę Kościoła Katolickiego i Kurii Rzymskiej przez wielu uznawanej za stajnię Augiasza Kościoła Katolickiego i źródło problemów Kościoła. Piszę to jako katolik, świadom kontrowersji jakie może budzić ten wpis. Cień to na użytek wszystkich, którzy życzą KK jak najgorzej, dla nas wierzących to Duch, bo przecież wszystko mogło się potoczyć ... inaczej.

Cień Jana Pawła II nad Watykanem
Na trop tych rozważań naprowadziło mnie powyższe zdjęcie. W internecie krążące jako 3 papieży, Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Podobno już zostało to zdementowane niemniej jest bardzo inspirujące może coś jest na rzeczy ... ocenić musicie sami. Historia świat jest wręcz utkana ... "spiskami".

Pontyfikat JPII

Kompletne zaskoczenie kiedy 16 października 1978 roku padły słowa Habemus Papam przerodziło się w szok w krajach komunistycznych kiedy papieżem został kardynał Wojtyła z ... "dalekiego kraju". Pontyfikat Jana Pawła II stał się jednym z najdłużej trwających pontyfikatów w kościele katolickim trwał 26 lat 5 miesięcy 17 dni. I nie chcę tu omawiać całego pontyfikatu, który można sobie przeczytać gdziekolwiek choćby w Wikipedii, skupię się tylko na 4 kwestiach.

  1. Papież przełomu, którego połowa pontyfikatu upłynęła w cieniu walki z wielkim złem nieludzkiego komunizmu. Starcie to wymagało wyjątkowej jedności Kościoła i temu celowi w dużej mierze była podporządkowana pierwsza połowa pontyfikatu Jana Pawła II. Cel ten spychał chyba sporo rzeczy na bok i miał swoje konsekwencje w postaci umocnienia się różnego rodzaju nazwijmy to "dziwnych" frakcji w Kościele.
  2. Drugim ważkim elementem pontyfikatu było, uporanie się z teorią relatywizmu moralnego święcącego triumfy w tym czasie.
  3. Kolejny ważki czynnik to ... długość pontyfikatu trwającego ponad jedno pokolenie. Co zaowocowało tym, że na kolejnym konklawe w 2005 roku spośród elektorów wybierających kolejnego papieża, aż 114 zostało mianowanych przez Jana Pawła II, a tylko 3 przez Pawła VI. Spośród tych 114 elektorów mianowanych przez JPII spora część tych nominacji to był "koszt" zachowania jedności Kościoła na rzecz walki z komunizmem, ale większość to był osobisty wybór takich osobowości.
  4. Nawarstwienie się problemów i ich potęgowanie w łonie Kościoła głównie hierarchii. JPII nie był ślepy dostrzegał te problemy. Skandale pedofilskie, skandale finansowe wstrząsać zaczęły Kościołem pod koniec jego pontyfikatu, gdy wykorzystywano mam wrażenie słabość fizyczną naszego papieża.

Pytanie kluczowe czy JPII wiedział o problemach? Czy był w stanie je w krótkim czasie u zmierzchu swojego pontyfikatu schorowany i osłabiony naprawić? Jak to zrobić? I czy można było to zrobić szybko bez szkody dla jedności Kościoła? To są kluczowe pytania z końcówki tego bogatego, długiego i skomplikowanego pontyfikatu przypadającego nie tylko na zmierzch komunizmu, przełom wieków ale i również na okres ogromnych zmian społecznych.

Postawię tezę ... wokół, której potoczy się dalsza część tego wpisu.
Zdawał sobie sprawę i zrobił wszystko - zaplanował i doprowadził do tego by 13.03.2013 Kościół dostał Papieża Franciszka, który ma podobnie jak wiele wieków temu inny św. Franciszek uratować Kościół.

Konklawe 2005

Jak już wspomniałem w konklawe wybierającym nowego papieża po śmierci JPII brało udział 117 kardynałów elektorów. Jako liczący się kandydaci jak zwykle byli wymieniani faworyci kurii rzymskiej i ... w błyskawiczny sposób skończyło się na wyborze Benedykta XVI. Zaledwie w dwa dni podobnie jak i to obecne konklawe zakończyło obrady. Zadziwiająca jak na standardy Kościoła "jedność". Wybrany został dogmatyk "pancerny" kardynał. Ktoś mógłby powiedzieć normalna rzecz. Może i normalna gdyby nie drobne szczegóły. Joseph Ratzinger był jednym z najbliższych współpracowników Jana Pawła II i człowiekiem w którym JPII pokładał pełne zaufanie. Jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary mówił, że chciałby wrócić na wieś do Bawarii i poświęcić się pisaniu książek, jednak przed śmiercią Jana Pawła II, powiedział do przyjaciół, że „jest gotowy na przyjęcie obowiązku, jaki (ewentualnie) umieści na nim Bóg”. Co lub kto go skłonił do zmiany zdania? Dodatkowo bardzo znamiennym w tym wyborze był fakt iż ... w owym czasie kardynał Jorge Mario Bergoglio był wymieniany jako liczący się kandydat. I faktycznie ... w 1 głosowaniu uzyskał 40(!?) głosów elektorskich to jest 34%. Musicie przyznać solidna podstawa do walki o elekcję. Po pierwszym głosowaniu obecny Franciszek miał rzec do kardynałów: "Choćbyście mnie wybrali papieżem, to nie przyjmę teraz tej godności." Zdumiewające słowa. Czemu nie chce przyjąć? Nie chce przyjąć ... teraz? A później? Tak czy inaczej papieżem zostaje kardynał Ratzinger ... człowiek wielkiej wiedzy mądrości i intelektualista. Który przez cały swój pontyfikat poświęcił się trzem celom, by na koniec ... abdykować co nie miało miejsca od kilkuset lat.

Pontyfikat Benedykta XVI

Pontyfikat ten trwał 8 lat. Do szczegółów znowu odsyłam nawet do Wikipedii. Wybór imienia nie był przypadkowy i jasno wskazywał na charakter pontyfikatu. Ale skupmy się na trzech moim zdaniem charakterystycznych rzeczach pod znakiem których on upłynął.

  1. Nauczanie Benedykta XVI. Jak na prawdziwego intelektualistę przystało i byłego Prefekta Kongregacji Nauki Wiary poświęcił się zagadnieniom związanym z wykładnią nauki Kościoła teologii dogmatycznej i fundamentalnej. Sypiąc fundament ... pod przyjście nowego papieża?
  2. Kolejnym punktem charakterystycznym było jasne wskazanie i nazwanie zła jakie było czynione w Kościele chodzi o pedofilię i homoseksualizm. Przyjmując na siebie niejako odium całego upokorzenia, żalu i smutku jaki się z tym wiązał.
  3. Zbadanie stanu faktycznego jak wygląda ... kuria rzymska. To jak niektórzy twierdzą "legowisko bestii". Zapoznanie się z raportem z tych prac miało być jakoby przyczyną ... abdykacji tego papieża.
Trzy dzieła, które znamionują wg. mnie oczyszczenie drogi dla ... następcy. Franciszek nie musi się "gimnastykować" z wykładnią nauki Kościoła, zrobił to Benedykt, ma jasno postawioną sprawę grzechów w łonie Kościoła, i w końcu ... wie co w trawie piszczy. Kto z kim dlaczego i kto na kogo co ma. Jak wyglądają finanse Kościoła, kto za co odpowiada i kto jakie ma wpływy. Wiedza decydująca o powodzeniu lub klęsce misji. Ktoś powie, przecież mógł to próbować zrobić sam.
Mógł lub nie. Wiek, choroba. To nie jest praca na rok lub dwa. To praca na kilka lat by z tym wszystkim sobie poradzić, i ponadto był potrzebny człowiek ... czysty. Zupełnie innego pokroju, który swoją postawą byłby belką w oku hierarchii.
Rezygnacja była szokiem. Czyżby? Jeżeli jak zakładam jest to plan jeszcze nakreślony przez Jana Pawła II to oznacza to, że po prostu Benedykt XVI zrobił co miał zrobić i chciał mieć pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. I chyba ... poszło tym bardziej, że związki innego Benedykta z innym Franciszkiem sięgają ... średniowiecza łączy ich jedno miejsce Subiaco i był to związek zdumiewający ... znowu przypadek? Ale ta historia odrobinę dalej.

Konklawe 2013

12.03.2013 rozpoczęło się konklawe po abdykacji Benedykta XVI. 13.03.2013 w błyskawicznym tempie mieliśmy nowego papieża. Nikt nie stawiał ... na Jorge Mario Bergoglio jego czas podobno minął. Swoją "szansę" miał na poprzednim konklawe. Było 115 kardynałów elektorów. Ilu z nich nie było wybranych przez JPII lub BXVI? Zgadliście ani jednego. W przededniu konklawe pojawiły się informacje, że Scola może liczyć na ok. 35-40 głosów, Scherer na ok. 25 głosów, a Ouellet na ok. 12 głosów.  Ich "siłę" pokazało tempo wyboru nowego papieża. Kard. Scola po pierwszym głosowaniu był "w szoku", a kard. Bertone po trzecim podszedł do Jorge Bergoglio i powiedział, że go popiera. Zresztą do opisu jak przebiegało głosowanie odsyłam Was tutaj. Chyba tylko po to było kilka tur by ... zachować pozory? Czemu tym razem Bergoglio nie odmówił? Idzie nowe ... ale jak to mawiają wiele się musi wydarzyć, by wszystko wróciło ... na swoje miejsce. Wszyscy watykaniści zawiedli, kuria rzymska w szoku, wszystko zgodnie z planem? Nakreślonym jeszcze przez Jana Pawła II? Bergoglio wtedy odmówił, bo musiał mieć drogę przygotowaną przez Benedykta XVI? Teraz nie było powodu, wiedział co ma zrobić i miał fundamenty.

Franciszek musi być święty

stfrancis-part.jpgObiecałem Państwu krótką historię ze średniowiecza, niektórzy pewnie sprawdzili i stwierdzili, że rzuciłem jakąś głupotę. Święty Benedykt żył wszak w VI wieku, a święty Franciszek z Asyżu na przełomie XII i XIII wieku co ich może łączyć? Historia mówi, że gdy św. Franciszek myślał o założeniu nowego zakonu i poszukiwał dla niego nowej reguły udał się do Subiaco gdzie Benedykt prowadził pustelnicze życie, chciał się uczyć od niego, czerpać z jego nauki. Nie nasuwa Wam się ciekawa analogia? Poprzedni papież wykłada naukę Kościoła, Franciszek korzysta z jego nauki pełnymi garściami? Zaiste zbieg okoliczności. Ale ten świat zapewne tak ma.
(Zdjęcie: Najstarsze przedstawienie świętego Franciszka z Sacro Speco w Subiaco - XIII wiek)



Nowy papież musi być zupełnie inny niż poprzedni i jest inny, w każdym calu. Nie będę się skupiał na opisach jego działalności w Argentynie. Macie Państwo mnóstwo tych opisów znowu chciałbym się skupić na kilku gestach, które pokazują jak bardzo inny będzie ten papież i jak inny może być ten pontyfikat.
Po wyborze do kardynałów powiedział: "Niech Wam Pan Bóg wybaczy." Droga do domu św. Marty w towarzystwie kardynałów autokarem. Rewolucjonista! Podobnie z przemówieniem widać, że łamanie programu sprawia mu przyjemność i nie trzyma się wytyczonego mu przez otoczenie scenariusza.
Po pierwszym szoku na necie poleciały obrazki i zdjęcia, które obrazują zmianę nastawienia do nowego papieża. Jego postawa i skromne życie tworzą gigantyczny problem dla osób, które źle życzą Kościołowi.
Wszyscy Ci, co liczyli na zburzenie muru konserwatyzmu Kościoła srodze na tym wyborze się zawiedli. Nie będzie poparcia homozwiązków czy aborcji. Franciszek jako się rzekło będzie czerpał z nauki Benedykta XVI. Przy czym swoją postawą i oczekiwaniami skierowanymi do hierarchii kościelnej rozwiązuje największy problem Kościoła Katolickiego.
Bo chwilę zastanówmy się:
Co tak naprawdę przeszkadza większości ludzi w Kościele?
- Brak akceptacji dla homozwiązków? Przecież nikt nie odrzuca homoseksualistów jako ludzi, z tym że żyją w grzechu. Naprawdę to przeszkadza ludziom? Nie żartujmy dotyczy to drobnego procenta.
- Odrzucenie aborcji? Również dotyczy to w zasadzie wąskiego grona osób, które i tak w dużej części do Kościoła nie należą.
- Stanowisko eutanazji jest powodem niechętnego patrzenia przez ludzi na księży? Dajcie spokój.

Są dwa czynniki:
- Nieobyczajne życie kapłanów.
- Życie ponad stan i obnoszenie się z bogactwem, w przypadku wielu księży przykładanie większej wagi do stanu posiadania i stylu życia niż do troski o wiernych i ich dusze.
Z pierwszym zaczął się rozprawiać Benedykt XVI jak chodzi o najgorsze występki, kontynuować będzie Franciszek. Z drugim jest podobnie. Załóżmy taką hipotetyczną sytuację wyobrażacie sobie, że papież będzie np. jechał autobusem, a za nim cała masa biskupów limuzynami? Troszkę podkoloryzowałem ale to będzie siła przykładu. Ale może i nie przekoloryzowałem, dziś papież Franciszek osobiście się pofatygował i zapłacił za hotel w którym mieszkał. Szok.
"Kiedy w tak zwanym Pokoju Łez Jorge Mario Bergoglio zaraz po przyjęciu wyboru ubierał się, by pokazać się światu i udzielić pierwszego błogosławieństwa, założył tylko białą sutannę. Wtedy, jak relacjonuje m.in. dziennik "Corriere della Sera", ceremoniarz ksiądz Guido Marini przyniósł mu uszytą przez zakład krawiecki Gammarelli papieską pelerynkę z aksamitu, obszywaną białym futrem z gronostajów.
Widząc pelerynkę papież odpowiedział ceremoniarzowi: "Niech ksiądz sam to włoży. Skończył się karnawał
".
W czasie pierwszej homilii już uzmysłowił kardynałom to w którym kierunku ma się zmieniać Kościół:
"- Gdy wyznajemy Chrystusa bez krzyża, nie jesteśmy jego uczniami - mówi papież. - Jesteśmy biskupami (...), ale nie uczniami Pana - dodaje. - Chciałbym, żebyśmy wszyscy po tych dniach łaski, mieli odwagę poruszania się w obecności Boga, budowania Kościoła na krwi pańskiej, która za nas została przelana. (...) Jeśli tak będzie, to Kościół pójdzie naprzód."
Ma żyć Chrystusem i ma żyć w zgodzie z jego nauką. Pomagać innym, hierarchia ma świecić przykładem wtedy Kościół pójdzie naprzód. I zgadzam się z nim w całej rozciągłości.
Te dwie kwestie głównie powodują, że ludzie odwracają się od Kościoła.
"Ty mi Ojciec nie mów jak mam żyć, TY żyj jak mówisz".
Wracając na nasze polskie podwórko wyobrażacie sobie np. Palikota w zetknięciu się z taką filozofią Franciszka? Z populistycznych "argumentów" zostanie mu za przeproszeniem tylko gumowy instrument.
Jak podsumowali na swoim profilu na FB ludzie od Pitu pitu:
"Lewactwo będzie miało spory zgryz z Frankiem. Pogonił gosposie, wyprowadził się z pałacu biskupiego do zwykłego mieszkania, gani KK za opływanie w luksusy, jeździ na rowerze do roboty, jak jest chłodniej wsiada w komunikacje miejską. Do tego nazywany był biskupem ubogich, ale takich prawdziwych ubogich co to nie maja co jeść, a nie tych którzy zastanawiają czy wydać kasę w starbuniu czy cofiheven.
Do tego jak widać na zdjęciu lubi hajlować :)
"
f8.jpg
na dodatek jest ... kibolem:
f5.jpg
i jest ... blisko ludzi i ich ludzkich spraw
f1.jpg
f7.jpg

któż w tym momencie będzie zwracał uwagę na wymysły i fanaberie takiej Środy czy Palikota. Prawdziwe życie toczy się gdzie indziej. Tym bardziej w dobie kryzysu.
Wielu mówi, że ten wybór był niespodziewany ...
f6.png
f2.jpgf3.jpg

Może i był niespodziewany.
Mam jednak wrażenie, że wszystko co się działo do tej pory po śmierci JPII zmierzało do tego by podobnie jak kiedyś przybył papież z dalekiego kraju teraz przybył z jeszcze dalszego by nadać Kościołowi nowy impuls, dać mu nowe życie.
To powinien być ciekawy pontyfikat.

Pierwsza Homilia:

EDIT:
10 lat temu Jan Paweł II powiedział: ŚWIAT POTRZEBUJE NOWEGO FRANCISZKA... i go dostał.

Data:
Kategoria: Świat

Mariusz Gierej

Mariusz Gierej - https://www.mpolska24.pl/blog/mariuszgierej

Dziennikarz, publicysta ...
"Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły." Nicolás Gómez Dávila.

Komentarze 23 skomentuj »

Sam jesteś HEJTNIĘTY Cirrus - nie pozdrawiam...

świetny artykuł

żarty

Ewa Mazurkiewicz 8 lat 2 miesiące temu
+1

Ciekawe!

bardzo ciekawe. podobne wnioski mi również się nasunęły.

Magdalena Szecówka 8 lat 2 miesiące temu
+6

Nie spisek papieża, ale natchnienie Ducha. Ewentualnie spisek Ducha Świętego ;)

Cień JPII? To nie cień. On odszedł do domu Ojca. Wszystko pod kontrolą ;-)
Jeżeli to nie przypadki, to okoliczności te stanowią świetny przykład długoterminowego planowania strategicznego. JPII - zwycięskie uderzenie w imperium zła i wewnętrzne rozprzężenie. B16 - diagnoza sytuacji wewnętrznej i stwierdzenie, że zbyt mało sił. F1- oczyszczenie.

B16 wiedział co robił ;) Troska o Święty Kościół Katolicki ;pp

"oczyszczenie" czy wyburzenie?

usuwa się tu wpisy niewygodne ... chamska cenzura.

Ciekawe czy wreszcie dotrze do możnych tego świata, że władza jest służbą?

Nie dotrze.

a gdyby tak, do każdej deklaracji, wniosku, odwołaniu do sądu, karcie do głosowania etc dołączać wiadomy obrazek?

usuwa się tu wpisy kulturalne acz niewygodne ... cenzura.

hmm .. ciekawe czasy mamy; konserwatysta analizuje krytycznie Kościół jako instytucję i nie tylko ...

konserwatysta nie znaczy zamknięta konserwa :)

Po Polaku i Niemcu Franciszek odnowi kościół?
Trochę cukierkowe to rozwiązanie.
Chyba tak romantycznie to się nie rozegra.
Kościół po dobroci się nie zmienii...

A kto powiedział, że będzie głaskał? Stawiam na to, że wkrótce ogłosi powstanie Kongregacji Do Spraw Ewangelizacji Pingwinów na Antarktydzie. Będzie to jedna z najliczniejszych kongregacji z dużą liczbą misjonarzy :) :) :)

Zesłanie Ducha Świętego - tylko to odnowi, ożywi, pobudzi, odrodzi Kościół ;)

śmieszne!
autor uznaje sprzeciw aborcji i stosunek do homozwiązków jako przejaw konserwatyzmu!!!!!!!!!!
To znaczy że w KK są niekonserwatyści którzy te szatańskie pomysły popierają?

Duch Święty działa, ale jego działaniem może też być "dopust boży" a nie błogosławieństwo.
Kolejni papieże posoborowi to dopust boży.

Skoro autor wiedział że będzie wybrany Bergoglio to pewnie postawił u bukmachera i jest bardzo bogaty?

Usuwa się tu wpisy kulturalne acz niewygodne ... gardzę takimi typkami.

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.