Brzmi jak science fiction? To się już dzieje. Dzisiejsze urządzenia stają się coraz bardziej modułowe — projektowane tak, by łatwo można było wymieniać części, diagnozować awarie i naprawiać je bez udziału człowieka. A komputery? Już teraz biją najlepszych szachistów i mistrzów gry GO. Komponują muzykę, malują obrazy, robią filmy.
Skoro roboty i algorytmy potrafią coraz więcej, co my będziemy robić?
Człowiek nie będzie musiał już harować! Kiedyś 90% ludzi pracowało na roli. Dzisiaj wystarczy kilku rolników, by wykarmić tysiące. Dawniej, gdy człowiek całymi dniami orał pole, nikt nie myślał o tym, żeby wieczorem pójść na mecz albo koncert. Jednak gdy pojawił się wolny czas — pojawił się sport, muzyka, malarstwo, gry.
Dziś technologia robi z nami to samo, co dawniej zrobiło rolnictwo z łowcami-zbieraczami. Tylko szybciej. I na dużo większą skalę. Mamy coraz więcej wolnego czasu!
W najbliższych dekadach — być może już do 2045 roku — dojdziemy do tzw. osobliwości technologicznej. To moment, w którym sztuczna inteligencja osiągnie poziom przewyższający ludzi we wszystkich dziedzinach. Komputery same będą projektować nowe komputery, roboty będą budować nowe roboty. Produkcja stanie się w pełni zautomatyzowana. A my przestaniemy być potrzebni do utrzymania cywilizacji.
Jednak to nie znaczy, że przestaniemy mieć sens życia! Dlaczego ludzie grają na gitarze? Bo lubią. Pomyślcie o rybach. Jeśli ktoś chce zjeść rybę, to nie idzie z wędką nad jezioro. W sklepie ma taniej, szybciej i bez robaków. A jednak tysiące ludzi co tydzień jedzie nad wodę, bo łowią nie dla ryby, ale dla przyjemności. Dla emocji. Dla kontaktu z naturą. Dla siebie.
To samo z żeglarstwem. Statki towarowe mają silniki, GPS i załogi zredukowane do minimum. A mimo to jachty, regaty i szkoły żeglarskie mają się świetnie. Bo nie chodzi o to, żeby się przemieścić, tylko żeby przeżyć coś ciekawego.
Tak samo będzie z pracą. Gdy roboty zrobią za nas wszystko, to nie znaczy, że staniemy się bezużyteczni. Znaczy to tylko tyle, że praca przestanie być obowiązkiem, a stanie się wyborem. Będziemy tworzyć, grać, pisać, występować — nie dlatego, że musimy zarobić na chleb, ale dlatego, że chcemy coś poczuć. Przeżyć. Podzielić się z innymi.
Sport, rozrywka i sztuka to przyszłość ludzkiej aktywności! Mimo że komputer może perfekcyjnie rozegrać partię szachów, ludzie wciąż grają ze sobą. Mimo że maszyny potrafią idealnie trafić piłką do dołka, ludzie nadal grają w golfa. Dlaczego? Bo nie kibicujemy perfekcji, tylko człowiekowi. Temu, kto się stara, kto się myli, kto ma emocje.
Nie oglądamy meczu, żeby zobaczyć idealne podanie. Oglądamy go, żeby zobaczyć walkę, niespodziankę, radość, dramat. To samo dotyczy muzyki, teatru, malarstwa. Można wygenerować perfekcyjną piosenkę sztuczną inteligencją, ale i tak wielu z nas będzie wolało posłuchać kolegi grającego przy ognisku.
Roboty zbudują miasta. My stworzymy opowieści! W świecie po pracy — a taki świat nadchodzi szybciej, niż wielu się wydaje — nie będziemy niepotrzebni. Będziemy po prostu inni. Zamiast pracować, zaczniemy tworzyć. Zamiast produkować — przeżywać. Zamiast walczyć o przetrwanie — grać, śpiewać, kochać, opowiadać historie.
Roboty zbudują nam domy i upieką chleb. A my będziemy żyć jak ci, którzy mają nareszcie czas na bycie sobą. Jak wędkarz, który nie musi, ale chce. Jak żeglarz, który nie płynie, bo musi — ale bo lubi.
Bo przyszłość nie należy do tych, którzy harują. Przyszłość należy do tych, którzy czują. Roboty nam odbiorą pracę, ale rozrywki nam nigdy nie odbiorą!
Grzegorz GPS Świderski
t.me/KanalBlogeraGPS
Twitter.com/gps65