Choć nie wiadomo, jakie tematy zostaną poruszone podczas szczytu, wielu obserwatorów spodziewa się, że kwestia metali ziem rzadkich (17 minerałów niezbędnych do produkcji magnesów trwałych, turbin wiatrowych i elektroniki) pojawi się w rozmowach ze względu na ich strategiczne znaczenie.
Według szacunków Bloomberg Economics około 1,4 biliona dolarów amerykańskiej gospodarki jest powiązane z branżami wykorzystującymi te minerały.
Obecnie Chiny odpowiadają za ponad dwie trzecie globalnego wydobycia i niemal monopolizują proces rafinacji tych minerałów. W ubiegłym roku Pekin wykorzystał tę dominację, ograniczając eksport siedmiu metali ziem rzadkich w odpowiedzi na amerykańskie cła nałożone przez prezydenta Donalda Trumpa.

Teraz Xi chce wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną przed spotkaniem z Trumpem.
Chiny zaostrzyły kontrolę nad produkcją metali ziem rzadkich, wzmacniając nadzór nad tym sektorem.
Projekt dokumentu opublikowany przez Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT) przedstawia nowy system regulacyjny, który przewiduje administracyjne kary dla chińskich producentów metali ziem rzadkich za określone naruszenia.
Obejmują one m.in. przekroczenie limitów produkcyjnych w zakresie wydobycia i przetopu, a także nieautoryzowane działania związane z separacją minerałów. Przykładowo, firma, która przekroczy limit o mniej niż 10%, może zostać ukarana grzywną wynoszącą nawet pięciokrotność nielegalnych zysków.
W poważniejszych przypadkach (np. produkcja przekraczająca limit o ponad 30%) licencje biznesowe mogą zostać cofnięte - co podkreśla dążenie Chin do uzyskania pełnej kontroli nad sektorem metali ziem rzadkich.
Oprócz kar finansowych, firmy mogą stracić swoje produkty i sprzęt, które zostaną skonfiskowane przez państwo. Mogą być również karane za sprzedaż nielegalnie wydobytych lub przetworzonych materiałów oraz za niewłaściwe raportowanie przepływów produkcji.
MIIT poinformowało w oświadczeniu, że obecnie zbiera opinie publiczne na temat proponowanych wytycznych.
Najświeższa inicjatywa wzmacnia istniejący od lat system limitów produkcyjnych, kontroli środowiskowych i konsolidacji branży w Chinach - kraju będącym zdecydowanie największym producentem metali ziem rzadkich na świecie.
Na koniec przypomnę o powstaniu niedawno nowego ETF-u na spółki z branży metali ziem rzadkich, który w swoim portfelu pomija firmy chińskie.
Taki mamy trend: Chiny dociskają śrubę zwieszając kontrolę nad pierwiastkami ziem rzadkich, a Zachód stara się kształtować własny łańcuch dostaw REEs, tyle że nie da się tego zrobić szybko. Zatem ceny metali ziem rzadkich oraz notowania zachodnich firm z tej branży warto mieć na radarze.
Independent Trader - niezależność finansowa
Inwestowanie dywidendowe. Jak analizować spółki dywidendowe?
Autor: Konrad Pietruszka