„Wichrowe wzgórza” to powieść Emily Brontë i tytuł filmu, który w ostatnim czasie podbił nasze kina. Kinowa produkcja Emerald Fennel nie jest jedyną, jaka powstała na bazie powieści, ale to właśnie na niej się teraz skupimy.
Bohaterowie filmu mierzą się z problemami, w wyniku których podejmują określone decyzje. Czy współczesna Cathy, Headclicliff i Izabela mogliby postąpić inaczej? Przyjrzymy się ich problemom i rozterkom.
- Trzeba za coś żyć
Cathy, bohaterka filmu, zdaje sobie z tego sprawę. Mimo że chciała dać szansę swojemu sercu, na skutek okoliczności, decyduje się wyjść za mąż dla pieniędzy. Rzeczywiście w wyniku ślubu jej status życiowy się zmienia. Zamieszkuje w przestronnym domu, zaczyna nosić piękne stroje i jeść przy suto zastawionym stole. Podstawowa potrzeba życia, w wyniku zamążpójścia zostaje zaspokojona.
To, że trzeba za coś żyć jest faktem. Jesteśmy jednak w lepszej sytuacji niż Cathy. Możemy pracować i nie uzależniać statusu materialnego np. od męża. Dzisiaj każda z nas może pracować, choć początki bywają trudne. Mimo że luki płacowe nadal istnieją, wyjście bogato za mąż nie jest jedynym sposobem na godne życie i to jest wspaniała wiadomość!
- Serca nie sługa
Cathy kocha swojego przyjaciela z dzieciństwa Heathcliffa. Wielokrotne próby zapomnienia o ukochanym tego nie zmieniły. Nawet przystojny, bogaty i kochający mąż nie był w stanie wybić z głowy miłości do Heathcliffa.
Miłość, jak ta przedstawiona w filmie nie musi być na całe życie. Możemy zarządzać naszymi uczuciami. To, co czujemy to wypadkowa naszych doświadczeń, wypracowanych schematów, przyzwyczajeń. Terapeuci posiadają narzędzia na wyjście z toksycznej miłości. Możemy zwrócić się do nich o wsparcie.
- Brak kontaktu z ukochaną osobą zabija
Cathy nie mając kontaktu z ukochany Heathcliffem ciężko choruje (spoiler), traci ciążę i umiera.
Strata ukochanej osoby może wydawać nam się, że końcem życia. Tak nie musi być. Cierpieniem można zarządzać. A jak? Wróć do punktu nr 2.
- Nie zawsze osoba, której ufasz jest Twoim przyjacielem.
Nelly, której Cathy się zwierzała, znała fakt, który mógłby odmienić jej los. Patrzyła na jej cierpienie, spowodowane brakiem kontaktu z ukochanym jednocześnie chowając i niszcząc listy, które ten regularnie przesyłał do Cathy.
To jest faktem również w naszej rzeczywistości. Niejeden z nas wielokrotnie się zawiódł na najbliższych osobach. Nie możemy zagwarantować, że to się nie powtórzy. Jeżeli się wydarzy, mamy opcje wspomnianą w punktach 2. i 3. – terapia.
- Osoba skrzywdzona krzywdzi innych.
Fakt. Skrzywdzony Heathcliff krzywdził Izabelę. To jest niestety fakt. Nie musi tak być, ale z bardzo dużą szansą może. Należy ostrożnie podchodzić do osób, które doświadczyły zranienia. Możemy polecić im terapię i pracę nad sobą. W całej sytuacji musimy pamiętać, że to my jesteśmy najważniejsi. Nie pozwalajmy na krzywdzenie siebie.
Pamiętajmy, że żyjemy świecie, który daje nam narzędzia, do jakich nie mieli dostępu bohaterowie „Wichrowych wzgórz” i nasi dziadkowie. Korzystajmy z nich i szukajmy pomocy!
Sylwia Nerkowska