Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Afera sprawozdaniowa to pułapka, w którą wpadła Konfederacja. Analiza prawna.

Jeden dzień zwłoki i 32 miliony złotych kary – czy błąd techniczny stanie się wyrokiem dla Konfederacji? W poniższym wpisie analizuję mechanizm afery sprawozdaniowej, w której bezwzględny automatyzm Kodeksu Wyborczego zderza się z najnowszymi wyrokami Sądu Najwyższego ze stycznia 2026 roku. Choć partia odniosła procesowy sukces w kwestii interpretacji celów statutowych, prawomocne odrzucenie sprawozdania z kampanii europejskiej z powodu spóźnienia pozostaje w mocy. W tle czai się jednak znacznie groźniejszy scenariusz: finansowa pułapka zwrotu milionów złotych uznanych za nienależnie pobrane oraz ryzyko zablokowania kont partii przez system STIR tuż przed wyborami 2027. Poznaj studium ryzyka, które pokazuje, jak jedna proceduralna pomyłka może doprowadzić do operacyjnego paraliżu trzeciej siły politycznej w Polsce. Konfederacja dobrym marketingiem dojdzie do 20% poparcia, po czym rząd jedną prostą decyzją administracyjną zmniejszy to do 10%. I będzie jak zwykle: Polak głupi i przed szkodą, i po szkodzie.

Studium ryzyka finansowo-prawnego...

...partii Konfederacja Wolność i Niepodległość w kontekście naruszeń sprawozdawczych i procedur nadzorczych organów państwowych w latach 2024–2026

  System finansowania partii politycznych w Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na rygorystycznych zasadach transparentności oraz sprawozdawczości, których celem jest zapewnienie równych reguł gry wyborczej oraz eliminacja nielegalnych źródeł finansowania działalności politycznej. Jednakże, jak pokazuje przypadek partii Konfederacja Wolność i Niepodległość (dalej określanej jako Konfederacja), mechanizmy te mogą stać się źródłem egzystencjalnego zagrożenia dla podmiotu politycznego w sytuacji zderzenia drobnych uchybień formalnych z bezwzględnym automatyzmem sankcji przewidzianych w Kodeksie Wyborczym.

  Niniejsze opracowanie stanowi wyczerpującą analizę stanu prawnego i faktycznego sprawy sprawozdawczej Konfederacji, obejmującą okres od wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku po kluczowe rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego ze stycznia 2026 roku. Analiza ta koncentruje się na identyfikacji tzw. pułapki finansowej, wynikającej z potencjalnego uznania wypłaconych subwencji za świadczenia nienależne oraz możliwości zablokowania operacyjności partii w przededniu wyborów parlamentarnych w 2027 roku.

Geneza sporu

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2024 i uchybienie terminowe

  Fundamentem obecnego kryzysu finansowego Konfederacji jest sekwencja zdarzeń zapoczątkowana po zakończeniu kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, przeprowadzonej w czerwcu 2024 roku. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdy komitet wyborczy jest zobowiązany do przedłożenia Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) sprawozdania finansowego w terminie trzech miesięcy od dnia wyborów. Dla Komitetu Wyborczego Konfederacja Wolność i Niepodległość termin ten upływał bezpowrotnie 9 września 2024 roku. Fakt, że sprawozdanie zostało złożone w formie cyfrowej za pośrednictwem platformy ePUAP dopiero 10 września 2024 roku, stał się punktem wyjścia dla uruchomienia najbardziej dotkliwych sankcji przewidzianych przez polskiego ustawodawcę.

  W debacie publicznej oraz w wyjaśnieniach pełnomocnika finansowego komitetu podnoszono kwestię problemów technicznych z systemem ePUAP jako przyczynę jednodniowego opóźnienia. Jednakże, jak wskazała PKW w swoich późniejszych rozstrzygnięciach, rzekome awarie systemu nie zostały w sposób należyty udokumentowany, co uniemożliwiło uznanie opóźnienia za niezawinione. Kluczowym aspektem politycznym tego etapu był fakt, iż liderzy Konfederacji, w tym Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen, nie posiadali wiedzy o uchybieniu, gdyż skarbnik partii Roman Łazarski zataił informację o spóźnieniu przed władzami ugrupowania. Prawda o krytycznym błędzie proceduralnym wyszła na jaw dopiero w lutym 2025 roku, po ogłoszeniu wstępnych ustaleń PKW.

Mechanizm automatyzmu sankcyjnego w Kodeksie wyborczym

  Analiza prawna art. 147 § 1 pkt 1 Kodeksu Wyborczego nie pozostawia wątpliwości co do charakteru sankcji za uchybienie terminowi. Przepis ten stanowi, że w razie niezłożenia sprawozdania finansowego w terminie, partii politycznej nie przysługuje prawo do dotacji podmiotowej oraz prawo do subwencji budżetowej. W polskim systemie prawa wyborczego mamy do czynienia z tzw. automatyzmem prawnym – organ wyborczy nie posiada kompetencji do oceny wagi naruszenia czy stopnia zawinienia. Jednodniowe spóźnienie, niezależnie od merytorycznej poprawności samego sprawozdania, wywołuje skutek tożsamy z całkowitym zaniechaniem obowiązku sprawozdawczego.

Rodzaj finansowania

Podstawa prawna sankcji

Skutek dla Konfederacji

Dotacja podmiotowa (refundacja kosztów PE 2024)

Art. 147 § 1 KW

Utrata ok. 1,3 mln PLN 

Subwencja roczna (na działalność statutową)

Art. 147 § 1 KW w zw. z art. 28 ustawy o partiach

Utrata ok. 8,4 mln PLN rocznie 

Łączny wymiar sankcji w kadencji

Art. 147 § 1 KW

Ok. 32-33 mln PLN do końca X kadencji Sejmu 

  Powyższa tabela obrazuje dysproporcję między naturą uchybienia (jeden dzień zwłoki technicznej) a wymiarem kary finansowej, która bezpośrednio uderza w zdolność partii do funkcjonowania w kolejnych latach. Utrata dotacji podmiotowej za mandaty zdobyte w wyborach europejskich (ok. 1,3 mln zł) była jedynie wstępem do znacznie poważniejszego ciosu, jakim jest pozbawienie ugrupowania subwencji budżetowej przysługującej mu na podstawie wyniku wyborów parlamentarnych z 2023 roku.

Analiza merytoryczna Uchwały PKW 122/2025

Drugi filar odrzucenia sprawozdania

  Należy zauważyć, że PKW odrzuciła sprawozdanie komitetu Konfederacji nie tylko ze względu na spóźnienie, ale również na podstawie stwierdzonych nieprawidłowości w wydatkowaniu i dokumentowaniu środków. Uchwała nr 122/2025 z dnia 17 marca 2025 roku wskazała na szereg naruszeń, które w ocenie Komisji miały charakter merytoryczny i naruszały zasady prowadzenia kampanii wyborczej. Działanie to stworzyło drugą, równoległą podstawę prawną do odrzucenia sprawozdania, co ma kluczowe znaczenie dla późniejszej strategii procesowej partii.

Szczegółowe nieprawidłowości finansowe

  PKW zakwestionowała gospodarkę finansową komitetu w kilku kluczowych obszarach. Po pierwsze, stwierdzono pozyskanie środków od osoby fizycznej po terminie wyborów (5 lipca 2024 r.) w kwocie 800 zł. Choć pełnomocnik finansowy argumentował, że była to wpłata na pokrycie kosztów prowadzenia rachunku bankowego, PKW uznała to za nielegalne pozyskiwanie środków poza okresem kampanii, co narusza art. 132 § 1 Kodeksu wyborczego. Po drugie, rażącym uchybieniem była kwestia banerów wyborczych. Komitet wykazał zakup ponad 19 tysięcy banerów, jednak przedstawił dowody najmu powierzchni jedynie dla znikomego ułamka tej liczby (ok. 60 sztuk). PKW wywiodła z tego domniemanie przyjęcia korzyści majątkowych o charakterze niepieniężnym od osób nieuprawnionych, co wyceniono na blisko 28 tysięcy złotych.

Element zakwestionowany

Kwota/Skala

Naruszony przepis

Wpłata po terminie wyborów

800 PLN

Art. 132 § 1 KW

Nieodpłatne korzyści (banery)

ok. 28 000 PLN

Art. 132 § 5 KW

Zakup alkoholu ze środków kampanii

64 PLN

Art. 129 § 1 KW

Wydatki bez dokumentacji

ok. 18 000 PLN

Art. 129 § 2 KW

Nieprawidłowe rozliczenie nadwyżki

48,04 PLN

Art. 138 § 1 KW

  Niezwykle istotnym, choć kwotowo drobnym elementem, był wydatek 64 zł na zakup alkoholu, który pełnomocnik finansowy opisał jako koszt "spotkania z kontrahentem". PKW uznała ten wydatek za całkowicie niezwiązany z celami wyborczymi, co stanowi naruszenie art. 129 § 1 Kodeksu wyborczego. Choć sumaryczna kwota zakwestionowanych środków (ok. 47 tys. zł) wydaje się niewielka w skali wielomilionowych kampanii, to zgodnie z art. 144 § 1 pkt 3 lit. a, c i e Kodeksu wyborczego, przekroczenie progu 1% ogólnej kwoty przychodów komitetu (który dla Konfederacji wynosił ok. 2,3 mln zł) obliguje PKW do bezwzględnego odrzucenia sprawozdania.

Dualizm podstaw prawnych i jego konsekwencje procesowe

  Wspomniany dualizm podstaw odrzucenia sprawozdania (formalnej za spóźnienie i ocennej za błędy merytoryczne) tworzy dla Konfederacji sytuację bez wyjścia. Nawet jeśli partii udałoby się przed Sądem Najwyższym dowieść, że PKW dokonała błędnej interpretacji wydatków na banery czy alkohol, to sam fakt spóźnienia o jeden dzień pozostaje niewzruszalny. Zgodnie z orzecznictwem, uchylenie merytorycznych zarzutów PKW nie powoduje automatycznego przywrócenia prawa do subwencji, o ile sprawozdanie zostało złożone po terminie. Skutek z art. 147 Kodeksu Wyborczego jest bowiem związany z aktem złożenia dokumentu, a nie z jego treścią.

Batalia przed Sądem Najwyższym

Rozstrzygnięcia z listopada 2025 i stycznia 2026

  Konfederacja, korzystając z przysługującego jej prawa, zaskarżyła uchwały PKW do Sądu Najwyższego. Sprawa ta stała się przedmiotem rozpoznania przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, której status prawny jest od lat przedmiotem sporu politycznego, co dodatkowo skomplikowało sytuację wykonawczą wyroków.

  W listopadzie 2025 roku Sąd Najwyższy wydał przełomowe postanowienie, w którym oddalił skargę Konfederacji dotyczącą sprawozdania z wyborów do Parlamentu Europejskiego. Sąd uznał, że PKW działała zgodnie z literą prawa, a uchybienie terminowi miało charakter obiektywny i nie mogło zostać usprawiedliwione rzekomymi problemami technicznymi. To rozstrzygnięcie definitywnie zamknęło drogę do odzyskania dotacji kampanijnej oraz potwierdziło utratę subwencji budżetowej wynikającej z mechanizmu art. 147.

  Zupełnie inny obrót przybrała sprawa rozpoznana w styczniu 2026 roku. Dotyczyła ona skargi Konfederacji na uchwałę PKW z września 2025 r. o odrzuceniu rocznej informacji finansowej partii o wydatkowaniu subwencji w 2024 roku. W tym przypadku, 14 stycznia 2026 r., Sąd Najwyższy uwzględnił skargę ugrupowania.

Analiza uzasadnienia wyroku z 14 stycznia 2026 r.

  Uzasadnienie styczniowego wyroku SN rzuca światło na systemowe błędy w metodologii pracy PKW. Sąd wskazał, że Komisja w sposób arbitralny zakwestionowała wydatki partii na cele statutowe, uznając je za ukrytą agitację wyborczą lidera Sławomira Mentzena (np. zakup czapek "Mentzen 2025" czy organizację spotkań z wyborcami). SN podkreślił, że:

  1. PKW ma obowiązek zbadać postanowienia statutu partii przed oceną, czy wydatek jest zgodny z jej celami.
  2. Komisja "poniechała" próby ustalenia zgodności wydatków z celami statutowymi, opierając się na uproszczonym założeniu o wyborczym charakterze aktywności partii.
  3. Arbitralne przesądzenie o charakterze agitacyjnym spotkań, bez analizy merytorycznej ich treści, stanowi naruszenie standardów rzetelnej weryfikacji.

  Zwycięstwo to ma jednak charakter pyrrusowy. O ile chroni ono partię przed dodatkową sankcją utraty subwencji na kolejne 3 lata z tytułu sprawozdania rocznego za 2024 rok, o tyle w żaden sposób nie niweluje skutków wyroku z listopada 2025 r. dotyczącego sprawozdania z kampanii europejskiej. W systemie prawa partie polityczne muszą składać dwa rodzaje sprawozdań: wyborcze i roczne. Odrzucenie któregokolwiek z nich może prowadzić do utraty funduszy, a Konfederacja prawomocnie "poległa" na sprawozdaniu wyborczym, co jest wystarczające do wstrzymania wypłat.

Pułapka nienależnie pobranych świadczeń

Finansowy "miecz Damoklesa"

  Najbardziej niepokojącym elementem sytuacji Konfederacji w styczniu 2026 r. jest status subwencji wypłaconych w roku 2025. W trakcie trwania sporu sądowego, Ministerstwo Finansów kontynuowało wypłatę rat subwencji, opierając się na interpretacji, że do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia skargi przez Sąd Najwyższy, partia zachowuje prawo do środków. Mechanizm ten, choć zapewnia bieżącą płynność, tworzy kolosalne ryzyko w świetle ustawy o finansach publicznych.

  Zgodnie z art. 169 ust. 3 ustawy o finansach publicznych, dotacjami (i subwencjami stosowanymi odpowiednio) nienależnymi są środki udzielone bez podstawy prawnej. Skoro art. 147 Kodeksu Wyborczego stanowi, że po spóźnieniu sprawozdania partii nie przysługuje prawo do subwencji, to każda złotówka wypłacone po dniu 10 września 2024 roku może zostać uznane za świadczenie pobrane nienależnie.

Kalkulacja potencjalnego zadłużenia i mechanizmy egzekucyjne

  Jeśli rząd zdecyduje się na twardy kurs wobec Konfederacji, może uznać, że partia powinna zwrócić całość subwencji pobranej w 2025 roku wraz z odsetkami.

Okres wypłaty

Kwota szacunkowa

Status prawny po wyroku SN (XI 2025)

IV kwartał 2024

ok. 2,1 mln PLN

Potencjalnie nienależne 

I-IV kwartał 2025

ok. 8,4 mln PLN

Prawomocnie uznane za nienależne 

Odsetki karne

ok. 10-15% w skali roku

Naliczone od dnia pobrania środków 

  Zastosowanie przepisów o zwrocie dotacji oznacza, że beneficjent (partia) ma zaledwie 15 dni od dnia stwierdzenia okoliczności nienależnego pobrania na zwrot środków do budżetu państwa. W przypadku braku zwrotu, Minister Finansów wydaje decyzję określającą kwotę do zwrotu, która po uprawomocnieniu się stanowi tytuł wykonawczy.

  W tym miejscu pojawia się rzeczywista "pułapka". Partia prawdopodobnie wydała już te środki na bieżącą działalność statutową, utrzymanie biur poselskich i przygotowania do wyborów prezydenckich 2025 r. Nagłe żądanie zwrotu kwoty rzędu 10–12 mln zł jest dla ugrupowania o budżecie Konfederacji wyrokiem śmierci finansowej.

System STIR i blokada kont

Scenariusz paraliżu kampanii 2027

  Kluczowym elementem analizowanej "teorii pułapki" jest możliwość wykorzystania instrumentów administracji skarbowej do zablokowania operacyjności partii w krytycznym momencie politycznym. System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej (STIR) został powołany do walki z wyłudzeniami podatkowymi (karuzelami VAT), ale jego konstrukcja pozwala na daleko idącą arbitralność.

Mechanizm blokady STIR i jej wpływ na partię polityczną

  Szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) ma prawo zablokować rachunek bankowy podmiotu na 72 godziny, a następnie przedłużyć tę blokadę do 3 miesięcy, jeśli istnieje "uzasadniona obawa" niewykonania zobowiązania przekraczającego 10 000 euro. Co istotne, organ nie musi przeprowadzać pełnego postępowania dowodowego przed nałożeniem blokady – wystarczy analiza ryzyka oparta na algorytmach.

W kontekście Konfederacji, scenariusz może wyglądać następująco:

  1. Ministerstwo Finansów wydaje ostateczną decyzję o zwrocie nienależnie pobranych subwencji w 2025 r.
  2. Partia składa odwołanie do sądu administracyjnego, co zazwyczaj nie wstrzymuje wykonania decyzji.
  3. Tuż przed rozpoczęciem kampanii parlamentarnej w 2027 roku, Szef KAS nakłada blokadę STIR na wszystkie rachunki Konfederacji (w tym rachunek Funduszu Wyborczego), argumentując, że partia nie posiada środków na zwrot długu wobec budżetu, a wydatkowanie pieniędzy na kampanię "udaremni skuteczną egzekucję" długu.

  Taka blokada, nałożona na 3 miesiące, pokrywa się niemal idealnie z okresem kampanii wyborczej. Partia zostaje pozbawiona możliwości opłacenia druku ulotek, emisji reklam, wynajmu sal na spotkania czy transportu liderów. Zgodnie z orzecznictwem WSA w Warszawie, skarbówka zajmując konto nie musi czekać na wyrok sądu merytorycznego. Ewentualne odblokowanie konta po wyborach nie będzie miało żadnego znaczenia dla wyniku politycznego – partia bez finansowania w dzisiejszych realiach medialnych przestaje istnieć w przestrzeni publicznej.

Analiza porównawcza

Przypadek Prawa i Sprawiedliwości (PiS)

  Warto zestawić sytuację Konfederacji z problemami finansowymi największej partii opozycyjnej – PiS. W sierpniu 2024 roku PKW odrzuciła sprawozdanie komitetu PiS z wyborów parlamentarnych 2023 r., wykazując naruszenia na kwotę 3,6 mln zł. Skutkowało to potrąceniem ok. 11 mln zł z dotacji i subwencji.

Jednakże różnica między obiema sprawami jest fundamentalna:

  • PiS: Naruszenia miały charakter merytoryczny (np. agitacja na piknikach 800+), co pozwala na miarkowanie kary (trzykrotność uchybienia) i stosowanie limitu 75% obniżki. PiS zachowało prawo do 25% subwencji.
  • Konfederacja: Głównym problemem jest uchybienie terminowi (spóźnienie), które zgodnie z art. 147 Kodeksu wyborczego skutkuje całkowitą utratą prawa do subwencji bez żadnych limitów redukcji.

  W przypadku PiS mamy do czynienia z dotkliwą karą finansową, ale w przypadku Konfederacji – z systemowym wykluczeniem z finansowania publicznego. Fakt, że Minister Finansów wstrzymał wypłaty dla PiS mimo korzystnego dla nich (początkowo) orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN, pokazuje, że władza wykonawcza jest gotowa ignorować werdykty sędziów, których status kwestionuje. To tworzy niebezpieczny precedens: nawet jeśli Konfederacja uzyskałaby kolejny korzystny wyrok w 2026 r., rząd może po prostu odmówić wypłaty pieniędzy, powołując się na "neostatus" sędziów wydających postanowienie.

Odpowiedzialność osobista pełnomocnika finansowego

  Niedocenianym aspektem afery sprawozdawczej jest osobista odpowiedzialność majątkowa osoby, która dopuściła się błędu. Zgodnie z art. 130 § 1 Kodeksu wyborczego, odpowiedzialność za zobowiązania majątkowe komitetu wyborczego ponosi pełnomocnik finansowy. W sytuacji, gdy z majątku pełnomocnika nie można pokryć roszczeń (a dług rzędu 32 mln zł jest nieściągalny od osoby fizycznej), odpowiedzialność przechodzi na partię polityczną.

  Jednakże, PKW ma obowiązek złożyć zawiadomienie do prokuratury w przypadku stwierdzenia naruszeń prawa wyborczego. Naruszenie limitów wydatków lub terminów sprawozdawczych może skutkować postępowaniem karnym z art. 506 Kodeksu wyborczego, co grozi karą grzywny do 100 tys. zł. Dla osoby sprawującej funkcję skarbnika lub pełnomocnika, błąd ten kończy się nie tylko kompromitacją zawodową, ale potencjalnie bankructwem osobistym i wyrokiem karnym.

Systemowe implikacje dla pluralizmu politycznego w Polsce

  Mechanizm sankcyjny zastosowany wobec Konfederacji ujawnia głęboką patologię polskiego prawa wyborczego, w którym drobne potknięcie administracyjne jest karane surowiej niż celowe nadużycia finansowe. Sytuacja ta prowadzi do kilku niepokojących wniosków:

  1. Brak proporcjonalności: System nie różnicuje między błędem technicznym a korupcją polityczną. Utrata 32 mln zł za 24-godzinne opóźnienie w wysłaniu pliku narusza konstytucyjną zasadę proporcjonalności kary.
  2. Upolitycznienie kontroli: PKW, składająca się w większości z nominatów partyjnych (a nie sędziów, jak dawniej), staje się narzędziem eliminacji konkurencji politycznej. Decyzje o odrzuceniu sprawozdań Konfederacji i PiS zapadały głosami przedstawicieli obecnej koalicji rządzącej.
  3. Destabilizacja opozycji: Wykorzystanie instrumentów takich jak STIR do walki z partiami politycznymi przesuwa Polskę w stronę modeli autorytarnych, w których administracja skarbowa decyduje o tym, kto może prowadzić kampanię wyborczą.

Porównanie ryzyk finansowych Konfederacji

(stan na styczeń 2026)

Obszar ryzyka

Prawdopodobieństwo

Potencjalny skutek finansowy

Trwała utrata subwencji do 2027 r.

Wysokie (potwierdzone przez SN w XI 2025)

ok. 32 000 000 PLN

Nakaz zwrotu subwencji z 2025 r.

Średnie/Wysokie

ok. 10 000 000 PLN + odsetki

Blokada kont przez KAS (STIR)

Średnie (zależne od woli politycznej)

Paraliż kampanii wyborczej 2027

Grzywny karne dla pełnomocników

Wysokie

do 100 000 PLN

Podsumowanie i perspektywy

  Zwycięstwo przed Sądem Najwyższym w styczniu 2026 r. dało partii argumenty moralne i podważyło jakość pracy PKW, ale nie usunęło najgroźniejszych skutków prawnych. Konfederacja musi przygotować się na scenariusz, w którym jej konta zostaną zablokowane na podstawie decyzji administracyjnych rządu, a środki wpłacane przez sympatyków będą natychmiast zajmowane na poczet długu wobec budżetu państwa.

  Jedyną realną drogą obrony dla ugrupowania wydaje się szeroka mobilizacja wyborców wokół narracji o "politycznym prześladowaniu" oraz próba zaskarżenia przepisów Kodeksu wyborczego do Trybunału Konstytucyjnego (choć jego status jest równie kontrowersyjny) lub Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, powołując się na naruszenie prawa do wolnych wyborów i proporcjonalności sankcji. Bez zmian legislacyjnych, które wprowadziłyby gradację kar za uchybienia sprawozdawcze, polski system finansowania partii pozostanie "polem minowym", na którym jedna pomyłka techniczna może zniweczyć lata pracy tysięcy działaczy i poparcie milionów wyborców. Perspektywa roku 2027 i możliwego użycia systemu STIR jako broni politycznej powinna być traktowana nie jako teoria spiskowa, lecz jako realne zagrożenie operacyjne dla polskiej demokracji.

Grzegorz GPS Świderski
Kanał Blogera GPS
GPS i Przyjaciele
X.GPS65

Data:
Kategoria: Polska

Grzegorz Świderski

Pupilla Libertatis - https://www.mpolska24.pl/blog/gps111

Sarmatolibertarianin, bloger, żeglarz, informatyk, trajkkarz, futurysta AI. Myślę, polemizuję, argumentuję, dyskutuję, filozofuję, politykuję, uzasadniam, prowokuję.

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.