Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Bankrutujące SKOKi

Czy mamy kryzys? Skrywane sprawozdania. Nisza rynkowa. Hazardowe lewarowanie. Specyficzni klienci. Złe długi. Wyprowadzanie zasobów. Piramida finansowa.

Bankrutujące SKOKi

Czy mamy kryzys?

Prezes Narodowego Banku Polskiego na spotkaniu z dziennikarzami Gazety Wyborczej w dniu 25 października 2012 r. oświadczył, że „w Polsce kryzysu nie ma. Jest spowolnienie.”. Jednocześnie wzmiankował że „istniejące już instrumenty pozwalają NBP w sytuacji skrajnie głębokiego kryzysu w strefie euro działać w sposób elastyczny. Co to znaczy? Przykładowo udzielać pomocy płynnościowej bankom komercyjnym na dłuższe niż dziś terminy, także w walutach obcych.”. Niby wszystko dobrze, a armaty przygotowane. Hmm.

Czy system finansowy w Polsce jest zdrowy? Czy Amber Gold jest ostatnią, czy dopiero pierwszą niespodzianką? Czy istnieje sposób na w pełni bezpieczne przechowywanie oszczędności?

Dzisiaj na tapetę wezmę spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe. Nieprzypadkowo. Zaciekawiło mnie dlaczego władze jednej z kas nachalnie,  z ideologicznym przytupem i nie merytorycznie zabiegały o nie poddawanie całego sektora spółdzielczych kas państwowemu nadzorowi finansowemu? To wzbudziło podejrzenia.

Skrywane sprawozdania

Jeszcze większych podejrzeń nabrałem, gdy próbowałem znaleźć w Internecie sprawozdania finansowe największej kasy oszczędnościowo-kredytowej za 2010 i 2011 r. Nie znalazłem (jest Kasy Krajowej). Albo jestem fajtłapą (pomóżcie!), albo sprawozdania są głęboko zakopane, albo wręcz ich nie ma. Musiałem uzbroić się w cierpliwość do 26 października 2012 r. kiedy GUS opublikował raport o wynikach finansowych kas w 2011 r. Stała się jasność, zagadki zaczynają rozwiązywać się.

Raport GUS jest sporządzony na podstawie sprawozdawczości przesyłanej przez kasy. Dane mogą zatem nie mieć charakteru obiektywnego, a wyrażać życzenia organów zarządzających kasami. Innymi słowy sytuacja kas może być w rzeczywistości gorsza niż wynikająca z na razie opublikowanych danych. Na razie, albowiem w dniu 27 października 2012 r. SKOKi trafiły pod nadzór KNFu i w przeciągu trzech miesięcy ma zostać sporządzony zewnętrzny audyt. Ponadto trudność w analizie sprawia stosowany przez kasy plan kont i układ sprawozdania finansowego właściwy dla przemysłu i handlu, a nie dla banków, co czyni szereg rozważań przybliżonymi.

Jednak nie czekam, lepiej wiedzieć co święci się zawczasu.

Nisza rynkowa

Jak nazwa własna wskazuje kasy oszczędnościowo-kredytowe zbierają kasę w formie depozytów i pożyczają ją. Na koniec 2011 r. kasy zebrały 14,7 mld zł depozytów i udzieliły 10,2 mld zł pożyczek. Mimo całego szumu wokół kas stanowią one pikuś w pośrednictwie finansowym. Są taką sobie ok. 2 % niszą w stosunku do depozytów bieżących i terminowych raportowanych przez NBP, które wyniosły w grudniu 2011 r. 762 mld zł.

Hazardowe lewarowanie

Pierwszy sygnał ostrzegawczy włączył się, gdy porównałem wartość udzielonych przez SKOKi pożyczek z wartością ich kapitałów własnych. Te ostatnie w dniu 31 grudnia 2011 r. wyniosły 536 mln zł.

Dlaczego kapitały własne są ważne w pośrednictwie finansowym? Otóż pożyczki nie spłacane przez dłużników rodzą straty, które nie zagrażają istnieniu podmiotu do chwili, gdy nie przekraczają kapitału własnego. Gdy straty przekraczają poziom kapitału własnego, to spieniężenie nawet całego majątku kasy nie starczy na spłatę wszystkich zobowiązań.

Przy SKOKowym portfelu 10,2 mld zł pożyczek wystarczy, że pożyczkobiorcy nie spłacą ok. 5 % długu aby strata zjadła wszystkie kapitały własne. Dużo to, czy mało? Na razie zauważmy, że banki komercyjne muszą utrzymywać minimalny współczynnik wypłacalności (kapitał/inwestycje) równy 8 %. W przypadku SKOKów pożyczki to nie jedyna inwestycja obarczona ryzykiem, a zatem ich współczynnik wypłacalności jest mniejszy niż szacowane 5 %.

W finansach taki przypadek określa się mianem wysokiego lewarowania (zwiększanie rozmachu działalności dzięki długowi). Notabene wysoki lewar był jedną z przyczyn głębokiego załamania światowej gospodarki w latach 2008/2009. Do dzisiaj trwa nieprzyjemny proces delewarowania. Tymczasem zarządy SKOKów idą kontra rynkowi. Hazardziści. Pewnie dbają o ryzyko dzięki starannemu zarządzaniu portfelem. Na pewno?

Specyficzni klienci

Prawdopodobnie w pozycji „przychody netto ze sprzedaży produktów” kryją się w danych SKOKów i GUSu odsetki i prowizje otrzymywane przez SKOKi. Przyjmuję, że ok. 90 % całej tej wynoszącej w 2011 r. 2,3 mld zł kwoty stanowią odsetki od pożyczek (przy 2,31 mln członków szacunkowe 10 zł prowizji miesięcznie za prowadzenie rachunku daje rocznie ok. 277 mln zł przychodu).

Odnosząc 2 mld zł szacowanych odsetek do średniego stanu pożyczek z początku (9,6 mld zł) i końca 2011 r. (10,2 mld zł) otrzymamy średnią stopę oprocentowania pożyczek na poziomie ok. 20 %. Dla ustalenia uwagi według danych NBP średnie oprocentowanie kredytów w bankach komercyjnych wynosiło w 2011 r. 8,5 %.

Ups, dwadzieścia procent. Maksymalne dopuszczalne ustawowo w Polsce odsetki wynoszą obecnie 25 %. Tak wysokie odsetki bywają potocznie określane jako lichwa. Ależ paradoks. Instytucje odwołujące się w przekazie marketingowym do patriotyzmu, katolicyzmu (z Rodziną Radia Maryja włącznie) oraz tradycji spółdzielczości ocierają się w praktycznej działalności o lichwę.

Kto płaci takie odsetki? Specyficzni klienci:

1.      niezorientowany i nabrany (gdzie etyka?) przez sztuczki marketingowe,

2.      niszowy preferujący wspólnotę nawet o charakterze sekty,

3.      taki, który nie ma nic do stracenia, bo nie ma już specjalnie gdzie zaciągnąć kredytu.

Ostatnia grupa klientów to bomba dla każdego banku, a kas mających liche kapitały własne to wręcz ładunek atomowy. Na dodatek gdy pogarsza się koniunktura, spadają realne wynagrodzenia oraz wzrasta bezrobocie, to nawet w przypadku bezpieczniejszych klientów wysokie oprocentowanie (duże raty kredytów i pożyczek) prowadzi do ponadproporcjonalnego w stosunku do reszty sektora finansowego narastania problemów ze złymi długami.

Złe długi

Szukam najciekawszej w dzisiejszych trudnych czasach informacji na temat złych długów i innych toksycznych aktywów w bilansach SKOKów. Oczywiście nie ma. „Normalka”, po co niepokoić ufnych klientów. Dla chcącego nie ma jednak nic trudnego.

Gdy klient nie reguluje w terminie raty pożyczki, to pojawia się ryzyko że kasa nie odzyska zainwestowanych pieniędzy. Poniesie stratę. Pożyczyła, a nie dostała z powrotem. Na stratę kasa tworzy rezerwy, wrzuca je w koszty. W rachunku zysków i strat SKOKów wartość odpisanych w koszty (utworzenie rezerw) niespłaconych pożyczek znajduje się w pozycji „aktualizacja wartości aktywów niefinansowych”, która w 2011 r. wyniosła 679 mln zł. Kwota 679 mln zł to ok. 6,8 % średniego stanu pożyczek w 2011 r. Dotyczy tylko tych długów które odpisano w koszty (utworzono rezerwy) w 2011 r. Jeden rok, a kwota przekracza kapitały własne (536 mln zł). W których SKOKach źle się dzieje?

GUS pozwala odkryć trop podając rachunki wyników w rozbicie na dwie podgrupy: kasy z dochodem netto oraz kasy ze stratą netto. W grupie kas z dochodem netto rezerwy na złe długi wyniosły w 2011 r. 620 mln zł. Bingo, kłopoty z toksycznymi aktywami mają głównie kasy jeszcze wykazujące zyski. Co ciekawe właśnie te kasy w 2010 r. utworzyły rezerw tylko na ok. 270 mln zł. Tym samym w 2011 r. ujawniły one zdwojenie problemów z toksycznymi aktywami. Wychodzi „specyficzny” klient.

Na ile specyficzny? Aby to ustalić spojrzałem na końcówkę rachunku zysków i strat za 2011 r. Wynik finansowy brutto 182 mln zł. Podatek dochodowy 72 mln zł. Tymczasem stawka podatku dochodowego od osób prawnych (SKOKi to spółdzielnie) wynosi 19 %. SKOKi naliczyły go od podstawy 379 mln zł (19 % od tej kwoty daje 72 mln zł). A zatem ok. 379-182 = 197 mln zł kosztów nie stanowiło kosztów uzyskania przychodów. Najprawdopodobniej większość z tej sumy stanowią rezerwy na złe długi. Skoro tych rezerw w sumie utworzono na ok. 620 mln zł to ok. 423 mln zł mogły stanowić rezerwy stanowiące koszty uzyskania przychody. Takie rezerwy dotyczą jednak dłużników najcięższego kalibru –z nieściągalnymi komorniczo włącznie.

Podsumowując najprawdopodobniej nieściągalne długi przyrosły w 2011 r. w jeszcze zyskownych SKOKach o ok. 423 mln zł tj. dotyczyły aż ok. 4 % ujawnionego w bilansie portfela pożyczek. Zazwyczaj takie ciężkie przypadki stanowią mniejszą część problemu, przynajmniej na początku procesu windykacji. Stąd mogę postawić hipotezę, że SKOKi nie utworzyły wszystkich wymaganych zasadami rachunkowości rezerw na złe długi. To dopiero czubek góry lodowej.

Zaraz, zaraz jak to jest? Ponad dwukrotnie większe niż w 2010 r. odpisy na złe długi, a  trafione SKOKi nadal mają zyski?

Wyprowadzanie zasobów

W przyrodzie nic nie ginie. W 2011 r. SKOKi z podejrzanego kręgu jeszcze zyskownych na papierze wykazały stratę z działalności operacyjnej w wysokości 223 mln zł. Ta strata po skorygowaniu o przychody i koszty finansowe przekształciła się w 182 mln zysku. Ki czort? Tajemnica „sukcesu” znajduje się głównie w pozycji „zysk ze zbycia inwestycji”, który w 2011 r. wyniósł 301 mln zł. W 2010 r. ta pozycja wynosiła tylko 3 mln zł.

W 2011 r. jakiś będący na plusie SKOK(i) dokonał jakiejś niecodziennej transakcji zbycia inwestycji, która cudownym zrządzeniem losu wyciągnęła go (je) ze strat. Jest to tym ciekawsze, że w 2011 r. nie spadły, a wzrosły zarówno inwestycje długoterminowe (zapadalność ponad 1 rok) z 773 do 1237 mln zł i krótkoterminowe (do 1 roku) z 2490 do 2809 mln zł.

Dotychczasowe SKOKowe przypadki uprawdopodabniają tezę, że ta transakcja została skonstruowana głównie pod wynik bilansowy i oparta była o wyprowadzenie z jakiegoś SKOKu jakiegoś aktywa za cenę z przymrużeniem oka (wygórowaną). Wobec braku danych, aby rozwikłać i tę tajemnicę zaczekam do wyników audytu, albo do informacji bardziej wnikliwego czytelnika :-)

Gdyby nie ta incydentalna (w sensie dotychczasowej historii SKOKów) transakcja, grupa na papierze zyskownych SKOKów miałby wynik mniejszy o ok. 300 mln zł, czyli ze 109 mln zysku netto zrobiłoby się ok. 200 mln zł straty. Odpowiednio w tej grupie kapitały własne spadłyby z 715 mln do ok. 415 mln zł. I to przy podejrzeniu, że nie zostały utworzone wszystkie konieczne rezerwy, które powinny zwiększyć koszty i tym samym straty oraz w rezultacie zmniejszyć kapitały własne.

Piramida finansowa

Czy ukrywanie informacji i wzbudzające podejrzenia transakcje są jedynymi metodami uniknięcia lub odsunięcia w czasie  bankructwa?

Chyba nie, wskazuje na to sam uśmiechnięty Ojciec Mateusz, który wszystko wie ;-) Reklamy jednego ze SKOKów z Arturem Żmijewskim (uwielbianym przez starsze klientki grupy docelowej kas) są narzędziem intensywnego marketingu pożyczek gotówkowych i mieszkaniowych.

ojciec-mateusz.jpg

Co dają nowe pożyczki? Prowizje i odsetki czyli przychody. Co z ich szkodowością? Zacznie stopniowo pojawiać się najwcześniej dopiero po kilku miesiącach. Nie wykluczam, że nowi klienci mają przykryć kłopoty starych, płacąc horrendalne odsetki. Witam w świecie piramid finansowych :-)

Oprócz „dochodowych” SKOKów w 2011 r. działały również SKOKi ponoszące straty. One mają jednak nie tylko straty. Ich kapitały własne na koniec 2011 r. wynosiły minus 180 mln zł. Były bankrutami. Po spieniężeniu wszystkich aktywów tych SKOKów dla ich wierzycieli (m.in. oszczędzających) zabraknie właśnie 180 mln zł. W świetle dotychczasowych ustaleń wśród SKOKów z grupy „dochodowej” są SKOKi relatywnie bliskie dołączenia do grupy bankrutów.

Amber Gold - stracone setki milionów, SKOKi - zagrożone miliardy, a co siedzi w bankach komercyjnych? O tym w drugiej części.

 

2012 Copyleft - all rights reversed, wolność kopiowania za podaniem źródła - wszelkie prawa odwrócone!

__________________________

Autor, specjalista finansów i bankowości, jest jednym z kilku ekonomistów, którzy ostrzegali o grożącej drugiej fali kryzysu, która uderzy w Polskę.

Swoje przewidywania publikuje od 2009 r. w formie bloga, zapewniając każdemu możliwość weryfikacji sądów.

Autor konsultuje praktyków życia gospodarczego w sprawach kryzysu postrzeganego jako zagrożenie, ale i szansa. Uczestniczy w spotkaniach publicznych i niepublicznych.

Data:
Kategoria: Gospodarka

Tomasz Urbaś

Jak nie wiadomo o co chodzi... - https://www.mpolska24.pl/blog/urbas1

Ekonomista i publicysta.

Pasjonuje się makroekonomią, polityką pieniężną oraz finansami publicznymi i międzynarodowymi. Miłośnik książek, nauk ścisłych i historii.

Komentarze 79 skomentuj »

Niedługo zaczniemy mówić: Każda partia ma swój własny Amber Gold?
I zapytanie: Czy Ty też już masz swój Amber Gold?

Politycy potrzebują kasy. Gdzie jest miodzik dla misiów? Na polach? Schylić się trzeba. W przemyśle? Nuda przy taśmie. W handlu? Nawet siku nie ma czasu zrobić. Pieniądz jest w bankach. Związki polityków z kasami i bankami to odrębny temat. Nie ma świętych. VIPy w SKOKach nie dostają pożyczek na 20 %. Kasy mają rozdęte koszty. Gdzie wypływa strumień kasy? Czy wynik głosowań nad ustawą o nadzorze nad SKOKami, to wynik tylko logicznej analizy, czy życzliwości, a może trzymania kogoś za gardło - kredyt.To również ciekawe pytania, ale drugorzędne z punktu widzenia tematu artykułu.

A jak upadnie jakiś bank, to czyj to będzie Amber Gold? :>

A to jest pytanie z kategorii tych dobrych ... :P

I powiem więcej bardzo ciekawych :D Jakie jest ostatnie zdanie dzisiejszego artykułu ;D ?

Tak jak mówię... lokaty, jak i długi... są to aktywa Banków (jedno jest z drugim uzależnione i płynność jest kontrolowana przez odpowiednich ludzi)... oczywiście Banki tez nie bez kozery nie przyjmują ogromnych kwot na lokatach... z czystych pragmatycznych względów (o których nie chce mi się pisać). Skoro są to aktywa, to ktoś to kupi i albo odda ludziom pieniądze teraz jak będą chcieli, albo odda w czasie - aczkolwiek jest pewne ryzyko, że tak się nie stanie.

Jeżeli Bank jest zdrowy i jego działalność jest czytelna dla analityków i inwestorów to gdy będą przesłanki o niewypłacalności, to ktoś mu pomoże albo go wcześniej wykupi (oczywiście nie będzie to się odbywać jawnie, bo nie ma potrzeby przez upadek jednego powodować nieufności u wszystkich klientów... oczywiście banki nie inwestują w aktywa śmieciowe, zazwyczaj... Banki w USA się okazało, inwestowały.. jednak te długi, które przejęło Państwo, musi ktoś, Bankom, a potem Państwu - spłacić... oczywiście może to trwać... będzie trwało krócej jak gospodarka będzie działała OK, dłużej, albo skończy się katastrofą jak gospodarka będzie się pogrążać)... Bank to nie tylko aktywa i poziom depozytów... to klienci, marka, pracownicy, sieci sprzedaży... tego nie da się policzyć prostym rachunkiem: ma na lokatach 100 milionów, a pożyczył 93 miliony - co się stanie jak klienci zrezygnują z lokat?... nie będzie się nic działo - o ile nie będzie to zbyt duża liczba klientów.

Klienci powinni być świadomi, że jest ryzyko lokowania we wszystkich instytucjach finansowych. Na normalnym, płynnym rynku, im większe ryzyko tym większe odsetki... i na odwrót... lokowanie w Bankach to proceder ryzykowny, ale ryzyko jest na dzień dzisiejszy, jeszcze niskie.

Artykuł na zlecenie - ciekawe czyje ?

Dlaczego uważa Pani, że od razu na zlecenie? Typowo sekciarskie myślenie.
"Kto nie jest z nami ten jest przeciwko nam". A w rzeczywistości w Biblii zostało napisane: "Kto nie jest przeciwko nam ten jest z nami."
Samodzielne myślenie i analiza nie jest dziś w cenie. A szkoda :(

A brał pan kiedykolwiek pożyczkę w SKOK'u?
20% przeciwko 8% w bankach komercyjnych!
Trzeba być bardzo naiwnym żeby w to wierzyć, albo pozostawiać analizę - samodzielna - innym!

Mam konto w SKOK i ja proszę Pani nie biorę kredytów żadnych. Natomiast warunki tych kredytów w SKOK znam.

Ja tez nie biorę, ale warunki kredytowe znam, i w odróżnieniu od co po niektórych czytam coś więcej niż tylko ulotki reklamowe!

Tak samo jak i ja. Mało tego pracownicy SKOK czasami do mnie dzwonią z propozycjami więc jestem w miarę na bieżąco. :(

A w bankach komercyjnych?

Autor w ostatnim zdaniu zapowiedział kontynuowanie serii :| Obawiam się tego, co tam będzie.

@ Joanna Nie brałem. Ale wiem jakich odsetek żąda największy SKOK w obecnej akcji promocyjnej. Analizy weryfikuję różnymi źródłami :-)

Mariusz Kowalczyk 6 lat 10 miesięcy temu
+2

"Kasa Stefczyka podała, że na koniec maja osiągnęła najlepszy wynik w historii, wypracowując od stycznia do maja tego roku 440 mln zł zysku brutto. W całym 2010 r. miała 172,9 mln zł zysku netto."

Więcej... http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,9734535,SKOK_Stefczyka_chwali_sie_wynikami_finansowymi.html#ixzz2Afu0NxnJ

O tym niestety też jest w analizie :(

Dzięki za link. To informacja z połowy 2011 r. Pytanie: czy SKOK Stefczyka jest tym SKOKiem, którego wyniki podrasowała sprzedaż jakiejś inwestycji z księgowym zyskiem ok. 300 mln zł. Niecodzienność tej informacji (podanie danych w trakcie kwartału w ramach gaszenia pożaru w mediach) nasuwa hipotezę, że tajemnicza transakcja miała miejsce wiosną 2011 r. Pozostałe informacje z linku potwierdzają tezy mojego artykułu: "Zwracamy uwagę na utrzymujący się wysoki stan kredytów przeterminowanych, a utworzone dotychczas odpisy nie zabezpieczają w pełni ryzyka wynikającego z zagrożonych spłat udzielonych kredytów"...

"średnie oprocentowanie kredytów w bankach komercyjnych wynosiło w 2011 r. 8,5 %" To wartość nominalna. Autor chyba nigdy nie brał pożyczki lub kredytu gotówkowego. Tutaj zestawienie REALNEGO oprocentowania dla poszczególnych instytucji finansowych http://www.bankier.pl/finanse/kredyty/gotowkowe/ Jeżeli Autor zna choć jedną istytucję finansową, która udzieli mi kredytu gotówkowego na realne oprocentowanie wynoszące 8,5% w skali roku, to niech się pochwali. Chętnie wezmę taki kredyt. Wezmę maksimum, przepuszczę przez którąś z platform FOREX. Przy odrobinie szczęścia taki kredyt zwróci mi się po tygodniu. Jeżeli nie, to taka instytucja zapisze mnie w rubryce złe długi. Jeżeli Autorowi chodziło o kredyt hipoteczny to fakt - w SKOKach jest on nieco wyższy. Ale od czego jest internet i doradcy finansowi, którzy pomogą wybrać najlepszą ofertę na rynku?
Właśnie. Złe długi? Czy Autor wie o możliwości sprzedania takich długów instytucjom z zewnątrz? Podpowiem, że SKOKI pozbyły się w większości złych długów. Do odszukania w necie. Hasła pomocne: SKOK, złe długi, Luksemburg. W ten sposób autor znajdzie także odpowiedź na tę "niecodzienną transakcję". Jeżeli już Autor odnajdzie takowe informacje, to okaże się, że cała hipoteza jaką stawia Autor o złej kondycji SKOKów, legnie w gruzach.
Jeżeli Autor szuka sensacji, niech zajmie się sprawą ustalania stawek WIBOR. Wtedy zobaczy kto na tym zarabia, kto na tym traci, ile i jak to oddziaływuje na rynek i stan porfela Autora.

Proszę zwrócić uwagę na tytuł "Wyprowadzanie zasobów". Znany mi jest pomysł z opakowaniem złych długów największego SKOKu i wypchnięcia och na zewnątrz. Sekurytyzacja. Czym takie numery skończyły się w Stanach, proponuję wbić kryzys finansowy, upadek Lechman Brothers, ABS, AIG itd. SKOKi nie uciekną od oceny swoich złych długów. Obligacje, które prawdopodobnie tkwią zamiast nich w inwestycjach krótko i długoterminowych również będą podlegały ocenie, co do wypłacalności. A propos dla bardzo ciekawych zagadka. Jaka kancelaria w Sopocie opracowywała koncepcję sekurytyzacji i czy osoby związane z tą kancelarią wchodziły (wchodzą) w skład organów SKOKu. A dla jeszcze bardziej dociekliwych, kogo córka z dostojników IV RP robiła aplikację w tej kancelarii.

Nie znając danych o strukturze złego długu SKOKu (procentowej wartości niespłaconych kredytów hipotecznych), nie odważyłbym się na porównanie go do Lechman Brothers. LB upadł ponieważ doszło do załamania na amerykańskim rynku nieruchomości. Tak więc porównać SKOKi do LB możemy w tylko momencie gdyby miało się okazać, że większość złego długu bierze się z kredytów hipotecznych. A nie sądzę, że tak jest. Jeżeli ma Pan jakieś dane odnośnie struktury tych długów, to ja chętnie się z nimi zapoznam. Prócz tego musielibyśmy mieć zapaść na polskim rynku nieruchomości. Poza tym, jeżeli SKOK zaksięgował już pieniądze ze sprzedaży tych długów może to oznaczać, że zwyczajnie nie są one już jego problemem. Należałoby dowiedzieć się jak skonstruowana jest umowa pomiędzy SKOKami a firmą, która odkupiła te długi.

Nie mamy kryzysu na rynku nieruchomości?
http://www.mpolska24.pl/blogi/post/73/polska-na-kursie-do-hiszpanii-i-grecji
W USA opakowywane były nie tylko hipoteczne, ale również samochodowe, z kart kredytowych, cały szajs. Jak w SKOKu.
Pytanie czy SKOK zaksięgował "pieniądze"- sprzedaż za gotówkę? Czy obligacje - należność :-) Pytania są ciekawe. Już trwa audyt zewnętrzny :D

Panie Tomaszu znane jest panu powiedzenie, Kiedy brak argumentów rzeczowych - sięga się po personalne?!

Co do rynku nieruchomości to nie ma póki co paniki. Deweloperzy przyzwyczajeni byli do wysokich prowizji. Spadek cen może zachęcić do kupna i wszystko się wyrówna. Czas pokaże ;)
No właśnie. Poczekajmy na wyniki audytu i dopiero wtedy wysnuwajmy wnioski. Nawet co do tych "pieniędzy" ;)

@ Joanna Zna Pani dobrą odpowiedź :D
W artykule nie zajmuję się w ogóle sprawami personalnymi. Przepraszam Ojciec Mateusz jest. Belka jest.
Pozdrawiam

Dawid Pisarek Panika na rynku nieruchomości chyba właśnie rozpoczyna się. Do ubiegłego roku spadki cen nominalnych były po kilka procent. W tym kilkanaście procent. Nawet NBP ostrzega o coraz większym ryzyku spadku nominalnych cen.
Pozdrawiam

Ale sugestie aplikacyjne (kto - gdzie) pan w komentarzu poczynił?
A to właśnie nazywam personalizacją argumentów!

Pytanie więc czy spadek cen na rynku nieruchomości wpłynie na kondycję SKOKów?
Pozdrawiam.

"Pytanie więc czy spadek cen na rynku nieruchomości wpłynie na kondycję SKOKów?"

Ale to akurat nie moja teza :-)
Pozdrawiam

Wszystko zależy od tego czy złe dług nadal są problemem SKOK. Jeżeli nie (ponieważ zostały sprzedane) - to nie ma tematu. I to bez względu na sytuację na rynku nieruchomości czy nawet na rynku pracy.

Pozdrawiam i uciekam - bynajmniej nie dlatego, że się poddaję :D Nie samym FB człowiek żyje.

Jeżeli zostały sprzedane za gotówkę. Jednak wiele wskazuje że chyba za obligacje tego co je kupił. Takie obligacje mają taką wartość jak zsekurytyzowane długi.
Pozdrawiam

Pawel Niewiadomski 6 lat 5 miesięcy temu

Koleżko, jeśli zaciągnąć chcesz kredyt na 8.5% by na FOREXie grać jedynie w oparciu o zrządzenia fortuny to lepiej przemyśl to dwa razy :-)

Lepiej w ogóle unikać lewarów przy hazardzie :D

mało czytelnie napisane... / wracając do skoków i Banków - wszelkie powierzanie firmom pieniędzy wiąże się z tym, że Firmy na tych pieniądzach, muszą zarabiać - wiec je pożyczają i dobrze... ryzyko ponosi każdy, jedni pożyczają lepszym inni gorszym - ale za to ryzyko płaci się klientom odsetki. To, że klienci ponoszą de facto ryzyko jest ukrywane (poprzez różnego rodzaju akcje marketingowe jak BFK, gwarancje Państwa, etc.). W przypadku Banków płynność jest uzyskać łatwiej bo są dobrze zorganizowane, ale Skoki nie odstają od tego poziomu nad wyraz do tyłu - mają tak jak Banki aktywa dłużne, w postaci kredytów i pożyczek, i pod to mogą pożyczać pieniądze od innych w razie niespodziewanych problemów z wypłacalnością (w tym podejrzewam od Banku Centralnego)... Pytanie czy rezerw wystarczy? albo czy będzie się to wiązało z drukiem nowego pieniądza - bo pośrednio, taki scenariusz negatywnie odczujemy, wszyscy. Wiadomym jest, że w komunistycznych realiach w jakich żyjemy, Politycy nie dopuszczą aby Banki były niewypłacalne... podejrzewam, że ze skokami będzie podobnie (mają swoich patronów - i Państwo opiekuńcze ma łapy na wszystkim przez co większość ludu nie ma pojęcia co się dzieje z ich pieniędzmi)... Skoki tez maja swoich patronów i ktoś im w razie W pieniądze pożyczy. Póki długi są spłacane i odsetki są wypłacane - wszystko jest OK. Będzie gorzej jak bezrobocie pójdzie do 25% ;).

A propos płynności. Dane GUSu dostarczają niezły zonk. Skoki mają przytłaczającą większość depozytów do 12 m-cy. A większość udzielonych przez nich pożyczek ma zapadalności ponad 12 miesięcy. W najlepszym przypadku odpływający klienci będą musieli poczekać. Na pomoc z zewnątrz lub spłatę pożyczek.

tak, tak... ale w praktyce marketing wewnętrzny i Banków, jak i Skoków, ładnie to rozwiązał... Oferuje się wyższe oprocentowanie w zamian za rolowanie lokat. Musieli by poczekać, ale niech sobie Pan wyobrazi, ze wszyscy nagle wyciągają pieniądze z Lokat... to przecież 90% środków musiała by być oddawana w czasie/ Na lokatach w Polsce znajduje się ponad 500 mld PLN, Bankowy Fundusz Gwarancyjny to lekko ponad 8 mld PLN, Banki na rachunkach w NBP mają nie więcej niż 30 mld złotych... z tego wynika, że jak 10% lokat, by zostało zlikwidowanych to dla 2% by zabrakło pieniędzy... i trzeba by poprosić o transfer... Taki transfer to jeszcze nic... ale co by było w przypadku gdyby nagle 30% lokat polikwidowano? mógłby być ZONK... Banki też niechętnie, albo w ogóle nie przyjmują dużych kwot lokat (po parędziesiąt, paręset milionów) - toteż ryzyko utraty płynności jest dość niskie. Oczywiście długi są aktywami, więc ryzyko klientów jest niezbyt widoczne - i na pewno ktoś się znajdzie aby takie aktywa w razie W, wykupić :).

Trafił Pan w sedno problemu. Rezerwy cząstkowe. Żaden BFG nie pomoże w takim systemie, mydlenie oczu. Tylko NBP z pomocą płynnościową, o której mówi cytowany w artykule Belka.

Tak czy inaczej czy skoki czy Banki mają w miarę dobry model biznesowy i dopóki toksyczne aktywa nie rosną w jakiś drastyczny sposób... dopóty to nie jest wielki problem.

Najlepiej jak by w tym systemie nie było w ogóle opieki Państwowej. Czy rezerwa częściowa jest dobra czy nie?... nie jest to bardzo istotne i na pewno nie powinno Państwo o tym decydować... rezerwa częściowa jest możliwa na wolnym rynku i nie jest do tego potrzebna żadna regulacja - wynika ona z pewnych założeń i pewnych rynkowych zachowań / Dług, to dług... jak daje odsetki, jest aktywem, jak nie jest spłacany, jest pasywem... lepiej było by aby zrobić takie prawo, które nie pomagało by unikać odpowiedzialności dłużnikom, a wolny rynek powinien dawać im możliwość pracy... ale bez wolnego rynku i Państwa, które się nie miesza - wszystko zdaje się być kwestią szczęścia, że może durna d***kracja wybierze w końcu kogoś kompetentnego.

Michał Małysz Dębowski 6 lat 10 miesięcy temu

Dobry artykuł o rezerwach cząstkowych pojawił się ostatnio na mises.pl
http://mises.pl/wp-content/uploads/2012/10/Salerno-pozwolmy-odejsc-niesolidnemu-pieniadzowi.pdf

Niezły :-) Z tym, że stawiam dalej idącą tezę. Nie uważam depozytów w bankach komercyjnych wykreowanych przez udzielenie kredytów jako substytutu pieniądza. To pieniądz. Jaki z tego wniosek? A dosyć szokujący. We współczesnej bankowości nie ma monopolu emisyjnego z uwagi na kreowanie pieniądza depozytowego przez każdy bank komercyjny.

Pawel Niewiadomski 6 lat 5 miesięcy temu

My pożyczamy bankom na kilka procent, banki pozyczają innym na 2-3x kilka procent. I ci co zaciągaja muszą to odpracowywać, zadłużaja swoje dzieci. Na nasz procent, składa sie procent do odpracowania przez kilka osób. Póki jest dość osob które mają z czego spłacać jest ok, ale przy stałej ilości pieniądza to się skończy. Wtedy albo dodruk i nasza strata, a ulga dla dłużnika, albo dłużnicy przestają płacić i dla wszystkich co pożyczyli nie starczy.

to jak na giełdzie trzeba wiedzieć kiedy wyjść, albo zamienić pieniądz na inne aktywo.
do hiperinflacji albo runu jednak Polsce jeszcze raczej daleko, z 10 lat co najmniej.

Gratuluje czytelności przekazywania informacji finansowych. Nawet osoby średniozorientowane powinny zrozumieć ten tekst.

UU mówili, ze się do skoków będą dobierać:) Ja nie wiem jak to jest, ale w każdym banku lichwa się szerzy. W moim też więc o co ten krzyk?

Lichwa, lichwą to problem ewentualnej hipokryzji. Ale poważniejsze jest bezpieczeństwo oszczędzających.

Znam bardzo niewielu oszczędzających, za to wielu oddających na bandycki %. Więc problem oszczędności jakby nie dotyka:D. Co ciekawe, dług ktoś kupi i wyegzekwuje, nie ma takiego czegoś na oszczędności?

Proszę czytelników o pomoc :-)
Proszę pomóżcie znaleźć w internecie (link) sprawozdania finansowe SKOKów, zwłaszcza największego:
http://www.kasastefczyka.pl/
za 2010 i 2011 r.
Zastanawia mnie opisywana w artykule transakcja z zyskiem 300 mln zł, zwłaszcza w kontekście stosowanego przez Stefczyka PiaRu opisanego w artykule z 2011 r.:
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,9734535,SKOK_Stefczyka_chwali_sie_wynikami_finansowymi.html#ixzz2Afu0NxnJ
Czy to nie Stefczyk zarobił te 300 mln coś sprzedając?

Metoda ukrywanie dlugow przez sekuryzacje SKOK-oweg dlugu zostala zdaja sie podlapana przez naszego dzielnego plemiela i teraz juz praktycznie cale panstwo Polskie bedzie w najblizszym czasie jedna wielka piramida oparta na iluzorycznych aktywach. Do momentu az spolczenstwo powie SPRAWDZAM i poker sie skonczy. Inwestycje Polskie i BGK beda wlasnie przyczolkiem tego pokoleniowego przekretu.

Nad tym to już się poznęcał Urbaś w tekście zaraz po :) http://www.mpolska24.pl/blogi/post/109/tusk-nie-ma-kasy-dodrukuje-pieniadz1

10/10

Wystarczy zostać członkiem SKOK i poprosić o te dokumenty..... zgodnie z regulaminem: http://www.kasastefczyka.pl/-/media/E2065C32D0E94DD0BABD2D8A090F79C8.ashx

Dziękuję za wskazówkę, ale nie wystarczy.
Prosić to owszem można. Ale tylko w celu zaznajomienia się. I to w obecności pracownika SKOK. No tajne przez poufne. Czego tak strzegą? Banki publikują swoje sprawozdania w internecie.

Marek Skrzyński 6 lat 10 miesięcy temu
+1

Proszę spróbować..... Każda organizacja nawet "najświętsza" pozostawiona bez kontroli społecznej wcześniej czy później zboczy z właściwego kursu.....
Tym niemniej osobiście miałbym ograniczone zaufanie do tych dzisiejszych sprawozdań finansowych banków, które po ostatnich zmianach w prawie bankowym (rozporządzanie Vincenta R. z 24 grudnia 2008 roku pozwalajace na tzw. windows-dressing) mogą już legalnie tuszować rzeczywistość w tych dokumentach......

Podzielam Pana opinię, acz sprawozdania banków są publicznie dostępne, a SKOKów raczej strzeżone. Oczywiście banki komercyjne również stanowią przedmiot mojego zainteresowania. O tym w drugiej części, wkrótce.
Pozdrawiam

SKOKI też mogą korzystać z tego rozporządzenia Vincenta, zatem w ich sprawozdaniach też można ukywać prawdę...., ale mimo wszystko intuicja podpowiada mi że skala ewentualnego tuszowania rzeczywistości w SKOKach jest śladowa względem tego co się dzieje w Bankach Komercyjnych....

Jestem członkiem kasy więc mogę spróbować ale dopiero w przyszłym tygodniu.

Nie mam najmniejszego zaufania do banków W POLSCE , natomiast mam 100 % zaufanie do SKOK , gdzie mam oszczędności i jestem bardzo zadowolona , gdyż to są prawdziwie POLSKIE KASY . Nadmieniam, że byłam klientką trzech różnych banków z których mam wspomnienie wyłącznie zawodu , dlatego wycofałam się , zrezygnowałam i przeszłam do SKOK-u . Nie znam sie zupełnie na przeróżnych operacjach bankowych ( tylko przeciętnie jak każdy) , ale na moje wyczucie to artykuł , ktory napisał pan Tomasz Urbaś jest dla mnie podejrzany , jakby na czyjeś zlecenie ?

Tak przyznaję, pisałem na zlecenie, rozumu :)
Polskość SKOKów nie był przedmiotem artykułu, a ich dotychczasowe straty jak i te które mogą wyniknąć z nieujawnienia jakość portfela pożyczek. Polacy i polskie firmy z zasady nie są pozbawieni zdolności... upadłościowej.
Pozdrawiam

Przykro mi rozwiewać złudzenia, ale "polskość" jeszcze nikogo nie
uchroniła przed oszustwem. Amber Gold też było polskie.

Janusz Szabłowski 6 lat 10 miesięcy temu
+1

SKOKI.!!! Czy to jedyna ''piramida,''w której nie uczęstniczą wysłańcy obecnych ''władców'' Polski.??? Bo stąd ta ''troska'' o klijęntów SKOKÓW.??? Nie trudno zauważyć, że jest to zaplanowana akcja, w celu ''wypłoszenia'' klijęntów, by wycofali swoje wkłady i tym samym przyczynili się do upadku SKOKÓW.

Następnymi "piramidami" zajmę się w II części artykułu. Aby klienci SKOKów byli spokojni najlepsza jest jawność informacji.

No dokładnie, skok na skok. A nie lepiej było by się zająć bandyckimi procedurami banków komercyjnych? Tam jest dopiero pole do popisu

Krzysztof Maciaszczyk 6 lat 10 miesięcy temu

Artykuł nierzetelny. Wydaje się, że autor stosuje zwykłą manipulację, w celu wzbudzenia większego zainteresowania swoim tekstem. Dla przykładu: przy wyznaczaniu współczynnika wypłacalności odpowiednie aktywa waży się ryzykiem. Czy autor ma szczegółową i rzetelną wiedzę na temat rodzaju wierzytelności i ich zabezpieczeń? Sam pisze, że nie... Co do lichwy, to w bankach komercyjnych RRSO pożyczek gotówkowych oscyluje bądź wyraźnie przekracza 20%. Każdy poważny publicysta, wstrzymałby się z komentarzem do raportu audytora. No chyba, że komuś za to płacą...

Oczywiście, że się waży. Ale skoro SKOKi nie prowadzą przejrzystej polityki informacyjnej to można szacować. Oszacowałem, że jest mniejszy niż 5 %. A Bank Światowy określił go na poziomie 3 %:
http://www.knf.gov.pl/Images/Credit_Unions_in_Poland_PL_tcm75-26084.pdf
skromniutko...

KNF mówi bez ogródek o programach naprawczych:
http://www.knf.gov.pl/Images/analityka_tcm75-32300.pdf

SKOKi sponsorują artykuł. Dużo o dynamice. Nic o rezerwach.
http://www.money.pl/artykul-sponsorowany/skok-pod-knf/

Ustawa regulująca postępowanie naprawcze, zarząd komisaryczny, przejęcie, likwidację i upadłość SKOK została dzisiaj przyjęta przez sejm.
http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/7C63B2874DF9EFAFC1257AC30047ADFE/%24File/911.pdf

Panie Tomku, wydaje mi sie ze pomija Pan w szacowaniu zyków i strat koszty pracowników, lokali itp. Przeciez nie wszystkie koszty musza byc odpisami na rezerwy, czy sie myle?

Koszty pracowników najem lokali itp sę wykazywane w innej pozycji niż odpisy na rezerwy:
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PGWF_wyniki_finansowe_za_2011.pdf

Znowu pan siejesz zamęt panie Urbaś. Takie teksty można by napisać o każdym banku w Polsce i na świecie, doprowadzając go tym samym do bankructwa. Myślę, ze skoki mają się nieźle, a takie artykuły muszą być sponsorowane.

To gdzie można zapoznać się z wynikami audytów tych świetnych skoków?

"Ups, dwadzieścia procent. Maksymalne dopuszczalne ustawowo w Polsce odsetki wynoszą obecnie 25 %. Tak wysokie odsetki bywają potocznie określane jako lichwa. Ależ paradoks. Instytucje odwołujące się w przekazie marketingowym do patriotyzmu, katolicyzmu (z Rodziną Radia Maryja włącznie) oraz tradycji spółdzielczości ocierają się w praktycznej działalności o lichwę. "

To jest czystej wody manipulacja.Zauwazcie ze autor uzywa slowa "pozyczka" w odniesieniu do SKOKow, a kredyt - do bankow. To sa dwie rozne instytucje. Zasadnicza - kredytu udziela sie na okreslony cel (np. kupno auta, nieruchomosci itd). Z natury swojej (lepsze zabezpieczenia, mniejsze ryzyko) kredyty sa nizej oprocentowane

- zdarzalo mi sie zaciagac pozyczki w bankach komercyjnych, i ich roczne oprocentowanie oscylowalo wokol 20-25%.
- oprocentowanie kredytow w bankach jest niskie, bo ciagniete w dol przez nisko oprocentowane kredyty hipoteczne (w tym walutowe, na ktorych niejeden bank przycial wiecej niz 25% w skali roku)
- z mojego doswiadczenia w SKOKach kase trzyma albo klient konserwatywny vel moher, albo swiadomy i rozkladajacy ciezar ryzyka, tudziez szukajacy wiekszych zyskow. Zauwazcie ze w tradycyjnych bankach "moher" jest klientem pozadanym - mieszka w swoim domku, nie ma duzych potrzeb, stale wplywy w postaci emerytury i predzej nie zje obiadu niz nie splaci raty, bo ma tradycyjne poczucie honoru. Banki masowo wysylaja oferty do babc i dziadkow.

Pawel Niewiadomski 6 lat 5 miesięcy temu

Gdzie jest druga część? Dla mnie bardziej interesująca :-)

KNF krok po kroku dentonuje bombę tkwiącą w SKOKach. Trwające inspekcje odkryły na początek ponad 500 mln zł niewykazywanych strat, które skutkują głębokimi ujemnymi kapitałami własnymi systemu kas. KNF potwierdza wszystkie moje dotychczasowe ustalenia. Wzbudziło to zainteresowanie dziennikarzy (linkuję wywiad) i organów ścigania.
http://polskiepiekielko.pl/2013/12/skok-om-brakuje-ponad-12-mld-zl-wywiad-z-tomaszem-urbasiem.html

Skoki nie sa piramida finansowa i jak widze bardziej bezpieczne niz klasyczne banki komercyjne . ZAcznijmy od tego ,ze aktywa nie przekraczaja pasywow zwykle jest tak ,ze banki komercyjne z lokat pozostawiaja zwykle 3.5 % reszta idzie na kredyty , wiec skad to zaniepokojenie akurat SKOK-ami ???

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.