Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Ojciec, czy matka projektu?

Sport i Kultura w Gorzowie nie idą już w parze. Magistrat zapowiedział podział wydziału na dwa oddzielne. Ich kierowaniem zajmą się fachowcy z obu dziedzin.

Ojciec, czy matka projektu?
źródło: autor

Pożegnanie dotychczasowej szefowej od kultury i sportu okazało się ciosem w serce miejskiej radnej z Ruchów Miejskich. To jedna z opcji… druga – bardziej prawdopodobna mówi o tym, że Marta Bejnar-Bejnarowicz (przypomnijmy w ostatnich wyborach samorządowych ubiegała się o fotel prezydenta), usiłuje wrócić do gry, po swoim „ewidentnym zwycięstwie” i wybrała metodę opowiedzenia rzeczywistości po swojemu.

Zdaniem radnej B&B, ktoś podzielił Wydział Kultury i Sportu, bo chciał pozbyć się jej szefowej, od zawsze związanej ze środowiskiem LDM. To ona reprezentowała ich postulaty, realizowała strategie i wiernie wspierała szeregi. W emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych B&B napisała, cyt. „Ewo, wiem, jakie miałaś dylematy podejmując decyzję o startowaniu na stanowisko dyrektora w poprzedniej kadencji. Chcieliśmy mieć większe możliwości zwiększania środków na kulturę, na stypendia w kulturze, na rozwój instytucji i środowisk twórczych. Ale tez na sprawiedliwy podział środków na sport. Dlatego stawiając na szali rozwój kultury w mieście i liczebność klubu radnych Ludzie dla Miasta - wybraliśmy to pierwsze. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, nie przewidywaliśmy jednak aż takich trudności na linii wydział - prezydent.

Pomimo, że na Twoje miejsce do Rady przyszła "niemowa", to i tak podskórnie czuliśmy, że kultura wymaga osoby, która ją czuje- i taki ustaliliśmy priorytet. Nie wszystko z pewnością się udało, a ja sama wielokrotnie miałam wiele gorzkich słów na temat zarządzania kulturą w mieście a o zarządzaniu sportem - jeszcze więcej i jeszcze bardziej gorzkich (…)” Cóż… pozostaje nam tylko przypomnieć radnej, iż urzędnicy realizują strategię miasta a nie partii. Jeśli B&B tego nie widzi, to nienajlepiej to o niej świadczy…

Niesmak odczuli też internauci. Joanna Aksamitowska tak skomentowała wpis radnej: „(…) Są tacy, co przez Panią EH płakali, byli niesprawiedliwie osądzeni, a jej zachowanie nie tylko było nieetyczne, ale i niegodne. Pani Marto, ludzie przychodzą, odchodzą, jest wiele takich przypadków, zwłaszcza w urzędach. I z powodu i bez powodu zatrudnia się inne osoby. Pani ma zapewne uprawnienia emerytalne, więc moim zdaniem likwidacja stanowiska była łagodną formą podziękowania za pracę. Dorabianie do tego ideologii, że ktoś zrobił na złość nie jest dobrym pomysłem. Ta Pani też kogoś zastąpiła”.

Na uwagę zasługuje też fakt, że B&B chce przypisać jak się wydaje komuś coś, co nie jest jego ideą. Przecież to Robert Surowiec, wystąpił z wnioskiem o podział Wydziału Kultury i Sportu, a sukces tego działania ogłosił uroczyście, cyt. „Kolejna moja interpelacja okazała się skuteczna. Od dziś w Urzędzie Miasta znów będą dwa wydziały: jeden odpowiedzialny za kulturę, drugi za sport!” – czytamy. Dlaczego więc radna B&B daje do zrozumienia pomiędzy wierszami ze komuś chodziło o chęć pozbycia się dyrektor Hornik?

Data:
Kategoria: Polska Lokalna
Tagi: ##lubuskie

Zofia Klimar

Perspektywa - https://www.mpolska24.pl/blog/perspektywa

Perspektywa to droga, kręta lub prosta, jednak konieczna by dojść do celu. On sam bywa często tylko pięknym marzeniem...

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.