Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Rumuńska gra o tron

9 listopada rumuńska rodzina królewska przedstawiła listę pretendentów do tytułu królewskiego. Miało to miejsce zaledwie kilka dni po ogłoszeniu informacji o pogorszeniu się stanu zdrowia byłego króla Michała.

Rumuńska gra o tron
Król Michał I Rumuński
źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File%3ARegeleMihaiSiPrincipesaSofia2.jpg, By RoyalRumounger2 (Own work) [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons

Korona królów

Król Michał I, zgodnie z Fundamentalnymi prawami Rodziny Królewskiej Rumunii głowa domu królewskiego, był ostatnim monarchą Rumunii, którego zmuszono do abdykacji w 1947 r., kiedy to w kraju wprowadzono, obowiązującą do dziś, republikańską formę rządów. Ciekawostką jest, że przedłożony ostatnio parlamentowi projekt ustawy przyznaje głowie rodziny królewskiej status podobny do statusu byłych prezydentów.

Obecnie do tytułu głowy rodziny królewskiej uprawnione są następujące osoby: księżniczka Małgorzata Rumuńska, Strażniczka Korony Rumunii; księżniczka Helena Rumuńska; Elżbieta Karina (córka księżniczki Heleny); księżniczka Zofia Rumuńska; Elżbieta Maria (córka księżniczki Zofii) oraz księżniczka Maria Rumuńska. O ile mąż Małgorzaty, książę Radu, posługuje się tytułem księcia Rumunii, to mężowie i dzieci pozostałych córek byłego króla nie mają własnych tytułów. Głowie rumuńskiego domu królewskiego wolno wprowadzać zmiany do obowiązujących zasad.

Nie całkiem klawe życie

Rumuńska rodzina królewska mierzy się ostatnio z różnymi problemami, z których pogarszający się stan zdrowia Michała, który wycofał się z życia publicznego w roku 2016 po zdiagnozowaniu raka, nie jest wcale najważniejszy. W 2010 r. Mikołaj Medforth-Mills, syn księżniczki Heleny, dostał tytuł “księcia Rumunii” i został włączony do składu domu królewskiego. Był to zapowiedziany 3 lata wcześniej “prezent” od dziadka na 25-te urodziny księcia. Okazało się jednak, że książę nie wypełniał swoich obowiązków “jak należy”: miał problemy na studiach, próbował wtargnąć do szwajcarskiej posiadłości Michała oraz został ojcem nieślubnego dziecka, którego ostatecznie nie uznał.

Wszystko to doprowadziło byłego króla do podpisania dokumentu, który odebrał Mikołajowi tytuł księcia i predykat książęcej wysokości, a także wykluczył go z listy pretendentów do rumuńskiego tronu, gdyby ten został kiedykolwiek przywrócony. Były król wyraził nadzieję, że "w przyszłości Mikołaj odnajdzie właściwy sposób służenia ideałom, korzystając z cech, którymi obdarzył go Bóg”. Nie był to pierwszy przypadek wydziedziczenia bliskiego krewnego przez Michała, ponieważ podobny los spotkał jego córkę Irenę. Utraciła ona tytuł księżniczki w 2013 r., czego powodem miało być jej zaangażowanie w nielegalne walki kogutów w Irrigon w stanie Oregon.

"Prawo sukcesji do tronu i głowy rumuńskiego domu królewskiego opiera się na zasadzie starszeństwa z pierwszeństwem mężczyzn. Prawa fundamentalne znoszą zasadę primogenitury agnatycznej, która wyłącza kobiety i ich potomstwo" - głosi prawo sukcesji.

Zostało ono ustanowione przez Michała w grudniu 2007 r., na podstawie którego za spadkobierczynię praw do korony rumuńskiej uznał Małgorzatę, swoja najstarszą córkę. W czasach, kiedy Rumunia była monarchią, prawo do zasiadania na tronie przysługiwało wyłącznie mężczyznom. Ponieważ Michał ma jedynie córki, stanowiło to problem, który przerodził się w konflikt wewnątrz dynastii Hohenzollern-Sigmaringen.

Zmiana zasad dziedziczenia ma charakter prywatny, ponieważ zgodnie z ostatnim prawem sukcesyjnym obowiązującym przed zniesieniem monarchii rumuńskiej, następcą praw do tronu rumuńskiego, jest Karol Fryderyk, książę Hohenzollern, głowa rodu Hohenzollern-Sigmarinen. Zgodnie z art. 78 konstytucji Rumunii z 1923 r., w przypadku wymarcia bez bezpośrednich spadkobierców płci męskiej wszystkich kwalifikujących się Hohenzollernów lub ich odmowy przyjęcia tronu, tron staje się nieobsadzony. Ten sam artykuł przewidywał, że w takiej sytuacji panujący król miał prawo do nominowania na następcę tronu księcia z panującej w Europie dynastii. Według artykułu 79, parlament musiał kandydata zaakceptować i to on ponosił odpowiedzialność za wybór.

W 1997 r. poproszono byłego króla Michała o wskazanie następcy z niemieckiej gałęzi rodziny, zgodnie z zasadami ostatniej monarchicznej konstytucji. Pod wpływem swojej żony Anny, były król odrzucił wniosek i pod koniec 1997 r. następczynią mianował swoją najstarszą córkę Małgorzatę. W wywiadzie z 2009 r. Karol Fryderyk oświadczył, że nie interesuje go rumuński tron. Powodem miała być konieczność przyjęcia wiary prawosławnej, którą wymuszał art. 77 przedwojennej konstytucji. W 2011 r. były król Michał zerwał powiązania z resztą dynastii, zrezygnował z tytułu księcia Hohenzollern-Sigmaringen i od tej pory znany jest jako Michał Rumuński.

Do 3 razy sztuka?

Mimo że wśród panujących obecnie monarchów, to Elżbieta II jest brytyjską i światową rekordzistką pod względem wieku i długości panowania, to jednak Michał Rumuński też ma się czym pochwalić. O ile ostatni car sąsiedniej Bułgarii kilkadziesiąt lat po abdykacji został premierem, o tyle Michał był królem dwukrotnie. Kiedy w 1925 r. jego ojciec Karol został pozbawiony praw do tronu po ucieczce z kochanką, następcą Fryderyka I wyznaczono jego wnuka Michała, który królem został 2 lata później, a więc 90 lat temu. Regentem 6-letniego dziecka został jego stryj, książę Mikołaj. Panowanie Michała nie trwało długo, ponieważ 3 lata później został obalony przez… własnego ojca. W 1930 r. do kraju niespodziewanie wrócił Karol, który w wyniku zamachu stanu został koronowany na króla. Jego panowanie trwało do września 1940 r., kiedy to został zmuszony do abdykacji, a “nowym” królem został… Michał. Po wojnie, kiedy w krajach Europy Środkowej i Wschodniej władzę przejmowali komuniści, rumuński monarcha po raz drugi został zmuszony do rezygnacji z tronu, co nastąpiło w 1947 r.

W lutym 2017 r. uwaga światowych mediów skupiała się na Wielkiej Brytanii, gdzie królowa Elżbieta II obchodziła jubileusz 65-lecia panowania. Warto pamiętać, że Michał Rumuński tron utracił 5 lat przed tym, jak Elżbieta zasiadła na brytyjskim.

PS 5 grudnia 2017 r. Michał I zmarł w swojej rezydencji w Szwajcarii.

Data:
Kategoria: Świat
Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.