Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Korwin-Mikke a kultura osobista

Naprawdę zachodzę w głowę jak wiele osób daje się wkręcić w tę "merytoryczną" dyskusję JKM rzekomo o "niewinnych średnich", a nawet uznaje Go za ofiarę politycznej poprawności, podczas gdy jest to wyłącznie kwestia obycia i kultury osobistej.

Korwin-Mikke a kultura osobista
źródło: internet

W towarzystwie generalnie unikamy przywołań "wrażliwych" odniesień i danych statystycznych. Szwedzki biznesmen odwiedzając swój chiński oddział zapewne nie uzasadni wdrożenia nowych mechanizmów kontrolnych tym, że Chińczycy kradną i oszukują częściej niż jego rodacy, tylko "dobrymi praktykami".

Gdy Poznaniak, czy Krakus nie imponują nam hojnością nie popełniamy "regionalnych" odniesień. Nie do pomyślenia jest, aby w jakiejkolwiek firmie ktoś wspomniał, że najinteligentniejsi są ci po politechnice, następnie SGH, a najmniej ci, a ci, o tych "z wiochy" nie wspominając. Tak czynią prostacy.

Z całą pewnością osoby "uprzywilejowane przez los" i kulturalne zarazem są dalece powściągliwe, aby niejako "wytykać" komukolwiek, czy jakiejś grupie, jakiekolwiek mankamenty, ograniczność, słabości, itp.. Przykładowo, w obecności osoby otyłej nie mówimy, że grubasy się bardziej pocą i śmierdzą i że to jest naturalne i oczywiste. Albo, że straszym Panom z pokaźnymi brzuchami to i owo strasznie się przepaca.

Każdy normalny i kulturalny człowiek nie tylko to czuje, ale czuje się wręcz zobowiązany, aby unikać uogólnenień i stereotypów, a Niemca mówiącego wśród Polaków o złodziejach samochodów i brudasach zza Odry mamy za prostaka i chama. Amerykanie delegacjom z Polski "Polish jokes" raczej nie opowiadają. Tak nakazuje kultura.

Gdy w towarzystwie jakiś pajac wspomini, że kobiety są mniej inteligentne, czy słabsze od mężczyzn, każdy dobrze wychowany Anglik czuje powinność, aby dać należyty odpór takiej chauvinistic pig. Nie ma to nic wpsólnego z poprawnością polityczną, czy z zaprzeczaniem danych statystycznych, a z kulturą (od wieków nie wytrząsamy sie nad słabszymi, poszkodowanymi przez los). Czy dzieciom też mówimy, że są niższe, słabsze i mniej inteligentne? A czy mówimy: Polacy! Pogódźmy się z faktami. Jesteśmy niżsi, słabsi i mniej inteligentni od Niemców. Uznajmy swoje miejsce wśród narodów świata i bądźmy zadowoleni z tego, że możemy służyć Niemcom. Czy publiczne poruszanie takich kwestii przychodzi komukolwiek normalnemu w ogóle do głowy? W szczególnośći politykowi? Wolne żarty.

Data:
Tagi: #
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.