Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Kontrakt to nie umowa śmieciowa

Przywiązanie części społeczeństwa do nomenklatury PRL oraz centralnego systemu planowania i organizowania zatrudnienia, jest jedną z podstawowych przeszkód na drodze do rozwoju polskiej gospodarki. Nazywanie elastycznej formy zatrudnienia "śmieciówkami" przypomina retorykę z najgorszych czasów komunizmu. Kiedyś w podobny sposób prywatne mieszkania nazywano "czynszówkami", a przedsiębiorców "prywaciarzami". Czy dzisiaj ktoś wyobraża sobie rynek Polskę bez prywatnych mieszkań czy bez prywatnych firm ?

Kontrakt to nie umowa śmieciowa
Jarosław Narymunt Rożyński - Kontrakt to nie umowa śmieciowa
źródło: Jarosław Narymunt Rożyński - Kontrakt to nie umowa śmieciowa
Planowane przez rząd zmiany w zakresie prawa pracy budzą niestety strach i śmiech jednocześnie. Zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych mają bowiem zyskać podstawowe prawa pracownicze. Dodatkowe obciążenia przy zawieraniu umów o zatrudnienie dotkną przecież przede wszystkim pracowników, a nie pracodawców. Już dzisiaj powszechne jest zastępowanie umowy o pracę przez umowę o dzieło lub stawianie samozatrudnienia jako warunku współpracy. Dalsze dokręcanie tej śruby może skończyć się koniecznością zakładania tych działalności w Czechach czy na Słowacji. Czy naprawdę nikt tego nie dostrzega ?

Współczesny kodeks pracy obowiązuje od ponad 40 lat. Warunki prowadzenia biznesu w Polsce, jak również cały ustrój - zmieniły się drastycznie. Nadal jeszcze próbujemy w zakresie podaży i popytu pracy utrzymać stare, złe zasady. Jest to fundamentalny błąd mający katastrofalne skutki dla naszej gospodarki.

Powstają kolejne projekty, kolejne komisje i kolejne nierealne pomysły, podczas gdy w tym samym czasie, coraz więcej ludzi zaczyna rozliczać się albo pod stołem albo przez faktury. W zasadzie można powiedzieć, że kodeks pracy odnosi się w praktyce tylko do przywilejów związków zawodowych w przedsiębiorstwach państwowych i w administracji publicznej. Przedsiębiorcy i pracownicy sami chcieliby określać swoje warunki pracy, bez ograniczeń narzucanych im odgórnie przez państwo.

Sposób wykonywania pracy zmienia się tak drastycznie, że w zasadzie proces ten wymagałby aktualizacji kodeksu pracy co 3 miesiące. Czy jest zatem sens utrzymywania takiego zbioru przepisów, które utrudniają zatrudnianie pracowników i funkcjonowanie przedsiębiorstw ?

Jaki zatem powinien być idealny kodeks pracy ?

Wniosek płynie prosty - kodeks pracy powinien być zlikwidowany, zresztą tak samo jak tzw. płaca minimalna.

Pomiędzy pracodawcą a pracownikiem - nie powinno być pośrednika !

- Jarosław Narymunt Rożyński,
www.prezydent.org.pl
Data:
Kategoria: Gospodarka

Narymunt

Jarosław Narymunt Rożyński - https://www.mpolska24.pl/blog/narymunt

Ojciec, patriota, przedsiębiorca. Zawodowo od lat związany z informatyką i nowoczesnymi technologiami. Więcej informacji pod adresem :

www.prezydent.org.pl

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.