Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

W wigilię nawet spiskowcy mówią ludzkim głosem

Bóg się rodzi, moc pospolicieje, bo bez żadnych dyplomacji, bez owijania w bawełnę, mówi jak ma być. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Pan Frans Timmermans wzywa polskich ministrów, czyli przedstawicieli władzy wykonawczej (sic!) do nieprzyjmowania nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. List kończy się prośbą o przesłanie informacji "o sytuacji konstytucyjnej w Polsce".

W wigilię nawet spiskowcy mówią ludzkim głosem
źródło: internet

Frans Timmermans napisał również, że "Komisji Europejskiej dano do zrozumienia" (kto lub co dało do zrozumienia, jednak nie napisał), iż Sejm w przyspieszonej procedurze przyjął ustawę nowelizującą obecną ustawę o TK (czego bynajmniej do zrozumienia nie trzeba podawać, bo to wszak oczywista oczywistość). W liście wiceszef KE napisał także: "Ta nowelizacja - jak wynika z informacji, którymi dysponujemy - dotyczy funkcjonowania Trybunału, a także niezawisłości jego sędziów. Oczekiwałbym, że ta ustawa nie zostanie ostatecznie przyjęta albo przynajmniej, że nie zostanie wdrożona, dopóki wszelkie kwestie dotyczące wpływu tej ustawy na niezawisłość i funkcjonowanie TK nie zostaną w pełni i adekwatnie ocenione".

W swoim liście Timmermans powołuje się na wyroki TK wydane 3 i 9 grudnia w sprawie kolejnych nowelizacji ustawy o TK, odnotowując, że od trzech sędziów wybranych przez poprzedni Sejm "prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie", a także, że wybór trzech sędziów na te wakaty przez obecny Sejm "nie może być uważany za ważny". Natomiast szef dyplomacji Luksemburga, prawującego do końca roku prezydencję w UE, Pan Jean Asselborn przestrzegł – „Ktokolwiek mówi, że krytyka ze strony europejskich partnerów jest niestosowna, ten nie rozumie Europy” oraz dodał, „że UE ma obowiązek zapewnić poszanowanie jej fundamentalnych wartości” (w jaki sposób będzie ten obowiązek wypełniać jednak nie wyjaśnił). Przemówiło nawet ONZ wzywając polski Senat i prezydenta do "wsłuchania się w krytykę w kraju i za granicą".

No to przynajmniej w wigilię możemy być pewni, na czym nasza demokracja i suwerenność polegają, czym zresztą strasznie podekscytował się TVN, bo główne wydanie wigilijnych Faktów rozpoczął był właśnie od przekazania tych rewelacji tubylcom, chyba zapomniawszy, że Polacy w wigilię łamią się opłatkiem, a nie skaczą jak kangury na wieść o nadchodzącej lekcji unijnej tresury.  

Data:
Tagi: #
Komentarze 1 skomentuj »

Jeśli już musimy mówić o zagrożeniach dla demokracji i swobód obywatelskich zwykłych Polaków, to warto przypomnieć dokonania polityków, którzy stali na czele sobotniego "marszu w obronie demokracji". To właśnie oni, że kiedy rządzili krajem, przyjęli ustawy ograniczające dostęp obywateli do informacji publicznej oraz ograniczające wolność zgromadzeń. To oni przyjęli ustawę 10-66 umożliwiającą interwencję obcych sił w naszym kraju. To oni mielili w sejmowej niszczarce miliony podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami i głęboko w d...pie mieli głos zwykłych ludzi. To oni przez bite osiem lat regularnie podnosili nam podatki i obciążenia fiskalne. To oni nie działali wg polskiej racji stanu, a na telefon spełniali zachcianki Berlina i Brukseli. To oni na 11 listopada szykowali prowokacje (np. spalenie budki pod rosyjską ambasadą). To oni próbowali zmieniać Konstytucję RP pod osłoną nocą, a proponowane przez ówczesną opozycję pakiety demokratyczne odrzucali bez zastanowienia.

Tak, drodzy zwolennicy Ryszarda Petru, Sławka Neumanna, Ryszarda Kalisza, Tomasza Siemoniaka i innych "walczących" o demokrację. Warto czasem zastanowić się nad znaczeniem wypowiadanych przez siebie słów, aby nie wyjść później na bezmyślną pacynkę, sterowalną jedynie emocjami i pierwotnymi instynktami.

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.