Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Blogerzy więcej

Pożegnalne awanse

Czas kanikuły szybko mija i trzeba się brać do roboty, tym bardziej, że życie podsuwa nowe tematy. Ten tekst poświęcę opublikowanej na stronie BBN liście awansowanych oficerów na stopnie generalskie i admiralskie z okazji …, no właśnie, z jakiej właściwie okazji? Myślę, że z okazji pożegnania się Bronisława Komorowskiego z urzędem Prezydenta RP. Ośmiu oficerów awansuje na stopień generała brygady, sześciu na stopień generała dywizji i jeden na stopień wiceadmirała oraz trzech na stopnie generała broni.

Pożegnalne awanse
Bronisław Komorowski
źródło: Flickr CC

Swój komentarz zacznę od góry, czyli od awansów na stopień trzygwiazdkowego generała. W zasadzie nie ma tu zaskoczenia. Oczywistym było, że w ślad za wyznaczeniem na stanowisko Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych pójdzie awans do stopnia generała broni dla gen. dyw. Mirosława Różańskiego. Tę postać dość szeroko oceniłem w tekście z dnia 9 czerwca „Spodziewana nominacja” i dlatego litościwie, z okazji nowego awansu, nie będę dzisiaj znęcał się nad osobą gen. dyw. Różańskiego. Podtrzymam jedynie swój pogląd, że ten oficer nie powinien być wyznaczony na to stanowisko, a więc i awansowany na wyższy stopień. Gen. dyw. Andrzeja Fałkowskiego pamiętam jako sprawnego finansistę i jestem pełen szczerego podziwu jak oficer służby finansowej może w tak szybkim tempie zostać dyplomatą i wojskowym przedstawicielem Polski przy Komitetach Wojskowych NATO i Unii Europejskiej, będąc po drodze zastępcą szefa Sztabu Generalnego WP i dochodząc do stopnia generała broni. Najmniej perspektywiczny jest awans na wyższy stopień gen. dyw. Anatola Wojtana, I Zastępcy Szefa Sztabu Generalnego WP i negatywnego bohatera kilku moich tekstów, gdyż oficer ten już w lipcu przyszłego roku ukończy 60 lat i odejdzie do cywila, a więc w nowym stopniu Wojsko Polskie będzie go podziwiać jedynie około 11-tu miesięcy.

Niewiele niespodzianek jest w grupie oficerów awansowanych do stopnia generała dywizji. Wszyscy oficerowie są na stanowiskach o stopniu etatowym generała dywizji, z tym, że jedni dłużej, inni krócej. Z tej grupy chciałbym podkreślić postać gen. bryg. Cezarego Podlasińskiego, Dowódcę Centrum Operacji Lądowych – Dowódcę Komponentu Lądowego, którego pamiętam jako zdolnego autora wielu ćwiczeń inspekcyjnych realizowanych w Wojskach Lądowych w trakcie prowadzonych przez Departament Kontroli inspekcji i kontroli kompleksowych poszczególnych związków taktycznych. Już wtedy martwiło mnie stosunkowo nieduże doświadczenie dowódcze tego oficera, które mogło skutecznie opóźnić dobrze zapowiadającą się karierę. Jednak, na szczęście, gen. bryg. Podlasiński został wyznaczony na dowódcę 10 Brygady Kawalerii Pancernej. Dowodził również, będąc na tym stanowisku, XIV zmianą PKW Afganistan. Brakuje mi wprawdzie do kompletu dowodzenia dywizją, ale do emerytury gen. bryg. Podlasiński ma jeszcze 6, a może i 9 lat i może ten brak zostanie uzupełniony. W każdym razie gratuluję.

Najlepiej sytuacja wygląda, z jednym wyjątkiem, w grupie oficerów awansowanych na stopień generała brygady. Na ośmiu awansowanych aż pięciu oficerów to dowódcy brygad. Mówię o pięciu oficerach, bo płk Piotr Żurawski, od niedawna Zastępca Szefa Sztabu ds. Planowania w Dowództwie Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód, to do niedawna dowódca 20 Brygady Zmechanizowanej, z którą się rozstał w dniu 13 maja 2015 roku. Wprawdzie brygadą dowodził niecałe dwa lata, ale przedtem był zastępcą dowódcy 21 Brygady Strzelców Podhalańskich i zastępcą dowódcy VI zmiany PKW Afganistan. Tak, że nareszcie doceniono dowódców brygad będących pułkownikami. Również nareszcie awansowano Rektora-Komendanta Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych, pułkownika Mariusza Wiatra. Było dla mnie rzeczą zupełnie niezrozumiałą, że wieloletni komendant wyższej szkoły oficerskiej, kształcącej oficerów dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych, a przede wszystkim, dla największego rodzaju sił zbrojnych – wojsk lądowych, nie może się doczekać awansu do stopnia generała brygady, choć od dawna posiada wszystkie możliwe stopnie naukowe. No, ale lepiej późno, niż wcale. Również gratuluję.

Natomiast absolutnym skandalem nazywam awansowanie do stopnia generała brygady podporucznika Józefa Guzdka z pominięciem wszystkich, pośrednich stopni oficerskich. Nie dość, że stopień podporucznika tenże „oficer” otrzymał po zaledwie kilkudniowym pobycie w szkole oficerskiej, na bardzo „intensywnym” kursie, to po kilku latach od razu awans na generała brygady. Ten cud tłumaczę tylko tym, że ppor. Guzdek to jednocześnie Biskup Polowy Wojska Polskiego, a więc ma „chody” wiadomo gdzie. Jestem również ciekaw, dlaczego oficera Guzdka nigdy nie widziałem w mundurze z dystynkcjami podporucznika? Czyżby dla tego księcia Kościoła ten pierwszy stopień oficerski był zbyt „nikczemny”, by się w nim pokazywać publicznie? Czy na ceremonię awansowania do stopnia generała brygady podporucznik Guzdek założy mundur? Czy ten nowy stopień również nie będzie przypadkiem za niski? Dla niejednego przeciętnego oficera przestrzeń pomiędzy stopniem podporucznika, a generała brygady jest porównywalna do przestrzeni kosmicznej, stanowiąca czasami całe wojskowe, kilkudziesięcioletnie życie oficera wypełnione ciężką, znojną, żmudną służbą, szkoleniem, poligonami, misjami, często chorobami i ranami, nierzadko poświęceniem, rozpadami małżeństw i wieloma stresami. W tym zaś wypadku, kilka lat czekania i pstryk – jest generał brygady, z za chwilę kolejny pstryk i … będzie generał dywizji. Jakież to żałosne i żenujące.

Oceniam, że źle się stało, że został złamany pewien obyczaj i tradycja awansowania na stopnie generalskie z okazji Święta Wojska Polskiego lub innego święta narodowego. Dzień 1 sierpnia jest, owszem, pamiętną datą, ale świętem narodowym, ani świętem wojska nie jest. Takim to sposobem tradycja i obyczaj zostały zaprzęgnięte do walki politycznej. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby nowy Prezydent również skorzystał ze swoich uprawnień i w dniu 15 sierpnia, właśnie w Święto Wojska Polskiego awansował kolejnych oficerów, tym razem ze swojej listy. No cóż, musiałbym wtedy napisać nowy tekst, tym razem zatytułowany „Powitalne awanse” (ciekawe, jakie by one były i kto by dostąpił tego zaszczytu). Prawda, że może być śmiesznie? Tym bardziej, że jak niektóre media podają, dotychczasowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Stanisław Koziej ma ponoć zostać rektorem Akademii Obrony Narodowej. Wyobrażam sobie, jaki „świeży powiew” do Akademii wniesie ten 72-letni, ciągle nienasycony „młodzian”. Tak, że po chwilowym odpoczynku tematów mi nie zabraknie.

Data:
Kategoria: Polska

Piotr Makarewicz

Piotr Makarewicz - http://www.mpolska24.pl/blog/piotr-makarewicz

Autor bloga,generał dywizji WP, lat 61, od kwietnia 2006 roku na emeryturze. W swojej karierze był między innymi dowódcą 8 pułku czołgów 11 Dywizji Pancernej, 1 pułku zmechanizowanego 1 Dywizji Zmechanizowanej, dowódcą 9 Dywizji Zmechanizowanej i 16 Dywizji Zmechanizowanej. Był szefem sztabu - zastępcą dowódcy Krakowskiego Okręgu Wojskowego i szefem sztabu Korpusu Powietrzno-Zmechanizowanego oraz szefem szkolenia - zastępcą dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego. Przez ostatnie 5 lat służby był dyrektorem Departamentu Kontroli MON. Od 3 maja 1996 roku - generał brygady, od 15 sierpnia 2003 roku - generał dywizji. Zachęcam do komentowania i zapraszam do prezentowania własnych poglądów.

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.