Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Blogerzy więcej

Nowalijki? Ostrożnie…

Czym są nowalijki? W Polsce tym określeniem nazywa się pierwsze młode warzywa uprawiane na wiosnę, pochodzące z upraw szklarniowych. Warzywa te są intensywnie nawożone, a także mają mniejsze nasłonecznienie.

Nowalijki? Ostrożnie…
źródło: publicdomainpictures.net

Nowalijki, niestety, nie pobierają azotu tyle, ile potrzebują, a tyle, ile zostanie im dostarczone.

Niebezpieczne nowalijki

Spożywając duże ilości nowalijek (które były przenawożone) można przekroczyć maksymalne dzienne pobranie azotanów. A jakie mogą być tego skutki? Azotany są związkami chemicznymi o stosunkowo małej toksyczności dla ludzi, ale w organizmie ulegają one przemianie do bardzo niebezpiecznych azotynów. Ich nadmiar może prowadzić do methemoglobinemii, która objawia się: sinicą, dusznościami, sennością, bólami brzucha, spadkiem ciśnienia tętniczego krwi, zmianami neurologicznymi. Azotany również niekorzystnie wpływają na wykorzystanie witaminy A i β-karotenu oraz na metabolizm białek i tłuszczów. Co więcej, związki te mogą wpłynąć na funkcjonowanie tarczycy i układu nerwowego, wystąpienie niedokrwistości czy też zaburzeń trawienia.

Do warzyw, które w mniejszym stopniu kumulują azotany należą: młoda marchew, pomidory, cebula, ziemniaki, seler, brokuły i korzeń pietruszki, ogórki, papryka, kalafior, fasola. Natomiast warzywami, które kumulują największe ilości nawozów, są m. in.: szczypiorek, sałata, rzodkiewka, szpinak.

Czy każdy może spożywać nowalijki? Dzieci do drugiego roku życia nie powinny spożywać ich wcale. Alergolodzy ostrzegają również, że młode warzywa mogą wywoływać nietolerancje pokarmowe u dzieci. Uważać na nowalijki powinny osoby ze skłonnościami do alergii oraz cierpiące na zespół jelita nadwrażliwego.

Najbezpieczniej jest uprawiać warzywa we własnym ogródku (pod warunkiem, że nie przebiega koło niego droga) lub kupować młode warzywa bezpośrednio od hodowców z dużych gospodarstw rolnych lub z gospodarstw ekologicznych (mamy wtedy pewność, że chemia była ograniczona do minimum). Większość z nas jednak nie zawsze może sobie na to pozwolić.

Czy w takim razie rezygnować z ich zakupu?

Nie, wystarczy tylko pamiętać, że:

- bardzo ważne jest dokładne sprawdzanie źródła, z którego pochodzą uprawy – najlepsze warzywa pochodzą z gospodarstw ekologicznych lub od zaprzyjaźnionych dostawców,

- najlepiej wybierać warzywa mniejsze, bardziej jędrne, o naturalnym, delikatnym zapachu, a te wielkie, wyrośnięte, o jaskrawych kolorach omijać,

- nie należy kupować warzyw zwiędniętych, zaparzonych ani pomarszczonych, ponieważ te z przekroczoną zawartością azotanów szybciej więdną,

- nie powinno się przechowywać warzyw w szczelnych plastikowych opakowaniach, ponieważ brak dostępu tlenu przyspiesza przekształcanie azotanów w szkodliwe azotyny,

- przed spożyciem należy bardzo dokładnie myć młode warzywa, ponieważ azotany rozpuszczają się w wodzie i dokładne umycie czy półgodzinne moczenie sałaty, obniża w niej ich zawartość,

- pozbyciu się azotanów pomaga także obieranie i gotowanie (jednak wodę z gotowania trzeba koniecznie odlać),

- warzywa korzeniowe najwięcej metali ciężkich, azotanów i pestycydów gromadzą w skórce, a warzywa liściowe gromadzą je w nerwach i głąbie. Dlatego warto wyciąć głąb i grubsze liście z sałaty oraz obrać marchew ze skórki.

Pamiętajmy, aby nie traktować nowalijek jako głównego źródła witamin, lecz jako atrakcyjne urozmaicenie posiłków!

źródło: www.aktywniepozdrowie.pl

Data:
Tagi: #
Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.