Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Blogerzy więcej

Kto przygarnie?!

Czy może ktoś w Polsce chciałby przygarnąć jakąś nową inwestycję? Ot jakieś 50 mln zł, 280 pracowników, z 4 ha pod dachem i ok. 1 mln (słownie: jeden milion) podatku rocznie do kasy miasta/gminy na sport, na boiska, na hale sportowe czy choćby na książki do pięknie odnowionej biblioteki? Chętnie pomogę.

Kto przygarnie?!
źródło: Flickr CC 2.0

Czy gdzieś jeszcze ktoś potrzebuje w Polsce pracy i pieniędzy do budżetu? Pomogę. Znam się na tym.
Pracowałem nad nową inwestycją wiele, wiele miesięcy i czekałem na dzisiejszy dzień, żeby móc ogłosić: "dobrą wiadomość". Ogłosiłem. I zaczęło się: "Kolejny inwestor który nie będzie płacił podatków i stworzy kolejny obóz pracy za najniższą krajową wymagający 500% normy niemieckiej .Jest się z czego cieszyć.... niemiecki inwestor będzie robić kokosy dla nas zostanie ochłap w postaci 1400zł i garb przez te wyśrubowane normy”. „Niemcy dostają ulgi i wsparcie, a polscy przedsiębiorcy są gnębieni”. „Kolejny obóz pracy”…...

A mi opadły ręce. I po raz 1000-czny muszę tłumaczyć, że: -lepiej mieć wybór pracy, niż go nie mieć, że nikt do pracy nie zmusza, że już nikt nie płaci najniższej krajowej, a jeśli już ktoś pyta o płacę, to niech też określi: za jaką pracę, z jakimi kwalifikacjami, z jakim doświadczeniem, z jakim zaangażowaniem…, że nie ma żadnych przywilejów zachodni inwestor innych od polskiego, że inwestorzy płacą podatki lokalne, z których są utrzymywane klubu sportowe, dzięki którym powstają boiska, ścieżki rowerowe…

Mam czasami wrażenie, że te moje tłumaczenia, to jak walenie głową w mur…
i czasami się zastanawiam, że może warto iść tam, gdzie ciebie chcą, gdzie rozumieją proste zasady ekonomii, gdzie doceniają pracę i wysiłek, gdzie logika i rozum, biorą górę nad niewiedzą i emocjami…

Przekonuję się o tym, że homosowieticus w polskim narodzie jest wiecznie żywy. Czasami za cholerę nie mogę zrozumieć rodaków. Przeżyliśmy ciężkie czasy, zresztą Polacy nigdy nie mieli łatwo. Byliśmy marginesem Europy, najpierw pod butem zaborców, potem komunistów. Od wejścia do UE w 2004 roku, Polska zrobiła gigantyczny krok do przodu. W moim mieście bezrobocie zbiliśmy z ponad 40% do ok. 6-7% statystycznego, czyli do rzeczywistego ZERA. Zamiast być dumnym z tych osiągnięć, potrafimy tylko narzekać, robić z siebie nieudaczników, roszczeniowców, wyśmiewających samych siebie.

Nie mogę pojąć, jak mając w pamięci czasy, kiedy praca była luksusem, dzisiaj kpić z nowych inwestycji? Jak można obrażać zagranicznych inwestorów?

Ja inwestorów nie dzielę na polskich i zagranicznych. Ja pracodawców dzielę na uczciwych i nieuczciwych, płacących regularnie pensje i podatki, i tych oszukujących pracowników i unikających płacenia podatków. Tak jak ludzi, ja nie dzielę na białych i czarnych, tylko na mądrych i głupich.

Opowiem Wam pewną historię:

Pewien POLSKI biznesmen 10 lat temu, zanim wybudował fabrykę w Nowej Soli, dowoził stąd pracownice do innej swojej fabryki, 70 km od Nowej Soli. Panie wstawały w nocy, zostawiając w łóżkach śpiące dzieci, o godzinie 4 nad ranem siadały do autobusu, jechały 2 godziny do fabryki, pracowały tam ciężko przy produkcji 8 godzin, wracały autobusem do domu przez kolejne 2 godziny, były w domu ok. godz. 16, czyli 12 godzin poza domem, dobrze jak zdążyły ugotować dzieciom obiad. I tak przez 5 dni w tygodniu.
Panie przyszły do mnie z płaczem błagając o pomoc i interwencję. Ten obrazek pozostanie w mej pamięci do końca życia. Dlaczego do mnie przyszły? POLSKI pracodawca płacił im miesięcznie za tę ciężka pracę 450 zł miesięcznie!!! Płacił na początku, bo właśnie z tych 450 zł zaczął zabierać im 50 zł za dojazdy. Zostawało 400 zł za miesiąc ciężkiej pracy na rękę. Jak żyć?- pytały.

Po pół roku, POLSKI pracodawca dziękował za pracę, i brał następne panie z Urzędu Pracy z dofinansowaniem na każde „nowe” stanowisko, twierdząc, że panie po pół roku pracy osiągały zaledwie 30% wymaganej wydajności. Nie pytajcie o to, czy było mi żal tych pań i jakie ja miałem zdanie na temat tego z krwi i kości POLSKIEGO pracodawcy.

I oczywiście to nie jest reguła. Na szczęście większość pracodawców, i polskich i zagranicznych, jest teraz jest inna. Dzisiaj rynek pracodawcy zmienił się w rynek pracownika. Pracodawcy tworzą programy lojalnościowe i integracyjne, zaczynają coraz bardziej dbać o pracowników.

Dlatego ja inwestorów nie dziele na polskich i zagranicznych. Tylko na uczciwych oraz na nieuczciwych i bezwzględnych.

W Nowej Soli, w mieście w ruinie, stworzyliśmy dwie potężne strefy przemysłowe po 100 hektarów każda. Powstało ok. 3000 nowych miejsc pracy. Wpływy z podatków zaczęły nam lawinowo rosnąc, dlatego w tym roku już możemy pozwolić sobie na budowę basenu. Planujemy nową hale widowisko-sportową…. Dla niektórych to wciąż za mało. Zrobimy więcej, ale do tego trzeba mieć siły i motywację, wsparcie… a nie wieczne wmawianie sobie, że cos się bierze z niczego i że nam się należy więcej i więcej…

Tak już na koniec: może i dobrze, że będzie ta dwukadencyjność. Ja mam czasem już dość po przeczytaniu opinii Polaków na temat mojej pracy i naszego kraju.

P.S. Dla „wszystkowiedzących”:

1) W Polsce i w Nowej Soli nie ma żadnego rozgraniczenia na inwestora polskiego i zagranicznego, wszyscy mają równe prawa w ubieganiu się o np. zwolnienia podatkowe czy jakiekolwiek inne wsparcie,

2) W strefie ekonomicznej największe zwolnienia mogą uzyskać rodzime małe firmy, duże firmy- najmniejsze ulgi,

3) Wg mojej wiedzy inwestor wchodzący do Nowej Soli nie będzie korzystał z ulg strefowych,

4) Podatki od nieruchomości (blisko 1 mln zł rocznie) inwestor będzie płacił po zakończeniu inwestycji od początku roku 2019. Będą pieniądze na sport, kulturę, na ścieżki rowerowe….

Data:
Kategoria: Gospodarka
Tagi: #inwestycje

Wadim Tyszkiewicz

Wadim Tyszkiewicz - http://www.mpolska24.pl/blog/wadim-tyszkiewicz

Prywatna strona Wadima Tyszkiewicza, prezydenta Nowej Soli i zwykłego obywatela.

Komentarze 2 skomentuj »
SSE są głównie narzędziem marketingu politycznego i środkiem zaspokajania doraźnych korzyści wyborczych –przekonuje  specjalistka ds. HR i rynku pracy Violetta Rymszewicz.

Ludzie nie wszystkowiedzący lecz konkretni,posiadający wiedzę, zajmujący się strefami-
Badania przeprowadzone przez dr Katarzynę Kopczewską z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego,a dotyczące lat 1995-2012,wątpliwości nie zostawiają. Według autorki inwestycje rządu i samorządów w infrastrukturę na potrzeby stref, do końca 2012r. pochłonęły ok. 3 mld zł., a zwolnienia podatkowe ok. 10 mld. zł. - podczas gdy całkowite osiągnięte w tym czasie korzyści, wyniosły niemal tyle samo (13,5 mld zł, tj. 17 proc. wszystkich inwestycji). Wyniki podają ponadto, że gminy, w których powstały SSE, po kilku latach ich istnienia znajdowały się w niemal takiej samej sytuacji finansowej, co wcześniej. W opinii dr K. Kopczewskiej - zyskałyby więcej inwestując w swoją infrastrukturę, zamiast w SSE - przez co przy okazji pozbawiały się przychodów ze zwolnień podatkowych, nawet mimo że ich udział we wpływach z CIT-u stanowił zaledwie 6,71 proc. (w powiatach 1,4 proc.).
Obliczono też, iż w badanym roku 2013. – po uwzględnieniu rocznych kosztów wynagrodzeń w SSE, wartości eksportu, importu, CIT-u, sprzedaży krajowej do stref, pomocy publicznej, wydatków na infrastrukturę i wydatków administracyjnych – wynik specjalnych stref ekonomicznych w Polsce wyniósł łącznie… 116,5 mln zł na plusie (tyle, co koszt budowy niecałych 3 km autostrady)
W kwestii tworzenia nowych miejsc pracy-
Wg. raportu rządu;(nie prawicowego oszołoma)rządu jeszcze PO, od początku istnienia stref do końca 2014r., łącznie zainwestowano w nie 102 mld zł, uruchamiając 295,5 tys. stanowisk pracy - jeżeli podzielimy przez siebie obie liczby, otrzymamy koszt utworzenia jednego (!) miejsca pracy w strefie za przeszło 345 tys. zł (!) Zwykły przedsiębiorca spoza SSE, inwestując np. w otwarcie sklepu 100 tys. zł, zatrudni 2-3 osoby – jeden etat jest zatem 10 razy tańszy. Po co robić coś drożej, jak można taniej?-jest pytaniem retorycznym do liberała,on i tak wie swoje -BO MNIE POPIERA 87 % czyli wg.ostatnich wyborów 2014 oddało głos 10237 osób, na uprawnionych do głosowania 31543 mieszkańców miasta-to jest mandat do rządzenia 1/3 czy nie ,bo PIS nie ma, bo wybrało go ..%
W.Tyszkiewicz-Mogę dyskutować na tematy merytoryczne i to robię. Nie mogę też przejść obojętnie obok kłamstw i dyskredytacji każdego, kto ma inne zdanie niż jedynie słuszni

Katechizm i abecadło ekonomii i gospodarki w latach 2007-2015 podczas rządów PO/PSL:
1) Afera taśmowa
2) Afera hazardowa
3) Afera wyciągowa
4) Afera stadionowa
5) Afera autostradowa
6) Afera stoczniowa
7) Afera AmberGold
8) Afera Elewaru
9) Afera z informatyzacją MSW
10) Afera z budową gazoportu w Świnoujściu oraz dostawami gazu z Kataru
11) Afera z budową elektrowni atomowej (od 5 lat trwa "wybieranie" jej lokalizacji, a kasa dla zarządów specjalnych spółek leci)
12) Afera z opóźnieniem publikacji przez Rządowe Centrum Legislacji ustawy o rajach podatkowych
13) Grabież Polakom połowy oszczędności emerytalnych zgromadzonych w OFE (153 mld zł)
14) Wydłużenie obowiązku pracy (wieku emerytalnego) o 7 lat u kobiet i 2 lata u mężczyzn
15) Rozrost biurokracji (sto tysięcy nowych etatów)
16) Drastyczny wzrost zadłużenia kraju (z 530 mld zł do blisko 1 bln zł)
17) Podniesienie VAT-u na wszystko
18) Podwyższenie o 1/3 składki rentowej (ZUS) dla przedsiębiorców
19) Zamrożenie na 8 lat kwoty wolnej od podatku, kwot uzyskania przychodu oraz progów podatkowych
20) Podniesienie akcyzy na paliwo
21) Likwidacja ulg podatkowych (budowlana, internetowa)
22) Zmniejszenie o 1/3 zasiłku pogrzebowego
23) Wprowadzenie nowego podatku paliwowego - tzw. opłaty zapasowej
24) Nałożenie na Lasy Państwowe haraczu w postaci podatku od przychodu (a nie dochodu!)
25) Prace nad wprowadzeniem podatku smartfonowego i tabletowego
26) Prace nad wprowadzeniem podatku audiowizualnego
27) Przyjęcie zabójczego dla polskiej gospodarki pakietu klimatycznego
28) Zgoda na wprowadzenie do Polski GMO
29) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu dostępu obywateli do informacji publicznej
30) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu wolności zgromadzeń
31) Przyjęcie ustawy o "bratniej pomocy" (tzw. ustawa 1066)
32) Spuszczenie w sejmowym klozecie kilku milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami referendalno-ustawodawczymi
33) Utajnienie raportu o nieprawidłowościach w ZUS do jakich doszło w latach 2008 - 2013
34) Próba nocnej zmiany Konstytucji RP, która umożliwiłaby sprzedaż Lasów Państwowych
35) Doprowadzenie do tragicznego stanu publicznej służby zdrowia (czekanie po kilka lat na wizytę u lekarza specjalisty)
36) Podpisanie z Rosją niekorzystnej umowy gazowej (najdroższy gaz w Europie)
37) Blisko 3-letni paraliż legislacyjny w sprawie wydobywania gazu łupkowego
38) Drenaż Funduszu Rezerwy Demograficznej
39) Wyprzedaż majątku narodowego za ponad 65 mld zł (w tym spółek strategicznych takich jak Azoty Tarnów);
40) Ograniczenie potencjału militarnego
41) Brak przemyślanej i suwerennej polityki zagranicznej
42) Wszechobecny nepotyzm i kolesiostwo (tysiące stanowisk opłacanych z publicznej kasy dla platformianych kolesi)
43) itp.

Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.